Skandal, tego nie da się opisać – tak najczęściej jazdę pociągiem relacji Kościerzyna-Gdańsk podsumowują podróżni. Wagony są maksymalnie przepełnione, a ludzie, którzy się w nich znajdują, są ściśnięci jak sardynki. Przedstawiciele samorządu wojewódzkiego znają problem i zapowiadają, że zostanie w najbliższym czasie wprowadzony plan naprawczy, który ma poprawić zaistniałą sytuację.
Przepełnione do maksimum wagony – to nie tylko obrazki z filmów, które były kręcone w epoce słusznie minionej. Taka sytuacja od wielu tygodni towarzyszy podróżującym, którzy korzystają z pociągów relacji Gdańsk-Kościerzyna. Nasi Czytelnicy co kilka dni informowali nas o dantejskich scenach, które rozgrywają się w czasie podróży. To co opisują, przypomina armagedon.
- Tej sytuacji nie da się opisać. Przyznam, że rzadko korzystam z pociągów, ale po wielu latach tak się zdarzyło, że wracałam z Gdańska do Kościerzyny. To co się działo w wagonach, woła o pomstę do nieba. Ludzie byli ściśnięci jak sardynki, a na każdym przystanku wchodzili kolejni, chociaż naprawdę nie było miejsca. Proszę sobie wyobrazić, że ścisk był tak potworny, że nie mogłam wyciągnął telefonu z kieszeni. Sytuacja trochę się polepszyła dopiero w połowie trasy – informuje mieszkanka gminy Kościerzyna.Reklama
Sytuacja, którą opisała nam nasza rozmówczyni, nie jest odosobnionym przypadkiem. Z relacji podróżnych wynika, że w ostatnich kilkunastu dniach powtarza się ona notorycznie.
- Mój syn studiuje w Trójmieście i wielokrotnie mówił mi o tej gehennie. Jednak podczas ostatniej podróży to, co się działo w wagonach przeszło wszelkie wyobrażenie. Ścisk był tak okropny, że jedna z pasażerek straciła przytomność. To jest po prostu skandal, żeby do takich sytuacji dochodziło w XXI wieku. Co chwilę słyszymy o tym, że modernizuje się linie kolejowe, wprowadza się na trasy nowoczesne pociągi, a rzeczywistość przypomina raczej kolej z końca XIX wieku i w dodatku z jakiegoś kraju Trzeciego Świata – nie kryje swojego zdenerwowanie kolejna rozmówczyni.Reklama
Jak się okazuje, organizujący przejazdy pociągami Samorząd Województwa Pomorskiego zna bardzo dobrze problem. Jak mówi jego rzecznik, Michał Piotrowski, sytuacja zdecydowanie się pogorszyła w momencie wprowadzenia nowego rozkładu jazdy, co miało miejsce w pierwszych dniach grudnia.
- Ten problem jest znany władzom województwa pomorskiego. Rzeczywiście od momentu wprowadzenia nowego rozkładu jazdy, sytuacja zdecydowanie się pogorszyła i jest kryzysowa. Tak trzeba to nazwać wprost. Do nas te sygnały od pasażerów docierają i staramy się reagować. Z posiadanych na tę chwilę informacji wynika, że ma nastąpić korekta rozkładu jazdy. Przedstawiciele władz województwa pomorskiego kilka razy organizowali spotkania z przewoźnikiem i zobowiązali go do wprowadzenia planu naprawczego, ponieważ rzeczywiście taka sytuacja nie może mieć miejsca. Najprawdopodobniej w okresie świąt sytuacja nieco się poprawi, ponieważ z tej trasy nie będą w takim stopniu korzystać uczniowie oraz studenci, ale to oczywiście nie rozwiązuje problemu – powiedział nam Michał Piotrowski.Reklama
Jednocześnie poprosił, abyśmy szczegółowe pytania dotyczącego tego bulwersującego tematu przesłali drogą elektroniczną. Jak zapewnił nas rzecznik, zostaną one przekazane Departamentowi Infrastruktury Urzędu Marszałkowskiego w Gdańsku, który się do nich ustosunkuje. Poniżej przedstawiamy treść pytań, które skierowaliśmy do rzecznika:
Co jest głównym powodem przepełnionych pociągów relacji Kościerzyna - Gdańsk Wrzeszcz?
Otrzymujemy sygnały, że ludzie mdleją, a nawet tracą przytomność w pociągu, czy w takim przypadku nie obawiacie się Państwo, że może dojść do tragedii, która będzie się wiązać z odpowiedzialnością karną?
W jaki sposób planuje się rozwiązać problem ścisku w pociągach?
Czy pasażerowie mogą liczyć na to, że ta uciążliwa sytuacja wreszcie się zmieni, jeśli tak, to w jakim terminie?
Na odpowiedź czekamy i do tematu z pewnością powrócimy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Witam jestem nowy w tym temacie,ale o koleji można śmiało powiedzieć że mają tam konkrety balagan,każdy w pkl chce być ważny a kolejarze do pracy mają długie żeby,tylko wypłaty odbierać , większość pracowników to osoby w podeszłym wieku ,nie rozumieją problemów pasażerów, siedzą w miękkich fotelach i śpią cały dzień i tak wygląda nasz ład ,a wystarczyło by dołożyć jeden skład i jest ok.
Witam jestem nowy w tym temacie,ale o koleji można śmiało powiedzieć że mają tam konkrety balagan,każdy w pkl chce być ważny a kolejarze do pracy mają długie żeby,tylko wypłaty odbierać , większość pracowników to osoby w podeszłym wieku ,nie rozumieją problemów pasażerów, siedzą w miękkich fotelach i śpią cały dzień i tak wygląda nasz ład ,a wystarczyło by dołożyć jeden skład i jest ok.