Gmina Nowa Karczma przygotowała 25 miejsc noclegowych dla uchodźców z Ukrainy. Znajdą oni schronienie w świetlicy wiejskiej w Skrzydłowie. To pierwszy obiekt użyteczności publicznej w gminie Nowa Karczma, który został przygotowany z myślą o uciekających przed wojną Ukraińcach.
Do tej pory obywatele Ukrainy, którzy uciekając przed brutalną agresją rosyjskiego najeźdźcy na ich kraj, znajdowali w gminie Nowa Karczma schronienie w domach należących do prywatnych właścicieli. Władze Nowej Karczmy przygotowały jednak miejsca noclegowe w obiekcie gminnym, w którym będą mogli przebywać uchodźcy.
- Do tej pory obywatele Ukrainy trafiali na prywatne kwatery mieszkańców, którzy od początku wojny zgłaszali chęć ich przyjęcia. Na chwilę obecną na naszym terenie przebywa około 60 uchodźców. Są jeszcze wolne w miejsca w dwóch domach, ale musimy być przygotowani na przybycie kolejnych osób. Dlatego też zdecydowaliśmy się przygotować dla nich miejsce noclegowe, które będzie zlokalizowane w świetlicy wiejskiej w Skrzydłowie – wyjaśnia Andrzej Pollak, wójt gminy Nowa Karczma.
Świetlica w Skrzydłowie przez kilka ostatnich dni była przygotowywana do tego, aby przyjąć potencjalnych uchodźców i zapewnić im odpowiednie warunki bytowe. Postawiono w niej łóżka, wyposażono kuchnię oraz przeorganizowano zaplecze sanitarne.
Przypomnijmy, że według oficjalnych danych, pochodzących z 25 marca, na terenie gminy Nowa Karczma przebywa 52 obywateli Ukrainy. W pozostałych gminach naszego powiatu liczby te przedstawiają się następująco: Dziemiany – 61, Karsin – 200, gmina Kościerzyna – 325, Liniewo – 98, Lipusz – 34, Stara Kiszewa – 41, miasto Kościerzyna – 289, samorząd powiatu kościerskiego - 236. Łącznie na terenie naszego powiatu znajduje się już 1336 Ukraińców.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Żeby nie było tak jak na Zamojszczyźnie, o czym donosiły niedawno media w całej Polsce. Kilka pań z dziećmi ulokowano w nowo wybudowanych domach prywatnych, w malowniczo położonej wiosce na skraju Roztoczańskiego Parku Narodowego. Jednak panie orzekły, że nie zamierzają "mieszkać w lesie" i zażądały nowego lokum. Jako argument podały, że tu nie ma gdzie pójść, nie ma promenady do spacerów z dziećmi, nie ma zakładu fryzjerskiego, nie ma kosmetyczki ani salonu masażu. Gospodarzom którzy przygotowywali się kilka dni i za swoje pieniądze ponapełniali lodówki, ręce opadły do kostek. Na grafice poniżej opisana jest inna sytuacja z centrum dużego miasta. Wiem, że to jest pewnie margines, ale powinno wprowadzić się jakieś uregulowania zapobiegające takim sytuacjom. Miliony Polaków nie ma takich warunków, jakie mają uchodźcy.
Żeby nie było tak jak na Zamojszczyźnie, o czym donosiły niedawno media w całej Polsce. Kilka pań z dziećmi ulokowano w nowo wybudowanych domach prywatnych, w malowniczo położonej wiosce na skraju Roztoczańskiego Parku Narodowego. Jednak panie orzekły, że nie zamierzają "mieszkać w lesie" i zażądały nowego lokum. Jako argument podały, że tu nie ma gdzie pójść, nie ma promenady do spacerów z dziećmi, nie ma zakładu fryzjerskiego, nie ma kosmetyczki ani salonu masażu. Gospodarzom którzy przygotowywali się kilka dni i za swoje pieniądze ponapełniali lodówki, ręce opadły do kostek. Na grafice poniżej opisana jest inna sytuacja z centrum dużego miasta. Wiem, że to jest pewnie margines, ale powinno wprowadzić się jakieś uregulowania zapobiegające takim sytuacjom. Miliony Polaków nie ma takich warunków, jakie mają uchodźcy.