Prace przy przebudowie drogi na odcinku Kościerzyna-Korne zbliżają się do końca. Czy wszystko jednak przebiega zgodnie z planem? Tutaj pojawia się znak zapytania, ponieważ otrzymaliśmy nieoficjalne informacje dotyczące jakości położonej nawierzchni, która może nie spełniać obowiązujących norm.
Przypomnijmy, że ta gigantyczna przebudowa drogi krajowej nr 20 na odcinku Kościerzyna-Korne rozpoczęła się już ponad rok temu. Zgodnie z przyjętym harmonogramem prac, miały się one zakończyć jeszcze w czasie wakacji. Od początku inwestycji pojawiały się komplikacje, na które narzekali szczególnie kierowcy. Chodziło głównie o gigantyczne korki, które były pokłosiem ruchu wahadłowego wprowadzonego na czas remontu. Sytuacja nieco poprawiła się, gdy ruchem zaczęli kierować pracownicy, a nie sygnalizacja świetlna. Inwestycja dała się również we znaki mieszkańcom Łubiany. Jesienią minionego roku, wprowadzono objazd przez tę miejscowość, przez którą nie miały prawa przejeżdżać duże samochody ciężarowe. Mimo zakazu, wielu kierowców łamało wspomniany zakaz. Efekt? Zniszczone drogi i przede wszystkim chodniki w Łubianie.
Teraz otrzymaliśmy nieoficjalne informacje od wysokiego rangą urzędnika samorządowego, chcącego zachować anonimowość, które dotyczą jakości położonej nawierzchni.
- Otrzymałem nieoficjalną informację od pracownika z GDDKiA w Gdańsku na temat jakości ostatniej warstwy nawierzchni, a właściwie jej ścieralności. Według niego, nie spełnia ona norm wynikających z zapisów zamieszczonych w przetargu. Nie chodzi o cały odcinek przebudowywanej drogi, ale o dość duży fragment. W tej rozmowie pojawiła się nawet sugestia, że być może będzie konieczne dodatkowe frezowanie – powiedział nam nasz rozmówca.
Jak się okazuje, część kierowców również odczuwa różnicę w komforcie jazdy na przebudowanym odcinku.
- Od Kościerzyny do Łubiany jedzie się rzeczywiście bardzo dobrze. Nieco inaczej jest dalej, szczególnie przed rondem w Kornem. Doświadczony kierowca z pewnością zauważy tę różnicę – stwierdza kierowca z Kościerzyny.
Postanowiliśmy zweryfikować uzyskane informacje u inwestora, czyli w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Gdańsku. Zadaliśmy konkretne pytania rzecznikowi Piotrowi Michalskiemu. Poniżej przedstawiamy ich treść.
"Z niezależnych dwóch źródeł dowiedzieliśmy się, że pojawił się problem na przebudowywanej trasie Kościerzyna-Korne. Chodzi o to, że po wykonaniu badań okazało się, że warstwa nawierzchni zastosowana przez wykonawcę nie spełnia określonych norm, więc konieczne będzie ponowne frezowanie. Czy może Pan potwierdzić tę informację? Jeśli tak, to jakie będzie to miało konsekwencje? Czy prace się wydłużą, jeśli tak, to o ile? Czy wykonawca poniesie jakieś konsekwencje? Jeśli ta informacja jest nieprawdziwa, to w takim razie chcielibyśmy zapytać na jakim etapie są prace, kiedy jest przewidywany koniec inwestycji?"
Rzecznik GDDKiA w Gdańsku w swojej odpowiedzi był bardzo oszczędny w słowach.
- Panie redaktorze, nie potwierdzam tego faktu. Są sprzeczne wyniki badań sporządzonych przez wykonawcę prac i przez nasze laboratorium drogowe. W podobnych sytuacjach zleca się badanie przez arbitraż, który rozstrzyga sporne kwestie. Nie wiadomo, czy będzie konieczne frezowanie nawierzchni – odpowiedział nam rzecznik Piotr Michalski.
Do sprawy z pewnością wrócimy, aby poinformować naszych Czytelników, jaki będzie finał sprzecznych wyników badań.
Przypomnijmy, że remont drogi krajowej nr 20 jest inwestycją realizowaną w ramach programu - Likwidacja Miejsc Niebezpiecznych. Ma pochłonąć ponad 46 milionów złotych. W ramach prowadzonych prac, droga krajowa nr 20 zostanie rozbudowana wraz ze skrzyżowaniami na odcinku ponad 6 kilometrów. Powstanie m.in. rondo na skrzyżowaniu drogi krajowej z drogą wojewódzką nr 235 w Kornem. Ponadto, przebudowane zostaną cztery inne skrzyżowania poprzez budowę lewoskrętów. Zmianom zostanie poddany wspomniany wyżej przejazd kolejowy. Jak informuje Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad w Gdańsku, poprawiona zostanie geometria tego przejazdu, która będzie polegać na przesunięciu jezdni o około 3,5 metra w kierunku południowym, co ma spowodować lepszą widoczność i wygodniejszy przejazd przez tory. Trzeba też wspomnieć, że zakres inwestycji obejmuje również budowę na całej długości remontowanego odcinka ciągu pieszo-rowerowego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jako mieszkaniec Lipusza jeżdżę tą trasą bardzo często i widzę postępy jakie dokonują się w tej inwestycji. Moje spostrzeżenia są następujące: 1. Większość pracowników po prostu są obecni w pracy ale jej nie wykonują bo więcej zajmują się swoimi telefonemi niż ,,łopatą" - widać to bardzo dobrze stojąc w długim korku. 2. Przez wiele tygodni prawie nic się nie działo i dopiero pod koniec Kwietnia coś się ruszyło na tej inwestycji. 3. Teraz głównie prace na tej przebudowie polegają na wygładzaniu brzegów rowów - co jest wręcz pracą syzyfową !! Po każdej ulewie trzeba tą pracę powtarzać - i jeśli brzegi te nie wzmocni się specjalną kratą to do mrozów mogą się tak bawić ! 4. Dodatkowo zauważyłem iż na budowanej nawierzchni po ulewach występują kałuże i super będzie się jechać np rowerem po takich atrakcjach
Endriu ty jesteś taki głupi czy tylko udajesz! dobrze że w lipuszu masz extra drogi i masz gdzie rowerem jeździć ...buhaha
Te rowy to porażka. Jak rowerzysta (dziecko) zachaczy o krawężnik i wpadnie do tego rowu to może się mocno poturbować. A dodatkowo koszenie trawy w tych rowach nie będzie łatwe.
O ile pamięć mnie nie zawodzi to termin oddania minął z końcem czerwca...
o ile mnie pamięć nie myli jak inwestycja się zaczynała to mówiło się o maju
Masz rację Endriu, kręcą się tam jak muchy w smole a prace nic a nic nie posuwają się do przodu - tragedia. Dwa lata 7 km drogi rekord świata, dobra zmiana - Polski ład ***** ***
Ty jesteś Debil !!! Inwestycja rozpoczęła się rok temu i jest na etapie końcowym a jak zwykle zakłamany pełowski krytyk się znajdzie!!!
inwestycja drogowa rozumiem ale po co komu ścieżka rowerowa za miliony złotych? totalny debilizm!!!!
Ciężka by była potrzeba na trasie kościerzyna - wdzydze. Tam jedzie rower za rowerem i to z małymi dziećmi!!
Ścieżka rowerowa jest potrzebna. Skoro twierdzisz że to debilizm weź rower pod dupę i sproboj jechać ta drogą wtedy się wypowiadaj
Na odcinku od ronda w Kornem do mostu jadąc w stronę Kościerzyny nawierzchnia jest do niczego jest w niej za dużo smoły po deszczu jest mega śliska a w słoneczne dni zostają wgłębienia po hamowaniu
A u mnie na Kokoszkach rozbudowują ul.Kartuską na dł 1 km : UWAGA : 2,5 roku...i końca nie widać. Ha ha ha i to jest wynik !!!! Polnischer Wirtschaft.
58 milionów a mostu nad torami nie będzie? Jeżeli dalej przed torami będzie trzeba się zatrzymywać to kij w oko z taką "przebudową"
Temu remontowi już dawno ktoś "wyższej rangi "powinien się przyjrzeć.Tam dopiero jest przekręt,ładnie ktoś mamonę przytulił.Ta droga teraz wygląda jak droga gminna a nie krajowa droga Polaqua.
Jeżdżę ta droga dosyć często,potwierdzam to kolejny bubel budowlany za nasze pieniążki.Tyle milionów a wiaduktu nie zrobili nad torami.Tyle hektarów lasu wycięli a gdzie wtedy byli ekolodzy.Zobaczymy jak się sprawdzi jej szerokość gdy trzeba będzie utworzyć tzw.korytarz życia. Bo przecież już węszą ta droga krajowa nie może być. PORAŻKA WŁADZ.
Jestem ciekawy kto tą droge odbierze i się pod tym bublem podpisze? Mieliśmy taką dobrą drogę, ok było parę mankamentów, ale co teraz jest zrobione to jakaś porażka. Nawierzchnia beznadziejna, rowy masakryczne, wąska droga, drzewa wycięte i końca nie widać.
Ten remont to rażący przykład niegospodarności. To tak jak by chcąc pomalować sufit zrywasz podłogę żeby nie na kapać.
Jak to na Kaszubach. Hahaha
Widzę sami akperci w komentarzach, a może tak sami byście to zrobili. I wam dogodzić :/
Zwracam uwagę że to nie jest malowanko kibelka u Pana Staszka, nikt wykonawcy nie zmuszał do udziału w przetargu więc skoro się zobowiązał umową to my jako płatnicy podatków mamy prawo żądać efektów! ...a komentarze w stylu "zróbcie to sami lepiej" sobie podaruj
Nie trzeba być geniuszem, żeby zobaczyć że ta droga to jeden wielki bubel.
Tylko pytam nie krytykuję. Czy przy okazji tej inwestycji nie można było położyć asfalt do Garczyna. Nadal będzie problem z włączeniem się do ruchu wyjeżdżając z Garczyna. Natomiast za te pieniądze chyba jednak mógł być wiadukt nad torami tym bardziej, że jest dogodne ułożenie terenu - aż się prosi. Oczywiście termin wykonania prac też nie jest rewelacyjny.
Przyjedzie szaman pokropi i będzie git
Próbują teraz nieudolnie naprawić tą nawierzchnię posypując jakimś kruszywem. Śmiech na sali. Przyjrzałem się i tak naprawdę to cała nawierzchnia jest do niczego. Smoła wychodzi i już widać gdzieniegdzie ślady awaryjnego hamowania.
To jest po prostu kpina z nas mieszkańców by taki bubel zrobić. Gdzie jest gmina Kościerzyna, Starostwo Powiatowe. Wstyd.
Tą sprawą powinno się zająć CBA. Gruby przekręt za jeszcze grubsze pieniądze. Dobra droga, która miała drobne mankamenty została zastąpiona przez niechlujną, brzydką, niebezpieczną drogę, za którą wykonawcy powinni jakoś odpowiedzieć. Budowa miała być zakończona w maju, do tej pory nie jest. Miało być bezpieczniej, jest niebezpiecznie. Jeśli ktoś wjedzie do tych rowów, (co się zapewne niedługo zdarzy, droga jest chyba węższa niż wcześniej a takich głębokich rowów to chyba nawet Niemcy nie mieli w czasie wojny) to albo będzie miał dachowanie, albo całkowicie zniszczy auto, albo zginie. A gdzie się podziali ekolodzy? Przecież tam niepotrzebnie wycięto tysiące drzew. Stojąc w baaaardzo długim korku już się czuje tego konsekwencje, można się usmażyć, bo już nie ma cienia. Współczuję kierowcom aut bez klimy. Ta droga nie ma absolutnie żadnych zalet, jedynie stojące przy drodze panie się cieszą, bo teraz ich klienci będą mieli łatwiejszy dojazd.
Oni wogole nie myślą jak Łukasz paszylk!
Do wszystkich niemyślących malkontentów. Proszę zauważyć, że droga była budowana w ramach poprawy bezpieczeństwa ( takie petycje zgłaszała zainteresowana społeczność Łubiany). Wiele osób już zapomniało, że na tej drodze było bardzo dużo wypadków.( średnio jeden lub dwa w tygodniu ),( ja również miałem ) .W związku z tym, poprzez wycinkę drzew poprawiono znacznie widoczność na wszystkich zakrętach. Tego nie jest wstanie podważyć nikt. Proszę jednocześnie zauważyć, że projektant przewidział ścieżkę rowerową z właściwej strony drogi, ponieważ wszystkie zakręty z Kościerzyny do łubiany są w stronę prawą. Gdy prowadzi się samochód bardzo dobrze widzimy co dzieje się za zakrętem. To jest jeden bardzo duży plus. Ale jest jeszcze jeden duży plus, czyli ścieżka rowerowa. Kto jeździł tą drogą rowerem przed przebudową, pamięta z jakim strachem pokonywało się odcinek z Łubiany do Kościerzyny. Jednak przy projektowaniu modernizacji ww. drogi oraz uzgadnianiu jej przebiegu z władzami lokalnymi popełniono kilka kardynalnych błędów. Mamy piękną 8 kilometrową obwodnicę Kościerzyny o profilu 2+1. ( naprzemiennie 2 pasy ruchu - do wyprzedzania ). Dlaczego na odcinku z Kościerzyny do Kornego nie wprowadzono tego samego schematu, tego nie wie nikt. Chociaż jakby nie było, poprawiłoby to bezpieczeństwo poruszania się tą drogą. Natomiast nie wiem czy była jakakolwiek możliwość wprowadzenia do projektu wiaduktu nad torami kolejowymi ( to jest dla usprawnienia i przyspieszenia ruchu ) i czy w ogóle ktoś z władz lokalnych o to się upomniał. Na dzień dzisiejszy gołym okiem widać, że przedłużające się roboty na przejeździe ( zabytkowa zabudowa mostu kolejowego ) powodują zwiększone koszty budowy, które z pewnością będą wyższe od zaprojektowania i budowy wiaduktu. Mądrze zaprojektowany wiadukt wcale nie musiałby naruszać stosunki wodne związane z przepływającą rzeką. Natomiast warunki terenowe dla budowy wiaduktu są wymarzone. Swoją drogą bardzo podoba mi się komentarz kierowcy samochodu ciężarowego na temat jakości warstwy ścieralnej asfaltu. To jest prawdziwy głos fachowca.
No począ adresy jesz swój tekst "do niemyślących" ...i co liczysz że ktoś to przeczyta? ...to może sam zacznij myśleć?
Miałeś wypadek temu oceniasz. Po przebudowie drogi jeszcze lepsze prędkości kierowcy będą rozwijali średnia dwa wypadki na tydzień będą przy weekendzie jeden dziennie. Ktoś dobrze napisał sprawa dla CBA przekręt za grube miliony . Droga jak dobrze pamiętam 6lat po remoncie a teraz ja rozwalili i bubel zrobili tam gdzie odwierty przez laboratorium zrobione to wszystko jak powinno być a dalej piach i asfalt po okresie gwarancyjnym ta drogą się rozpadnie i będzie jeszcze gorsza jak ta na Chojnice. Ciekawe kto w łapę dostanie żeby toa drogę odebrać . Wystarczyło poprawić tylko wjazd na schetynowe do Łubiany skręt do żwirowni i ścieżkę rowerową wybudować. Koszt połowę mniejszy.policji na tym odcinku wogole nie widać a kierowcy robią co chcą i teraz to będą fruwać.
Tej warstwy nie można nazywać ścieralną,bo taką nie jest.A jeśli p.Michalski nie widzi problemu,to sprawę należy skierować wyżej niż do GDDKiA w Gdańsku i tyle.
Tak tylko pytam: w jakim celu wycięto po obu stronach drogi tak szeroki pas lasu? Rozumiem, że po stronie budowanej ścieżki rowerowej to było konieczne. Natomiast proszę o wytłumaczenie po co zrobiono to z drugiej strony? Na początku myślałem, że wreszcie będziemy mieli dwupasmówkę. Teraz wiem już, że droga będzie szersza o 12 cm (sic!). Czy naprawdę trzeba było wydać na to ponad 46 milionów złotych? Proszę jedynie o rzeczowe i poważne wypowiedzi.
Jako mieszkaniec Lipusza jeżdżę tą trasą bardzo często i widzę postępy jakie dokonują się w tej inwestycji. Moje spostrzeżenia są następujące: 1. Większość pracowników po prostu są obecni w pracy ale jej nie wykonują bo więcej zajmują się swoimi telefonemi niż ,,łopatą" - widać to bardzo dobrze stojąc w długim korku. 2. Przez wiele tygodni prawie nic się nie działo i dopiero pod koniec Kwietnia coś się ruszyło na tej inwestycji. 3. Teraz głównie prace na tej przebudowie polegają na wygładzaniu brzegów rowów - co jest wręcz pracą syzyfową !! Po każdej ulewie trzeba tą pracę powtarzać - i jeśli brzegi te nie wzmocni się specjalną kratą to do mrozów mogą się tak bawić ! 4. Dodatkowo zauważyłem iż na budowanej nawierzchni po ulewach występują kałuże i super będzie się jechać np rowerem po takich atrakcjach
Endriu ty jesteś taki głupi czy tylko udajesz! dobrze że w lipuszu masz extra drogi i masz gdzie rowerem jeździć ...buhaha
Te rowy to porażka. Jak rowerzysta (dziecko) zachaczy o krawężnik i wpadnie do tego rowu to może się mocno poturbować. A dodatkowo koszenie trawy w tych rowach nie będzie łatwe.