W piątek w Juszkach odbyła się druga edycja Biegu Gryfa Kaszubskiego. Podobnie, jak w zeszłym roku, organizatorem głównym była rodzina Kropidłowskich. Mimo niesprzyjającej pogody, chętnych do startu w zawodach nie brakowało.
W tym roku stowarzyszenie Wdzydzka Inicjatywa Rozwoju Turystyki pozyskało z budżetu gminy Kościerzyna dodatkowe fundusze w wysokości 500 zł w ramach zadania priorytetowego pn. "Upowszechnianie kultury fizycznej i sportu" na zakup pucharów, nagród i napojów dla zawodników. Ponadto rodzina Kropidłowskich ufundowała dla wszystkich zawodników pamiątkowe medale oraz nagrody pocieszenia. Także sołtys Juszek - Karol Wysiecki - pozyskał książki, gry, karty z przeznaczeniem na nagrody pocieszenia oraz jabłka.
Pierwotnie zakładano rozegranie biegu na trzech dystansach: 1800 m, 7 km i 21 km. Z braku chętnych w najdłuższym biegu organizatorzy postanowili zrezygnować z tej kategorii i w zamian rozegrać Bieg Skrzatów na dystansie 300 m dla dzieci w wieku do 6 lat.
Biuro Zawodów było czynne już od 12:00, zawodnicy wpisywali się na listę, zapoznawali się z regulaminem zawodów, pobierali numer startowy. O 15-tej wystartowały maluchy biegnąc ciekawą trasą w środku wioski, jako "zając" występował w tym biegu sołtys Karol Wysiecki, który pokazywał dzieciom, którędy mają biec. Bieg ten wygrała zdecydowanie Kasia Winiecka, drugie miejsce zajęła Patrycja Brzozowska, a trzecie Piotruś Młyński. W sumie w tym biegu wzięło udział 12 dzieci. Każde dziecko otrzymało dyplom. Zdobywcy pierwszych trzech miejsc odebrali nagrody, a zwyciężczyni - dodatkowo puchar.
Pół godziny później w strugach deszczu, który rzęsiście padał w trakcie całych zawodów, ruszyli na trasę pozostali zawodnicy. Do pierwszego punktu kontrolnego wszyscy biegli razem, tam ci, którzy biegli na 1800 m, zawracali do punktu startu, natomiast reszta biegła dalej wokół jeziora Strupino. Na trasie zorganizowano jeszcze kilka punktów kontrolnych, w tym też punkt z wodą dla zawodników.
Dystans 1800 m był najpopularniejszy w tym roku, brało w nim udział 40 zawodników. Z nich najszybszy był Piotr Kozikowski, II miejsce zajęła Iwona Sarwińska, a III - Krystian Stanisławski. Na trasie 7 km najlepiej z 22 zawodników poradził sobie Marcin Stanisławski, drugi był Jurand Hamerski, a trzeci - Andrzej Wenta.
W związku z ciągle padającym deszczem przeniesiono się do sali wiejskiej, gdzie wręczono nagrody i puchary oraz rozlosowano wśród pozostałych uczestników nagrody pocieszenia.
Mimo niesprzyjającej pogody wszyscy zapowiedzieli swój udział także w przyszłym roku. A więc do zobaczenia!
nadesłane/Iza Wysiecka
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze