Wda Lipusz wywalczyła cenny remis na wyjeździe w starciu z GKS Kowale, a Gwiazda Karsin na własnym terenie rozgromiła zespół Sokoła Zblewo.
Przypomnijmy, że Wda Lipusz w przedostatniej kolejce przełamała fatalną passę pięciu porażek z rzędu i pokonała u siebie rezerwy gdańskiej Lechii 3:2. W miniony weekend podopiecznych Łukasza Witka czekało dość duże wyzwanie, ponieważ kolejnym rywalem Wdy była drużyna GKS-u Kowale, plasująca się w środkowej części IV-ligowej tabeli. Więc jeśli chodzi o wskazanie faworyta tych zawodów, to z pewnością nie była to ekipa z powiatu kościerskiego. Można było jednak założyć, że lipuszanie niesieni zwycięstwem nad gdańską Lechią, na pewno będą chcieli urwać punkty rywalom.
Ten mecz nie był porywającym widowiskiem, co mogło być spowodowane fatalnym stanem murawy, na której przyszło grać obu zespołom. Obydwie drużyny miały swoje okazje, ale żadna z nich nie zakończyła się zdobyciem bramki. Bardzo bliski osiągnięcia tego celu był Robert Cieszyński, po którego strzale piłka uderzyła w słupek. Ostatecznie spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem, co z pewnością powinno satysfakcjonować drużynę Łukasza Witka.
- Wracamy z Kowal z jednym punktem. Szanujemy naszą zdobycz, tym bardziej, że moi zawodnicy zostawili bardzo dużo zdrowia na boisku i przyznam, że bardzo miło było patrzeć na walkę i determinację w dążeniu do zwycięstwa. Tak powinien wyglądać każdy nasz mecz. Zabrakło trochę szczęścia, czego przykładem może być sytuacja Roberta Cieszyńskiego, gdzie po jego strzale piłka uderzyła w słupek. Niestety muszę to powiedzieć, ale stan murawy nie pozwalał na grę w piłkę, ale zdaję sobie sprawę, że to dotyczyło obu zespołów. Szkoda tylko, że musimy biegać po takim boisku na poziomie IV ligi. Uważam, że taka sytuacja jest kompromitacją dla włodarzy klubu z Kowal, tym bardziej, że w Gdańsku jest kilka boisk ze sztuczną trawą, które można było wynająć na ten mecz. Zapraszam również kogoś z Okręgowego Związku Piłki Nożnej na weryfikację tego obiektu - stwierdził Łukasz Witek.
Z kolei drużyna Gwiazdy Karsin w meczu przeciwko Sokołowi Zblewo w pełni zrehabilitowała się za wcześniejszą porażkę poniesioną w meczu z Chojniczanką II Chojnice. Spotkanie rozgrywane na murawie w Karsinie jeszcze przed pierwszym gwizdkiem zapowiadało się bardzo ciekawie, ponieważ obydwa zespoły dzieliły w tabeli zaledwie 4 punkty. Przed tym meczem Gwiazda miała na swoim koncie 15 "oczek", a Sokół 11.
Wyrównana walka toczyła się jedynie przez pierwsze pół godziny zawodów. Później, na murawie dominowali już tylko i wyłącznie gospodarze, wśród których najjaśniejszą gwiazdą był Mateusz Borowski. W 31 minucie otworzył on wynik zawodów, a była to jedynie zapowiedź tego, co miało nastąpić w drugiej części meczu. Minutę później na 2:0 podwyższył Dawid Schulz.
Do drugiej połowy piłkarze z Karsina przystąpili z dwubramkową zaliczką. Tuż po wznowieniu gry, dokładnie w 47 min. swoje drugie trafienie zaliczył wspomniany wcześniej Mateusz Borowski. Ten sam zawodnik pakował futbolówkę do siatki rywali jeszcze trzykrotnie, a uczynił to w ciągu zaledwie pięciu minut. Bramki jego autorstwa padały w 63, 67 i 68 minucie. Ostatniego gola dla drużyny Gwiazdy strzelił w 77 min. Patryk Drewek. Dodajmy, że rywale tylko dwa razy trafiali do bramki miejscowych i mecz ostatecznie zakończył się okazałym zwycięstwem zespołu z Karsina 7:2.
- Na pewno to zwycięstwo cieszy, aczkolwiek muszę zaznaczyć, że Sokół przyjechał do nas w osłabionym składzie, chociaż my również nadal borykamy się z problemami kadrowymi. Niestety, mamy taki czas, że praktycznie każdy zespół ma jakieś kłopoty. Udało nam się odnieść dość okazałe zwycięstwo, ale chciałbym zaznaczyć, że cieszy mnie nie tylko wynik, ale przede wszystkim gra moich zawodników. Zmiennicy, którzy zagrali w tym spotkaniu dali dobrą jakość i to z pewnością napawa optymizmem na przyszłość - podsumował występ swojego zespołu trener Andrzej Borowski.
W najbliższą środę, 11 listopada zarówno Wda Lipusz, jak i Gwiazda Karsin rozegrają swoje mecze na wyjeździe. Piłkarze Wdy udadzą się do Ustki, gdzie skonfrontują się z miejscowym Jantarem, z kolei Gwiazda powalczy o punkty z MKS Władysławowo.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze