Reklama

IV liga. Kaszubia odnosi pewne zwycięstwo nad Aniołami Garczegorze

Kaszubia Kościerzyna po blamażu na inaugurację piłkarskiego, tym razem zanotowała pewne zwycięstwo na wyjeździe przeciwko drużynie Aniołów Garczegorze.

Przypomnijmy, że w pierwszym meczu tego sezonu podopieczni trenera Tomasza Bąkowskiego na własnym terenie podejmowali ekipę GKS Kowale. Wierni fani, a pewnie i sami piłkarze kościerskiej drużyny, nawet w najczarniejszym scenariuszu nie spodziewali się tego, jak to spotkanie będzie wyglądało. Goście sprawili tęgie lanie Dumie Kaszub wygrywając 5:0. Jak przyznał po meczu szkoleniowiec biało-bordowych, o tym spotkaniu należało jak najszybciej zapomnieć i skupić się na najbliższym meczu, czyli starciu wyjazdowym przeciwko Aniołom Garczegorze. Warto przypomnieć, że w poprzednim sezonie rywale kościerskiego zespołu uplasowali się na 8 miejscu grupy mistrzowskiej.

Wyjazdowa konfrontacja wyglądała zdecydowanie inaczej niż ostatni mecz rozgrywany w Kościerzynie. Od początku rywalizacji biało-bordowi narzucili gospodarzom swój styl gry. Dominowali w środku pola i nie pozwalali przeciwnikowi na tworzenie groźnych sytuacji. Taka taktyka przyniosła efekt w 18 minucie, kiedy to Nicolas Kankowski otworzył wynik spotkania. Wyjście na prowadzenie dodało animuszu kościerskiej drużynie, która nadal dominowała na boisku. Tuż przed przerwą zdobywca pierwszego gola ponownie wpisał się na listę strzelców.

Reklama

Po zmianie stron obraz gry nie uległ zdecydowanej zmianie. Kaszubia nadal prowadziła grę i kontrolowała przebieg boiskowych wydarzeń. Gospodarze mimo usilnych starań nie byli w stanie sforsować doskonale funkcjonującej defensywy Kaszubii. Już w doliczonym czasie gry, Mateusz Kaczmarski ustalił końcowy wynik meczu na 3:0 dla kościerskiej drużyny. Zadowolenia z postawy swoich zawodników nie ukrywał trener Tomasz Bąkowski.

- Z Aniołami zagraliśmy najlepiej, jak tylko mogliśmy. Po inauguracyjnej, wysokiej porażce, bardzo się obawialiśmy tego spotkania. Długo analizowaliśmy ten mecz, a przede wszystkim błędy, które w nim popełniliśmy. Udało się je wyeliminować w starciu z Aniołami. Praktycznie cały mecz mieliśmy pod kontrolą, a rywale nie stworzyli żadnej klarownej sytuacji. Cieszy mnie również fakt, że wszystkie bramki zdobyli bardzo młodzi napastnicy – podsumował występ Kaszubii, trener Tomasz Bąkowski.

Reklama

W najbliższą sobotę, 21 sierpnia, Kaszubia przed własną publicznością zmierzy się z MKS Władysławowo. Początek spotkania o godz. 13.

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    hugo - niezalogowany 2021-08-16 17:08:19

    szkoda nazwy dla tych PATAŁACHÓW!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Antoni - niezalogowany 2021-08-17 07:04:33

    Leechio, klubie nasz ... My wierzymy tylko w BKS ! Hej Lechio !!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości