Reklama

IV Okręgowe Polowanie na Lisy za nami. "Myśliwi wykonują ważną społecznie użyteczną pracę"

Ósme Kaszubskie i czwarte Okręgowe Polowanie na Lisy za nami. Tym samym w ostatnich dniach myśliwi różnych kół zjednoczyli siły i polowali na szkodniki łowieckie, głównie lisy. W sobotnie południe spotkali się w Pażęcach na uroczystym pokocie. W tym roku upolowane szkodniki zostały oznaczone przez służby weterynaryjne i zostaną przebadane pod kątem bąblowicy, a więc zakaźnej choroby odzwierzęcej.

Przez ostatnie dni myśliwi z okręgu gdańskiego polowali na drapieżniki. W Pażęcach (gm. Stężyca) odbył się ósmy wspólny pokot, na który przybyli członkowie aż z czternastu kół łowieckich mających swoje obwody między innymi na terenie powiatów kartuskiego, kościerskiego.

Z roku na rok zainteresowaniem wspólnym polowaniem na lisy się zwiększa. Głównym celem zjednoczenia sił myśliwych jest ochrona zwierzyny drobnej. I jak przyznają myśliwi efekty są już widoczne.

- Jako Polski Związek Łowiecki realizujemy program "Ożywić Pola". Chcielibyśmy, aby zając, kuropatwa, bażant były widziane nie tylko na zdjęciach, ale też na naszych polach i w lasach. Lis jest największym szkodnikiem. Wzięliśmy sobie za cel zmniejszenie populacji tego szkodnika. Dzięki naszym działaniom udało się zmniejszyć populację lisów. To spowodowało zwiększenie się liczby zajęcy - wyjaśnia Józef Kitowski z koła łowieckiego Drop, organizator pokotu.

Reklama

Co ważne, koła łowieckie są też zaangażowane w edukację młodzieży szkolnej. Myśliwi spotykają się z dziećmi i opowiadają o żyjących w lasach i na polach zwierzętach. Prowadzą też cykliczne akcje sadzenia drzewek i krzewów, w których drobna zwierzyna czuje się najlepiej. 

Myśliwi przeciw chorobom zakaźnym

- Niektórzy uważają, że warto zostawić przyrodę samą sobie. Człowiek jednak swoimi działaniami już  tak głęboko zaingerował w środowisko, że musi być konsekwentny i również regulować populację gatunków, które nadmiernie się rozmnażają i zagrażają innym gatunkom, które tak świetnie już sobie nie radzą. Warto w tym miejscu wspomnieć o Afrykańskim Pomorze Świń, wściekliźnie, o tasiemcu bąblowcu. Redukcja lisa ma duży wpływ na ograniczenie wystąpienia wścieklizny, jak i również tasiemca bąblowca - mówi Michał Laska, przewodniczący Okręgowego Polskiego Związku Łowieckiego w Gdańsku. 

Reklama

Polski Związek Łowiectwa w Gdańsku nawiązał współpracę z Gdańskim Uniwersytetem Medycznym w zakresie badań nad tasiemcem bąblowcem. 

- Te okręgowe łowy na lisy są świetną okazją do pozyskania przez zespół naukowy materiału do badań nad tasiemcem bąblowcem, który jest bardzo niebezpieczny dla człowieka. Uważamy, że w dobie koronowirusa warto takie działania podejmować, bo bezpieczeństwo i zdrowie człowieka jest najważniejsze - zaznacza Michał Laska. 

Myśliwi regulatorami środowiska

Działania myśliwych spotykają się z hejtem w społeczeństwie. Tymczasem Polski Związek Łowiectwa podkreśla, jak ważną rolę myśliwi pełnią dla zachowania równowagi w środowisku. 

Reklama

- Hejt na działalność myśliwych jest wylewany przez mały procent społeczeństwo. Generalnie społeczeństwo toleruje lub akceptuje działalność myśliwych. Grupka ludzi mieniących się ekologami obrała sobie za cel atak na myśliwych. Chciałbym jeszcze raz podkreślić, że człowiek tak głęboko zaingerował w środowisko, że w konsekwencji myśliwi muszą redukować populacje pewnych gatunków, choćby lisa czy dzika. Zagrożenie Afrykańskim Pomorem Świn w naszym regionie jest bowiem bardzo wysokie - przyznaje nasz rozmówca. 

- Myśliwy pełni funkcję regulatora w środowisku. Gdybyśmy zawiesili strzelby na rok lub dwa, populacja zarówno lisa, jak i dzika byłaby tak duża, że wywarła by ogromne piętno na produkcji np. żywności, a też możliwe, że zbyt duża populacja lisa groziłaby rozprzestrzenianiem się ognisk wścieklizny. Nowoczesne łowiectwo nie stawia przed myśliwym pozyskania mięsa i skóry, ale też wpływa na bezpieczeństwo nas wszystkich. Myślę, że nie będzie przesadą jeśli powiem, że myśliwi wykonują społecznie użyteczną pracę - podkreśla Michał Laska, przewodniczący Okręgowego Polskiego Związku Łowieckiego w Gdańsku. 

Reklama

Samorządy wspierają działalność kół łowieckich 

Warto dodać, że IV Okręgowe Polowanie na Lisy wsparły samorządy powiatu kartuskiego, w tym powiat kartuski oraz gminy: Kartuzy, Stężyca, Chmielno, Przodkowo, Somonino, Sierakowice i Sulęczyno, powiat pucki oraz  koła łowieckie.

- Łowiectwo wynika z wielopokoleniowej tradycji, która silnie jest zakorzeniona w naszej historii. Polowania były naturalną rzeczą. Łowiectwo cechuje się szlachetnymi postępowaniami. Nikt bowiem nie widzi, jak myśliwi dokarmiają zwierzynę w zimie, a naturalna selekcja zawsze wynika z pewnych zasad utrzymania równowagi w przyrodzie. Myśliwi mają etykę postępowania, działają zgodnie z prawem łowieckim. Polują nie tylko dla przyjemności, ale stają na straży zachowania równowagi w przyrodzie - zaznacza Tomasz Brzoskowski, wójt gminy Stężyca. 

Reklama

- Dzięki tej akcji przybywa na przykład zajęcy. Sam brałem udział w wydarzeniu, kiedy to myśliwi wypuścili kuropatwy. W przyrodzie musi być zachowana równowaga i właśnie nad jej utrzymaniem czuwają myśliwi - dodaje. 

Myśliwi, którym udało się upolować największą ilość zwierzyny spośród swoich kolegów z koła, otrzymali pamiątkowy medal oraz nagrodę. Uroczysty pokot zwieńczyła biesiada myśliwska. 

Łącznie ustrzelono 175 lisów. 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2020-02-15 17:49:35

    Pamiętajcie frustraci z małymi fiutami, karma wraca. Żadne zło nie znika w przestrzeni. Wraca ono z podwójną siłą do nas samych albo do osób które kochamy. Niepojęte jest to, że ludzie nie kojarzą, dlaczego oni sami albo ich pięcioletnie dziecko zapada na raka mózgu, dlaczego mają raka prostaty, piersi albo nerek albo dlaczego rodzą im się upośledzone dzieci. Niepojęte, że nie wiedzą jak działa karma.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • B. - niezalogowany 2021-03-13 17:22:20

    Co to za "ludzie", którzy zabijają dla przyjemności ????! A szkodnikiem łowieckim to są myśliwi.

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2020-02-15 17:54:11

    Brzoskowski, weź sie porządnie rozpędź i przydzwoń łepetyną w mur. Może coś ci się w tym koślawym mózgu przestawi, bo na razie bredzisz jak potłuczony. Jakiś Laska bredzi jeszcze bardziej. "Hejt na działalność myśliwych jest wylewany przez mały procent społeczeństwo." Jeżeli tak twierdzisz, to znaczy, że jesteś upośledzony. Ten mały procent to 80 proc. społeczeństwa.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości