Reklama

I potem zapadła cisza...Oddali hołd pomordowanym w lipuskich lasach

W lesie w Karpnie odbyły się uroczystości upamiętniające mord tamtejszej ludności cywilnej. Hołd pomordowanym mieszkańcom Lipusza i okolic oddali politycy, samorządowcy, kombatanci, społeczności szkolne, jak i harcerze. - Huk wystrzałów przez chwilę jeszcze powtarzał las, potem w milknące echo wpisał się zgiełk zasypujących dół, a potem zapadła cisza. Cisza, z którą trzeba żyć. Cisza, w której na nowo trzeba się odnaleźć - podkreślał podczas homilii, kapłan, wnuk jednego z pomordowanych w lipuskim lesie.

Złożeniem kwiatów i zniczy na grobach ofiar II wojny światowej rozpoczęły się niedzielne uroczystości w lesie w Karpnie. Następnie licznie zgromadzeni mieszkańcy, jak i przedstawiciele władz samorządowych, strażaków, leśników, szkół, czy harcerze wzięli udział w mszy świętej w intencji pomordowanych w Karpnie.

- Jak mogliśmy wiele razy w tym miejscu usłyszeć, w odczytanych tu relacji świadka, doszło w tym miejscu do okrutnego mordu. Dziś gromadzimy się tu w 80. rocznicę tego wydarzenia. Niemiecki okupant, który we wrześniu rozpętał hekatombę straszliwej II wojny światowej przystąpił do eksterminacji ludności polskiej od wieków zamieszkujących ten obszar. Podobnych miejsc na Kaszubach i Pomorzu są dziesiątki. My gromadzimy się w naszym miejscu pamięci. Mężczyźni, którzy bez skrupułów tu zamordowano, nie byli żołnierzami. Nie byli przestępcami. Ich jedyną winą w oczach okupanta było to, że byli Polakami. I dlatego zginęli. Spotykamy się tu co roku, aby przypomnieć o tym straszliwym wydarzeniu. Aby pamięć tę przekazywać kolejnym pokoleniom. My żyjący dziś w niepodległej Polsce jesteśmy to winni naszym bohaterom. Pamięć ta jest potrzebna, aby spełniały się wykrzyczane nad grobem słowa Franciszka Mazurowskiego "Niech żyje Polska". Tak, Polska żyje. Nie zginęły póki my żyjemy. Póki pamiętamy - podkreślał wójt gminy Lipusz Mirosław Ebertowski. 

Reklama

- Spotykamy się tu dziś, w naszej golgocie i składamy najświętszą ofiarę - dziękczynienie za dar męstwa, za świadectwo, które złożyli tutaj nasi przodkowie. Prosimy Pana Boga, aby przygarnął ich do siebie i dał wieniec chwały - mówił rozpoczynając mszę świętą ks. Jan Ostrowski, proboszcz parafii w Lipuszu. 

Homilię wygłosił wnuk jednego z pomordowanych - Franciszka Mazurowskiego. 

- Staję tu przed wami jako wnuk zamordowanego i pochowanego tutaj kanclerza nadleśnictwa Franciszka Mazurowskiego. Jego żona, moja babcia, Klara Mazurowska przed wojną i po wojnie przez długie lata uczyła w tutejszej, lipuskiej szkole. Pochowana jest w Gdańsku. Mama nas tu zawsze ciągnęła i wspominała Lipusz jako miejsce szczególne - mówił podczas kazania kapłan. 

Reklama

Gromadzi nas tutaj pamięć o zmarłych, o tych, którzy odeszli, których życie zostało bezwzględnie i niemiłosiernie przycięte. Huk wystrzałów przez chwilę jeszcze powtarzał las, potem w milknące echo wpisał się zgiełk zasypujących dół, a potem zapadła cisza. Cisza, z którą trzeba żyć. Cisza, w której na nowo trzeba się odnaleźć.

- Cisza w domu, w którym nie odpowie na wołanie po imieniu. Cisza podwórka, na którym znajomy głos już nie przywoła psa. Cisza kuchni, pokoju, sypialni, wieczorów i nocy. Cisza, w którą zacznie się wkradać poczucie niesprawiedliwości, żalu, krzywdy, złości, goryczy. To właśnie cisza, to czas, który trzeba oswoić, ogarnąć i wypełnić pamięcią i miłością. To proces, który trwa przez lata. Żal straty i poczucie krzywdy, czasem można zamienić na wdzięczność, choć na krótko, a jednak, że byliśmy razem. Wdzięczność za to, jak wiele od tej osoby, z którą byliśmy otrzymaliśmy. Złość i gorycz, którą z czasem można przemienić w przebaczenie - kontynuował.

Reklama

- Przeszłość nie jest zamknięta. Nadajemy jej znaczenie poprzez naszą pamięć. To już 80. lat, kiedy ten bolący zgiełk w tym miejscu ucichł. Każda indywidualna historia jest niepowtarzalna i szczególna. Każda rodzina ma swoją drogę. Każda społeczność własną ranę do zabliźnienia. I właśnie dlatego tutaj jesteśmy. Jesteśmy razem - podsumował.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości