Reklama

Garczyn. Obóz harcerski z wyjątkową lekcją historii

Około dwustu druhów i druhen bierze udział w obozie harcerskim w Powiatowym Centrum Młodzieży w Garczynie. Zainaugurowało go piątkowe ognisko, na które przybyli wyjątkowi goście - dh Werner Feliks Rzeźnikowski, dh Edmund Konkolewski oraz dh Zygmunt Gliński. Dzięki nim harcerze mieli okazję wziąć udział w wyjątkowej lekcji historii.

Wrzesień, jak co roku, jest miesiącem najróżniejszych uroczystości i obchodów związanych z wybuchem II wojny światowej. Czasy wojenne wspominali także harcerze podczas piątkowego ogniska rozpoczynającego obóz około 200 druhów w Powiatowym Centrum Młodzieży w Garczynie.

Druhowie mieli okazję wziąć udział w wyjątkowej lekcji historii, gdyż swoje wojenne losy wspominali dh Werner Feliks Rzeźnikowski oraz dh Edmund Konkolewski. Wieczór wspomnień rozpoczął jednak dh Zygmunt Gliński od opowieści o Światowym Zlocie Skautów Wodnych, który miał miejsce 85 lat temu na terenie PCM w Garczynie.

- Centrum zlotu znajdowało się na terenie polany, na której dziś znajduje się maszt żeglarski. Właśnie na tej polanie przebywało około 1.500 harcerzy z wielu krajów, w tym z Francji, Czechosłowacji, Anglii, Rumunii, Łotwy, czy Węgier. Podczas zlotu skauci wykazywali się swoją sprawnością na wodzie. Zawody te, poprzedził zlot drużyn wodnych polskich. Na jego otwarcie przybył prezydent Ignacy Mościcki. Jego obecność była wielkim zaszczytem i wyróżnieniem - opowiadał dh Zygmunt Gliński.

W pamiętnym obozie wziął udział między innymi Werner Rzeźnikowski.

- Byłem obecny na światowym zlocie skautów w Garczynie. Widziałem prezydenta Mościckiego, córkę marszałka Piłsudskiego, która także była harcerką - wspominał Werner Rzeźnikowski.

Harcerze mieli okazję wysłuchać także wojennych wspomnień "Szarego". Gdy rozpoczęła się wojna, Werner Rzeźnikowski miał 19 lat. Za działalność konspiracyjną w organizacji "Szare Szeregi" trafił do obozu koncentracyjnego KL Stutthof. Od 26 listopada 1942 roku do 9 lutego 1943 r. był przesłuchiwany w gdańskim Gestapo, a później trafił do obozu KL Stutthof. Przeszedł Marsz Śmierci, który zakończyło wyzwolenie przez żołnierzy radzieckich.

- Wraz z innymi harcerzami przyrzekliśmy sobie, że po wojnie utworzymy harcerstwo. Słowa dotrzymałem - opowiadał dh Werner Feliks Rzeźnikowski.

Swoimi wspomnieniami podzielił się także dh Edmund Konkolewski. Tym najmilszym był widok opuszczających Wiele Niemców.

- Mam z tego wydarzenia piękne zdjęcie. Jest to jedno z najpiękniejszych zdjęć, jakie posiadam - podkreślał Edmund Konkolewski.

Podczas ogniska na ręce harcerzy przekazano także symboliczny klucz do Powiatowego Centrum Młodzieży w Garczynie oraz odbył się akt przekazania funkcji drużynowej 7. Drużyny Harcerskiej z Lipusza.

AL
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości