Od ponad tygodnia uczniowie pierwszych klas szkoły podstawowej korzystają z darmowych podręczników. Czy nauczyciele są zadowoleni z darmowych książek? Czy ich forma nie jest zbyt obciążająca dla nauczycieli? Podręczniki swoją formą nawiązują do historycznego już "Elementarza" Mariana Falskiego, którego pierwsze wydanie ukazało się w roku 1910.
- Generalnie podręczniki są ładne i kolorowe i umożliwiają nauczycielom pracę zgodną z podstawą programową. Nowe książki są również dobrze skorelowane z zeszytami ćwiczeń do nich dołączonymi. Inaczej sprawa wygląda jeśli chodzi o podręczniki dla dzieci wymagających specjalnej opieki, zdarzają się błędy w tekście i zbyt trudne ćwiczenia - mówiła Lidia Walewska, Dyrektorka SP nr 3 w Kościerzynie.
W podręczniku przedstawiono historię 24-osobowej klasy. Występującym w niej dzieci noszą popularne polskie imiona ale wśród nich jest też Azjata, czarnoskóra dziewczynka i niepełnosprawny chłopiec. Nowe podręczniki zostały wprowadzone ponad tydzień temu, jednak już spotykają się ze zróżnicowaną recepcją wśród nauczycieli.
- Minęło zbyt mało czasu od rozpoczęcia roku żeby cokolwiek powiedzieć. Dotychczas podręczniki sprawowały się dobrze, a nauczyciele nie mieli do nich żadnych zastrzeżeń. Szkoła otrzymała już dwie, z czterech części podręcznika - mówił dyrektor SP nr 2 w Kościerzynie.
Tegoroczna reforma powoduje wiele innych komplikacji, związanych z dużą, bo prawie dwuletnią, przepaścią wiekową mogącą dzielić dzieci wewnątrz jednego oddziału. Problem ten tyczy się głównie małych szkół wiejskich.
- Zostaliśmy wyposażeni w podręczniki i będziemy z nich korzystać, to nie ulega wątpliwości. Nasi nauczyciele są elastyczni i są w stanie dopasować ćwiczenia do grupy, z którą prowadzą lekcje - tłumaczyła dyrektorka Szkoły Podstawowej nr 3 w Kościerzynie
Wbrew pogłoskom, książki nie są przykute łańcuchem do szkolnych ławek. Uczniowie powinni móc zabierać je ze sobą do domu i tam z nich korzystać. Podręczniki na początku roku są wypożyczane są rodzicom/uczniom. Po wykorzystaniu pierwszej części, książki wracają do szkolnej biblioteki. Ich okres użyteczności to trzy lata. W razie zagubienia lub zniszczenia przez uczniów elementarza, szkoła zaopatrzona jest w zapasowe podręczniki.
Przypomnijmy, że według MEN koszt każdej z czterech części podręcznika "Nasz elementarz" to 4,34 zł. Takiej sumy zażądać może szkoła od rodziców ucznia w przypadku uszkodzenia, zniszczenia lub niezwrócenia podręcznika.
MSz
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
4,34? To ciekawe czemu do tej pory płaciliśmy setki?