Reklama

I liga piłki ręcznej. Szczypiornistki KS Kościerzyna wygrywają z wiceliderkami tabeli

Drużyna KS Kościerzyna po fenomenalnym meczu pokonała ekipę MKS PR URBIS Gniezno. Do wyłonienia ostatecznego zwycięzcy tego pojedynku potrzebne były jednak rzuty karne.

Niewątpliwym faworytem meczu rozgrywanego w hali sportowej w Nowej Karczmie były szczypiornistki z Gniezna, które przystępowały do tej konfrontacji z pozycji wicelidera grupy A.

Pierwsze minuty pokazały jednak, że to może być zacięte spotkanie, a o jego ostatecznych losach będą decydować niuanse. Od początku mecz był rozgrywany w bardzo szybkim tempie. Zespół z Kościerzyny nie pozwolił rywalkom na zbudowanie zbyt dużej przewagi, a świadczy o tym fakt, że po kwadransie na tablicy wyników widniał remis 8:8. Wyrównana gra toczyła się do 20 min., bo od tego momentu ekipa z Gniezna zaczęła wykorzystywać dziecinne błędy miejscowej drużyny. W rezultacie, przyjezdne odskoczyły na kilka bramek i tej przewagi nie oddały już do końca pierwszej połowy, która zakończyła się wynikiem 13:10.

Reklama

Drugą partię bardzo mocno zaczęły podopieczne Dariusza Męczykowskiego, które zaczęły znakomicie grać w defensywie. Efekt był taki, że zespół z Gniezna przez pierwsze 5 min. nie był w stanie rzucić bramki. Natomiast gospodynie, dzięki skutecznej grze w ofensywie, doprowadziły szybko do remisu. W 40 min. zawodów, kościerzynianki po raz pierwszy w tym meczu wyszły na prowadzenie 14:13, a z biegiem minut zaczęły powiększać swoją przewagę. Jednak drużyna z Wielkopolski nie zamierzała ustępować pola rywalkom. Szczypiornistki MKS-u szybko doprowadziły do wyrównania, a pięć minut przed końcową syreną prowadziły 22:20. W tym momencie mogło być już po meczu, gdyby nie fakt, że przyjezdne nie wykorzystały dwóch stuprocentowych okazji „sam na sam”, z których zwycięsko wyszła bramkarka kościerskiej drużyny – Aleksandra Bielak.

Kościerzynianki wykorzystały słabą skuteczność rywalek i doprowadziły do stanu 22:22. Jednak wystarczyły dwie zabójcze kontry ekipy z Gniezna, by 1,5 minuty przed końcem ponownie miała dwubramkową przewagę. Podopieczne Dariusza Męczykowskiego nie zamierzały się jednak poddać  i w ostatniej minucie tej pasjonującej konfrontacji przeprowadziły dwie bardzo dobre akcje, które zostały zwieńczone bramkami. W efekcie, po 60 minutach gry było 24:24, a o wyłonieniu zwycięzcy musiały zdecydować rzuty karne. A te, lepiej wykonywały kościerzynianki, które wygrały 4:2.

Reklama

W najbliższą środę, 12 maja KS Kościerzyna rozegra zaległe spotkanie. Drużyna Dariusza Męczykowskiego rozegra wyjazdowy mecz z MTS Kwidzyn.  

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości