Nie tak miała wyglądać inauguracja sezonu 2021/22 w wykonaniu Kaszubii Kościerzyna. Biało-bordowi na własnym terenie zostali zdemolowani przez drużynę GKS Kowale i zanotowali wysoką porażkę.
Gdybyśmy cofnęli się do statystyk z poprzedniego sezonu, to zdecydowanym faworytem meczu rozgrywanego w Kościerzynie byli gospodarze, którzy zakończyli go na miejscu 2, a rywale na pozycji 10. Jednak wspomniane statystyki są już historią, a najlepszym tego dowodem było to, co działo się na murawie stadionu przy Kamiennej w miniony piątek.
Mecz fatalnie rozpoczął się dla podopiecznych trenera Tomasza Bąkowskiego. Już w 6 minucie zawodów, po rozegraniu stałego fragmentu gry przez gości, samobójcze trafienie zaliczył obrońca Kaszubii – Łukasz Wróbel. Niestety, przyjezdni poszli za ciosem i trzy minuty później podwyższyli na 2:0. Piłkarze Dumy Kaszub szybko rzucili się do odrabiania strat, ale defensywa zespołu z Kowal spisywała się bardzo dobrze. W 20 min. goście zadali kolejny cios, zdobywając kolejnego gola. Na domiar złego, pięć minut później arbiter podyktował rzut karny dla przyjezdnych, w efekcie którego Kaszubia przegrywała już 0:4. W przypadku rywali Kaszubii, przysłowiowy apetyt rósł w miarę jedzenia, bo na kolejnego gola w ich wykonaniu nie trzeba było zbyt długo czekać. Padł on w 30 min. konfrontacji i ostatecznie wynikiem 5:0 zakończyła się pierwsza odsłona meczu.
Po zmianie stron, przez kilka minut ostro na połowie Kaszubii szarżowali goście, ale obrona kościerskiego zespołu tym razem nie popełniania błędów. Od 55 min. podopieczni Tomasza Bąkowskiego przejęli inicjatywę i coraz częściej organizowali groźne akcje pod bramką rywali. W 60 min. po jednej z akcji gospodarzy futbolówka zatrzepotała w siatce rywali, ale ten gol nie został uznany, ponieważ arbiter dopatrzył się spalonego. Do końcowego gwizdka biało-bordowi jeszcze kilka razy byli bliscy strzelenia gola, ale do osiągnięcia celu zabrakło przysłowiowego szczęścia. Goście w drugiej odsłonie tylko raz realnie zagrozili bramce kościerskiej drużyny. Precyzyjne uderzenie z dystansu zawodnika GKS-u kapitalną interwencją wybronił bramkarz Dumy Kaszub.
Ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem z pierwszej części, czyli zwycięstwem 5:0 ekipy z Kowal.
- Przede wszystkim nie tak wyobrażałem sobie inaugurację nowego sezonu. Momentami nie poznawałem własnej drużyny. Myślę że część zawodników ten mecz przegrała już w szatni. Niestety, zaczęło się od niefortunnej bramki samobójczej po rozegraniu stałego fragmentu gry przez naszych rywali. Na nasze nieszczęście w szeregach przeciwnej drużyny grał Damian Kugiel, który zrobił przewagę strzelając nam trzy bramki. W drugiej odsłonie naciskaliśmy, ale rywal całą drużyną bronił bramki czemu się nie dziwię, bo sam zaleciłbym taką taktykę. Trzeba zapomnieć o tym meczu i ciężko pracować, aby dobrze się przygotować do kolejnych spotkań – powiedział nam po meczu trener Tomasz Bąkowski.
Kolejny mecz Kaszubia rozegra na wyjeździe 14 sierpnia, a jej rywalem będzie zespół Aniołów Garczegorze.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
żenada !!!! po co utrzymywać klub który notuje same porażki ! pieniądze ładowane w tych pseudopiłkarzy można spożytkować w inny sposób z korzyścią dla wszystkich. Po co nam taka drużyna ? nie są godni tej nazwy! wstyd dla całego powiatu!
Chłopie o czym ty gadasz. Jakie porażki? W ubiegłym sezonie tylko jedna przegrana na 29 spotkań. Teraz porażka na rozpoczęcie sezonu. Widać że się znasz na piłce jak kucharz na hydraulice. Zajmij się urzędowymi sprawami bo widać że z magistratu jestes
W pełni zgadzam się z komentarzem wiernego kibica
I znowu... Kaszubia pod wodzą tego amatora nic dużego nie osiągnie (czyli awans) Oglądałem mecz i mogę jedno pewno powiedziec., że ofensywa nie istnieje a defensywa jest tylko z nazwy
Po pierwsze że składu odeszło kilku kluczowych zawodników. A co do trenera to dobry przyjaciel prezesa i dla tego został wybrany na to stanowisko z nim to można celować w środek tabeli wystarczy sobie przypomnieć jak spadł poziom gry po zwolnieniu poprzedniego trenera.Gdy klub prowadził pan Budziwojskiego było widać chęć zaangażowanie i radość z gry u piłkarzy nie to co teraz z czasu banana.
po co ten śmieciowy klub utrzymywać ...a wierny kibic niech się do roboty weźmie bo ma burdel na podwórku , po meczach lata a w koło swojej dupy nie umie porządku zrobić
jaki klub taki poziom , lepiej niech zmienią nazwę i wstydu nie przynoszą
Jaka dotacja od miasta taka liga daleko nie trzeba szukać.
Do HOJ pewnie myślisz o Raduni w tej gminie kasa idzie tylko na piłkę i szkołę sportową a ludzie chcą żyć nie tylko piłką.
A jak ma być komu grać jak za wszystko trzeba płacić. Miasto powinno wspomóc szkółki dla młodych. Teraz zeby dzieci mogły grac trzeba placic za treningi. Najlepsi zawodnicy pochodzili z biednych rodzin dla ktorych pilka byla wyjsciem z biedy. A teraz trzeba miec $$ zeby trenowac. Niby jest 500 plus ale kto z tego da 200zl za trening młodego na miesiąc
DNO i tyle ,szkoda nazwy dla tych patałachów
Zawsze muwiłem że lepiej na wde do lipusza chodzić i pokibicować. Szkoda że tak to się skończyło, no ale trudno. A klasa to żaden wstyd. Też kiedyś "pomykałem" w A klasie tu i tam, obrońcom byłem i cięszko było mnie przejsć - byłem jak Rio Ferdinand /głową wszystko czyściłem/. Powodzenia chłopacy. Wujek dobinho
Dobinho, weź przestań se dodawać, pamiętam, że dwa razy jak Cię se ogralem to się popłakałeś i uderzyłeś czarnego (sędziego). Wtedy Cię se zwinęli na paly leszczu barowy, i co? Zatkało cacao. Ręce precz od Dumy Kaszub.
żenada !!!! po co utrzymywać klub który notuje same porażki ! pieniądze ładowane w tych pseudopiłkarzy można spożytkować w inny sposób z korzyścią dla wszystkich. Po co nam taka drużyna ? nie są godni tej nazwy! wstyd dla całego powiatu!
Chłopie o czym ty gadasz. Jakie porażki? W ubiegłym sezonie tylko jedna przegrana na 29 spotkań. Teraz porażka na rozpoczęcie sezonu. Widać że się znasz na piłce jak kucharz na hydraulice. Zajmij się urzędowymi sprawami bo widać że z magistratu jestes
W pełni zgadzam się z komentarzem wiernego kibica