Reklama

Karsin. Nie mogą dojechać do domu, bo sąsiad zablokował przejazd drogą

Z dnia na dzień zostali pozbawieni dojazdu do własnego domu. Przez lata myśleli, że jest to droga gminna. Co wskazano też w wydanych im warunkach zabudowy. Po latach okazało się, że jest to droga prywatna, a jednej z jej właścicieli postanowił zablokować przejazd traktem. Karsiński samorząd skierował więc sprawę na drogę sądową, lecz sąd przyznał rację właścicielowi drogi. Czy mieszkańcy pozostaną więc bez dojazdu do własnej nieruchomości?

Niemal dziesięć lat temu pan Zdzisław zakupił działkę w Karsinie-Dębowcu. W 2013 roku uzyskał warunki zabudowy pod dom. W warunkach obsługi w zakresie infrastruktury technicznej i komunikacji zaznaczono, że dojazd do posesji stanowi wjazd z drogi powiatowej za pośrednictwem dwóch innych działek z notarialnie ustanowioną służebnością przejazdu. I właśnie tym traktem przez lata pan Zdzisław dojeżdżał do swojej nieruchomości. 

Sytuacja zmieniła się przed rokiem. Przyjeżdżając na swoją działkę, pan Zdzisław napotkał przeszkody na drodze - duże skrzynie z drewnem i dwa potężne słupy betonowe, które skutecznie uniemożliwiają przejazd drogą. 

Reklama

- Nie mogę dojechać do swojego domu. Nie ma możliwości, by firma dowiozła mi węgiel. A co jeśli ja albo żona będziemy potrzebowali pomocy medycznej? Jak dojedzie do nas karetką? Jak przejedzie straż pożarna? Już nie mam siły. Nie wiem co mam zrobić, przecież zgodnie z decyzją uzyskania warunków zabudowy, mogę jeździć tą drogą - mówi zrezygnowany już pan Zdzisław. 

Sprawę postanowiliśmy wyjaśnić w Urzędzie Gminy w Karsinie. Wójt gminy był dla nas nieuchwytny przez kilka dni, nie odbierał telefonu, a gdy już raz udało się nam z nim połączyć, stwierdził, że ma drugi ważny telefon. Ostatecznie udało nam się skontaktować z zastępcą wójta gminy Karsin - Tomaszem Urbańskim. 

Reklama

- W tej sprawie toczyło się postępowanie administracyjne w zakresie przejęcia tejże drogi. Wojewoda odmówił jednak jej przejęcia, gdyż biegnie ona po gruntach prywatnych. Są to zaszłości jeszcze z lat 70., a nawet przedwojennych. W czasie wojny zbudowano drugą drogę, więc niemal wszyscy mieszkańcy mają dojazd do swoich domów. Tylko właściciele jednej z posesji nie mają dojazdu do swojej nieruchomości, muszą oni ustanowić służebność przejazdu. Jako gmina deklarujemy pomoc w tej kwestii. Sąd musi ustanowić tymże mieszkańcom służebność przejazdu, bo muszą oni mieć dojazd do swojej posesji - podkreśla wicewójt Tomasz Urbański. 

- Przez lata nie było problemu z przejazdem drogą. Znajdowała się ona nawet w wykazie dróg gminnych. Przez wojewodę była uznana za drogę publiczną. Kupując działkę, w tamtejszym stanie prawnym, właściciele posesji, którzy nie mogą teraz dojechać do swojej nieruchomości, byli przekonani, że mają dojazd do siebie drogą publiczną. Po sądowych postępowaniach, które zakończyły się w tym roku, okazało się, że ta droga jest własnością prywatną - dodaje. 

Reklama

Nieco inaczej sprawę widzi jeden z właścicieli działki, który zablokował przejazd drogą. 

- Jest to niedopatrzenie urzędu gminy. Sprawa ciągnie się już od dłuższego czasu. Odbyła się sprawa w sądzie, tematem zajmował się także wojewoda pomorski oraz sąd administracyjny. Gmina bezprawnie uznała za drogę gminną działki, które należą do osób prywatnych. A później nie chcieli uznać, że jest to własność prywatna, dlatego też między innymi podano mnie do sądu. Sprawa trwa już ponad rok, a w tym czasie gmina nic nie zrobiła, aby moim sąsiadom wytyczyć drogę konieczną. Proponowaliśmy rozwiązanie problemu, ale gmina nie skorzystała z tego. Urząd pozostawił tych ludzi samym sobie - zaznacza jednej z właścicieli drogi, który zablokował przejazd. 

Reklama

- Od wielu lat wiedziałem, że nie jest to droga publiczna. Dlatego też zastanawiałem się, jak ci państwo mogli otrzymać pozwolenie na budowę bez dojazdu do nieruchomości. Urząd gminy wydał taką decyzję. Jest to więc błąd urzędniczy, za który teraz gmina nie chce ponieść odpowiedzialności. To gmina nie potrafi wybrnąć z tej sytuacji. Jest to bardzo skomplikowana sprawa, gdyż sam sąd miał problemy z rozstrzygnięciem tej kwestii - kontynuuje. 

Spór na linii właściciel drogi a gmina, więc trwa nadal. 

Reklama

- Tylko dlaczego to ja mam ponosić konsekwencje  tego sporu? - pyta pan Zdzisław. 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Czytelnik - niezalogowany 2020-12-15 09:49:31

    Zablokował przejazd Drogą mój ty panie bój się boga

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Turysta - niezalogowany 2020-12-16 18:19:45

    Rosły w tym roku grzyby w Karsinie?

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Małgorzata - niezalogowany 2020-12-15 10:05:12

    Ewidentnie jest to wina urzędu. Tak się dzieje kiedy zatrudniani są "koledzy, synowie, znajomi znajomych etc " zamiast osób kompetentnych!!! A to że Wójt nie reaguje no cóż żadna nowość.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości