Harcerze z 23. drużyny harcerskiej ZHP z Łubiany im. Remusowa Kara w niedzielę odwiedzili trzy miejsca ofiar II Wojny Światowej na terenie gminy Lipusz i Dziemiany. Przewodnikiem po tych miejscach była Karolina Bober, miłośniczka historii.
Pierwszym miejscem był grób dwóch niemieckich chłopców wieku 13 i 14 lat rozstrzelanych przez żołnierzy radzieckich w marcu 1945 r. Drugi miejscem był grób dwóch Łotyszy służących w armii niemieckiej, również rozstrzelanych. Ostatnim miejscem było miejsce pamięci mjr. Józefa Gierszewskiego ps. „Ryś” komendanta Naczelnego TOW Gryf Pomorski. Skauci poznali historię tych ludzi zapalni znicze nad ich mogiłami i oddali im cześć.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Majora "Rysia" zamordowali Polacy, którzy byli chorzy na władzę. To była zbrodnia która powinna być napiętnowana.
Proszę wyjaśnić co robili Łotysze na tym terenie. Proszę się udać do Dziemian i może są tam jeszcze żyjący świadkowe, którzy mają wiedzę na temat obozu, który znajdował się w tej miejscowości.
Majora "Rysia" zamordowali Polacy, którzy byli chorzy na władzę. To była zbrodnia która powinna być napiętnowana.
Proszę wyjaśnić co robili Łotysze na tym terenie. Proszę się udać do Dziemian i może są tam jeszcze żyjący świadkowe, którzy mają wiedzę na temat obozu, który znajdował się w tej miejscowości.