Mija już drugi miesiąc od wejścia w życie tzw. ustawy śmieciowej. Nowe przepisy miały rozwiązać wiele dotychczasowych problemów związanych z zagospodarowaniem odpadów komunalnych. Miało być łatwiej, a przede wszystkim czyściej. Wyszło jednak inaczej. Lista skarg mieszkańców zamiast robić się krótsza, wciąż się wydłuża.
Temat śmieci w powiecie kościerskim powraca jak bumerang. Choć mijają właśnie dwa miesiące od wejścia w życie nowych przepisów, nadal często pojawia się szereg uwag, co wdrożenia nowego systemu gospodarowania odpadami. Śmieci były też głównym tematem interpelacji podczas ostatniej sesji Rady Gminy Kościerzyna.
Radni zgłaszali między innymi brak harmonogramu odbioru odpadów, pojemników czy niedostateczny przepływ informacji.
- Nie ma jednego pewnego harmonogramu odbioru odpadów. Wszystkie, które dotychczas ukazały się w internecie są niekompletne - nie uwzględniają wszystkich miejscowości w gminie. Jestem zdziwiony też szeroką informacją o nowym systemie głównie w internecie, a przecież nie wszyscy posiadają dostęp do internetu i codziennie tam nie zaglądają. Czy nie można zrobić tak, jak w innych gminach, że mieszkańcy otrzymaliby grafik odbioru śmieci do domu - pytał radny Jerzy Śliwicki.
Z kolei radny Arkadiusz Maliszewski zwrócił uwagę na brak pojemników, które mieszkańcy mieli otrzymać a nadal ich nie dostali.
- Mieliśmy otrzymać pojemniki. Mija drugi miesiąc i nic. Jeśli mamy segregować śmieci, zbierać bioodpady, to chyba powinniśmy mieć kosze? Druga sprawa, która nurtuje mieszkańców, to sposób płatności. Pierwsza wpłata miała być do końca lipca na konto główne. Potem mieliśmy otrzymać konto indywidualne. Jest koniec sierpnia, a żadnej informacji na ten temat jeszcze nie otrzymaliśmy - mówił.
Wywołany do odpowiedzi włodarz gminy, stwierdził, że potrzeba trochę cierpliwości, aby wszystko działało tak, jak powinno.
- Nie chcę nikogo usprawiedliwiać, bo rzeczywiście powinno być tak, że z dniem pierwszego lipca każdy powinien otrzymać harmonogram i kosze. Pojawiły się jednak realne problemy. Związek musi przeanalizować złożone deklaracje, skorygować dane. Wielu mieszkańców nie posiadało wcześniej umów, czy koszów na śmieci - tłumaczył wójt Grzegorz Piechowski.
- Moim zdaniem wszystko powinno się unormować w ciągu miesiąca - dodał.
Anna Lehmann
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze