Reklama

Gryf - Kaszubia 4:2. Dwa oblicza biało-bordowych

29/09/2009 10:45
Aż dwie złe wiadomości mamy dla sympatyków Kaszubii Kościerzyna. Nie dość, że podopieczni Pawła Budziwojskiego w dramatycznych okolicznościach przegrali swój ostatni ligowy mecz z Gryfem Wejherowo, to do skutku nie dojdzie też zaplanowane na jutro zaległe spotkanie z Gryfem Słupsk. Mecz po raz kolejny został przełożony. Tym razem na 30 października.

Takie widowiska, jak sobotnia potyczka zaprzyjaźnionych drużyn Gryfu Wejherowo i Kaszubii Kościerzyna to na III-ligowych boiskach rzadkość. Nie zabrakło goli, walki i zwrotów akcji. Niestety ekipa biało-bordowch nie będzie wspominać tego meczu najlepiej. Co prawda goście zaczęli wprost rewelacyjnie, od początku spychając miejscowych do defensywy. Pierwsze efekty przyszły już po piętnastu minutach gry, gdy kapitalnym strzałem z dystansu popisał się Żuk.

Zdobyta bramka wcale nie osłabiła naporu przyjezdnych i Szlaga miał w tej części meczu jeszcze kilka okazji do wykazania się umiejętnościami. W 40 minucie skapitulował jednak po raz drugi, a na listę strzelców wpisał się tym razem Banaczek. Kaszubia całkowicie kontrolowała wydarzenia na boisku i kolejne bramki wydawały się być tylko kwestią czasu.

Po zmianie stron kibice oglądali już jednak zupełnie inny mecz. Trzy zmiany dokonane przez trenera Gryfitów okazały się strzałem w "10-tkę", bo gospodarze pokazali się w drugiej połowie z dużo lepszej strony. Skomasowane ataki na bramkę Kafarskiego sunęły praktycznie od pierwszych minut. Kościerzynianie długo nie potrafili jednak poukładać gry na tyłach, co w 55 minucie przypłacili utratą pierwszego gola. Strzał Kozłowskiego skutecznie dobił Król i miejscowi uwierzyli, że Kaszubii da się jeszcze urwać punkt. Konsekwentnie prowadzone ataki opłaciły się, bo w 77 minucie bezpośrednim strzałem z rzutu wolnego do wyrównania doprowadził Szymański.

To nie było jednak ostatnie słowo Gryfitów w tym meczu. Pięć minut później niemożliwe stało się faktem. Piłkarze z Wejherowa pokonali Kafarskiego po raz trzeci, wychodząc na prowadzenie w tym przegranym już zdawać się mogło spotkaniu. Wyczyn Tuska w doliczonym już czasie gry powtórzył jeszcze Felisiak, ustalając wynik na 4:2. Bezradna Kaszubia została rozbita, doznając już drugiej porażki w tym sezonie.

Najbliższa okazja do rehabilitacji nadarzy się jednak dopiero w najbliższy weekend, kiedy to biało-bordowi podejmować będą Dąb Dębno. Zaplanowane na jutro spotkanie z Gryfem Słupsk po raz drugi już zostało bowiem przełożone. Nowy termin to 30 października, godz. 13:30. Zawody rozegrane mają jednak zostać bez udziału publiczności.


Gryf Wejherowo - Kaszubia Kościerzyna 4:2 (0:2)
Król 55, Szymański 77, Tusk 82, Felisiak 90+1 - Żuk 15, Banaczek 40

Kaszubia: Kafarski - Wojtkiewicz, Kubsik, Żuk, Bieliński - Klawikowski, Gołuński (78` Kwietniewski), Gacek, Zejglic (65` Troka) - Grzywacz, Banaczek

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości