W niedzielę w Garczynie sympatycy aktywnego i zdrowego spędzania czasu wzięli udział w I Biegu Morsa. Na odcinku 5,5 kilometra rywalizowało ponad 100 zawodników. Po biegu przyszła czas na wspólną kąpiel w lodowatej wodzie pobliskiego jeziora.
W Garczynie, wśród lasów i pagórków, na 5,5 kilometrowej trasie zmierzyło się w biegu i marszu z kijkami ponad 100 miłośników zdrowego trybu życia.
Uczestnikom dopingowały rodziny i znajomi. Szczęśliwie, niedzielna pogoda dopisała i warunki sprzyjały terenowym biegom. W tej rywalizacji najważniejszy nie był wynik, lecz jak podkreślają sami organizatorzy wspólna zabawa i promowanie aktywności ruchowej.
Po wyczerpującym biegu na głodnych czekał poczęstunek. Kilkunastu śmiałków zrezygnowało jednak z posiłku na rzecz kąpieli w pobliskim jeziorze. Nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że temperatura powietrza sięgała zaledwie kilku stopni powyżej zera, a na jeziorze zalegał gruby lód.
Dla kościerskich morsów to jednak nie problem. Sprawnie wykuli kilkumetrowy przerębel i niezrażeni chłodem rozpoczęli zdrowotną kąpiel w lodowatej wodzie.
- Jestem morsem już od roku, dwa razy w tygodniu zażywam kąpieli w takiej zimnej wodzie. Najtrudniejszy jest pierwszy moment. Dzisiejsza kąpiel jest już około 30 w moim życiu. Robię to głównie dla zdrowia, czuję, że mój organizm jest bardziej odporny - mówił po wyjściu na brzeg mors z Łubiany.
Justyna Marszk
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze