Reklama

Jutro jubileuszowe derby Kaszub

09/04/2010 18:57
Nie lada gratka czeka jutro kibiców Kaszubii Kościerzyna. Dokładnie o godzinie 14 rozpocząć ma się w Kartuzach pojedynek o prym na Kaszubach. Na stadionie przy ul. 3 Maja po oraz dziesiąty w III lidze zmierzymy się z drużyną Cartusii Kartuzy.

O wadze i randze tego spotkania nie trzeba przekonywać żadnego sympatyka futbolu w powiecie kościerskim i kartuskim. Szczególnie ostatnie lata dostarczają nam wyjątkowych emocji, bo od sezonu 2005/2006 obie ekipy nieprzerwanie rywalizują wspólnie na poziomie III ligi.

O ile pierwsze potyczki Kościerzyny z Kartuzami należały do "biało-bordowych", o tyle w dwóch ostatnich latach to niebiesko-biało-czarni mogą poszczycić się zdecydowanie korzystniejszym bilansem. W sumie w dziewięciu rozegranych do tej pory meczach zanotowano cztery zwycięstwa Kaszubii, jeden remis i tyle samo triumfowi Cartusii. Jutrzejsza batalia wyłoni więc samodzielnego lidera tej wewnętrznej rywalizacji.

W obu miastach nastroje bojowe. W Kościerzynie, po zeszłotygodniowym zwycięstwie nad Orkanem morale poszybowało w górę i znów uwierzono, że Kaszubia wraca na właściwe tory. Zespół nie zamierza jednak spocząć na laurach i zapowiada walkę o pełną pulę także na terenie rywala zza miedzy.

- Ambicją i wolą walki pokazaliśmy, że potrafimy zdobywać punkty ze ścisłą czołówką. Z podobnym nastawieniem jedziemy do Kartuz. Zagramy tam o zwycięstwo, choć nie ma jakiejś szczególnej mobilizacji tylko dlatego, że to derby. Dla nas to mecz jak każdy inny w lidze. Są trzy punkty do zdobycia i z takim celem wyjdziemy na boisko - zapowiada Dawid Klawikowski, grający trener naszych kopaczy.

Kadrowo Kaszubia osłabiona jest w niewielkim stopniu. Przymusową pauzę za siedem żółtych kartek muszą odbyć Wojtkiewicz oraz Wysiecki. Ich derby z pewnością ominą. Na prawej obronie zobaczymy w zamian najprawdopodobniej Krysińskiego. Mniej klarowna jest sytuacja w przypadku środka pomocy, gdzie miejsce Adriana może potencjalnie zająć kilku zawodników. Największe szanse zdają się mieć Gołuński oraz nowi przy ul. Kamiennej Lewosz lub Litwinko.

W Kartuzach po dwóch remisach na inaugurację rundy wiosennej wszyscy głodni są upragnionego zwycięstwa. Trener Adam Adamus poza pauzującym za kartki Kitowskim, będzie mógł skorzystać ze wszystkich pozostałych zawodników. Lukę w defensywie wypełni po najprawdopodobniej Bubienko. Jeszcze wczoraj pod znakiem zapytania stał także występ narzekającego na ból pleców Karasińskiego, ale jak się okazuje, uraz nie był groźny i jutro powinien wybiec na murawę w wyjściowej "11-tce"

- Cieszy nas ta wiadomość, bo strata dwóch podstawowych piłkarzy byłaby na pewno odczuwalna. Piotrek jednak był na masażach, czuje się lepiej i zadeklarował gotowość do gry - potwierdza kierownik drużyny Tadeusz Orczykowski dodając, że Cartusia ma na sobotę jasny cel - zwycięstwo.

Jak będzie, okaże się w jutrzejsze popołudnie. W każdym razie zapowiada się wielka piłkarska uczta. Tym bardziej, że jesienny pojedynek Cartusii z Kaszubią (2:2) nie wyłonił "Króla Kaszub". Początek dokładnie o godzinie 14.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości