Reklama

Gwardia - Kaszubia 2:2

Piłkarze Kaszubii Kościerzyna mogą mówić o sporym pechu. W meczu XIX kolejki "bałtyckiej" III ligi zremisowali na wyjeździe z Gwardią Koszalin 2:2, choć od zwycięstwa dzieliły ich sekundy. Zwycięstwo wydarł im w doliczonym już czasie gry Miętek.

Choć w ligowej tabeli to gospodarze zajmowali przed tym meczem wyższą pozycję, na wiosnę zdołali uzbierać jak dotąd tylko punkt, w czym swoją szansę upatrywali biało-bordowi. Lepiej rozpoczęli jednak Gwardziści, od pierwszego gwizdka ruszając do zdecydowanych ataków. Ich wysiłki przyniosły efekt już w 21 minucie gry, gdy strzałem na długi słupek popisał się Nowacki. Chwilę wcześniej dogodne okazje mieli też Pazdur, Goryszewski i Sawicki, co kazało przypuszczać, że Kaszubią czeka jednak ciężki przeprawa.

Kilka minut po stracie gola kibice doczekali się odpowiedzi gości, a wysoką formę potwierdził Artur Formela, który zrobił pożytek z bardzo dobrego, prostopadłego podania Byczkowskiego. Gol wyrównujący ostudził nieco ofensywne zapędy piłkarzy z Koszalina, gra się wyrównała i przeniosła do środkowej strefy boiska, zaś wynik nie uległ zmianie aż do przerwy.

Po zmianie stron obie drużyny nadal nie kwapiły się z odważniejszymi atakami, licząc na dogodny moment do kontry. Z czasem podopieczni Jerzego Jastrzębowskiego coraz śmielej zaczęli sobie jednak poczyniać pod polem karnym gospodarzy, a owocem tego był drugi w tym meczu i już czwarty w barwach kościerskiego klubu gol Artura Formeli. W tej sytuacji nasz napastnik wykorzystał głową dobre dośrodkowanie Troki z lewego skrzydła i Kaszubia wyszła na prowadzenie.

Chcąc ratować wynik Gwardia odsłoniła się, co rusz nadziewając się na kontry Kaszubi. Bliski szczęścia rozstrzygnięcia losów tego spotkania był m.in. Troka z rzutu wolnego oraz Piotrowski po uderzeniu głową. Na 10 minut przed końcem sytuacja się jednak diametralnie odwróciła, na co największy wpływ miała czerwona kartka i usunięcie z boiska Troki.

Biało-bordowi dzielnie się bronili przed oblężeniem rywali niemal do samego końca. Do szczęścia i kompletu punktów zabrakło im dosłownie kilkudziesięciu sekund. W jednej z ostatnich akcji meczu, już w doliczonym czasie gry, do dośrodkowania najwyżej wyskoczył Miętek i głową skierował piłkę przy słupku bramki Kafarskiego.

Gwardia Koszalin - Kaszubia Kościerzyna 2:2 (1:1)
Nowacki 21, Miętek 90+2 - Formela 28, 67

Kaszubia: Kafarski - Falkowski, Kowalczyk, Hadrysiak, Krysiński - Grzywacz (60" Witomski), Wysiecki, Byczkowski (46" Troka), Chyła - Piotrowski, Formela

Gwardia: Kalkowski (46" Sajak) - Więckowski, Hajman (81" Miętek), Goryszewski, Wojciechowski - Pazdur, Owedyk (78" Wahidi), Nowacki (68" Bień), Szkup - Ogrodowczyk, Sawicki

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    buszak - niezalogowany 2011-04-10 20:58:45

    to nie pech taka ich gra

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości