Mieszkańcy powiatu kościerskiego odczuwają skutki nasilającej się fali grypy. Przepełnione przychodnie, szpitale i apteki to codzienność ostatnich tygodni. Sytuację dodatkowo pogarsza brak leków przeciwwirusowych, które mogłyby złagodzić objawy choroby i zapobiec groźnym powikłaniom.
Pacjenci z Pomorza musieli zmagać się z brakiem podstawowych leków do walki z grypą. W szczycie sezonu wiele osób nie mogło zrealizować recept, a w poszukiwaniu medykamentów zmuszone były pokonywać dziesiątki, a nawet setki kilometrów. Ministerstwo Zdrowia zareagowało na kryzys – pierwsze transporty leków trafiły już do hurtowni, a kolejne dostawy mają ustabilizować sytuację na rynku farmaceutycznym.
- W sezonie grypowym zawsze notujemy wzmożony ruch, ale teraz pacjentów jest naprawdę sporo. Kolejki nie tylko w naszej aptece, ale praktycznie we wszystkich w naszym powiecie, stały się normalnym obrazem ostatnich tygodni – mówi farmaceutka jednej z kościerskich aptek.Reklama
Wysoka liczba zachorowań była widoczna również w szkołach. W niektórych klasach absencja sięgała kilkunastu uczniów (średnio 30 uczniów w klasie). Prawdziwe oblężenie przeżywają również przychodnie. W przypadku niektórych, pacjenci muszą się liczyć z tym, że czas ich przyjęcia może być wydłużony. Mówią o tym, ci, którzy mieli pewne kłopoty z dostaniem się do lekarza.
- Już samo dodzwonienie się do przychodni graniczyło niemalże z cudem, ale przyznam szczerze, że spodziewałam się tego. Do lekarza przyjęto mnie dopiero następnego dnia. Czułam się źle, ale nie było najgorzej, dlatego mogłam poczekać. Współczuję tym, którzy znaleźli się w gorszej sytuacji. Dzisiaj mam wizytę kontrolną, stąd moja wizyta w przychodni - relacjonuje pani Katarzyna, mieszkanka Kościerzyny.Reklama
Wzrost liczby pacjentów obserwuje także Szpital Specjalistyczny w Kościerzynie.
- Obserwujemy takie zjawisko, a większość pacjentów trafia do nas przede wszystkim z powikłaniami. A na nie są narażone przede wszystkim osoby starsze. Dlatego tak ważne są szczepienia, ponieważ one w dużym stopniu mogą zminimalizować powikłania właśnie. Niestety, poziom wyszczepialności w naszym kraju jest bardzo niski i mamy tego efekty – mówi lek. med. Arkadiusz Błaszczyk ze Szpitala Specjalistycznego w Kościerzynie.Reklama
Lekarze podkreślają, że szczepienia to najskuteczniejsza metoda ochrony przed ciężkim przebiegiem grypy i jej groźnymi konsekwencjami, takimi jak zapalenie płuc czy zapalenie mięśnia sercowego. Szczepienia zaleca się zwłaszcza osobom z grup ryzyka – seniorom, kobietom w ciąży, dzieciom oraz osobom przewlekle chorym. Choć nie zapewniają one pełnej odporności, znacząco zmniejszają ryzyko hospitalizacji.
Eksperci rekomendują, by szczepić się już jesienią, ale podkreślają, że nawet w trakcie sezonu grypowego szczepienie jest zasadne. Niestety, w Polsce na grypę szczepi się jedynie około 5 proc. społeczeństwa. Tymczasem szczepionki są dostępne zarówno w przychodniach, jak i aptekach współpracujących z Narodowym Funduszem Zdrowia. Na Pomorzu takich placówek jest kilkadziesiąt.
Choć sytuacja z lekami przeciwwirusowymi powoli się stabilizuje, lekarze nie mają wątpliwości – najlepszą ochroną przed grypą są szczepienia oraz przestrzeganie podstawowych zasad higieny. Mieszkańcy powiatu kościerskiego powinni szczególnie zadbać o swoje zdrowie, by uniknąć groźnych powikłań i konieczności hospitalizacji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze