Reklama

Festiwal Żurawiny ponownie przyciągnął tłumy do Dobrogoszcza

Na to wydarzenie mieszkańcy naszego regionu, ale nie tylko oni, czekają cały rok. Mowa o Festiwalu Żurawiny, który jest już stałym elementem kalendarza imprez organizowanych w ciągu roku w powiecie kościerskim.

Festiwal Żurawiny zorganizowano już po raz dziewiąty. Impreza jest doskonałą okazją, aby poznać wyjątkowy smak oraz właściwości tego daru natury. Ponadto, stwarza możliwość, szczególnie turystom, którzy przyjeżdżają na Kaszuby, poznania najciekawszych zakątków naszego regionu.

Podobnie jak w latach minionych, w ramach festiwalu zorganizowano rajd, który przyciągnął nie tylko mieszkańców Pomorza. Jego uczestnicy pokonali około 50 kilometrów w sobotę, i nieco mniej w niedzielę. Niedzielna wyprawa rowerowa została przygotowana z myślą o całych rodzinach. Ci, którzy wybrali się na tą wyjątkową wyprawę nie żałowali, podkreślając jednocześnie, że dostarczyła ona niezapomnianych wrażeń.

Reklama

- Nie ukrywam, że jestem pierwszy raz na tej imprezie. Także pierwszy raz wzięłam udział w rajdzie szlakiem żurawiny. Jestem pod ogromnym wrażeniem, ponieważ byliśmy w wyjątkowych miejscach. Żurawinę zbieraliśmy na boso, co było niezapomnianym doświadczeniem. Widziałam wasz cudowny skansen we Wdzydzach. Po tej eskapadzie, mogę powiedzieć tylko jedno, na pewno tutaj wrócę, bo Kaszuby są przepiękne – powiedziała Beata, mieszkanka okolic Torunia.

- W trakcie sobotniego rajdu pokonaliśmy około 50 kilometrów. Oczywiście w czasie tej wyprawy mieliśmy wiele przygód, bo spadały nam łańcuchy, zdarzały się też wywrotki, ale na szczęście nikomu nic się nie stało. Wyjątkową atrakcją był również rejs statkiem po wdzydzkich jeziorach. Nasza eskapada zakończyła się grillem u pani Halinki, gdzie spędziliśmy fantastyczne chwile – tak swoje wrażenia z rajdu podsumował pan Zygmunt.

Reklama

Głównym miejscem Festiwalu Żurawiny był Dobrogoszcz. Imprezie towarzyszyły różnego rodzaju konkursy kulinarne, gotowanie zupy z żurawiny, a także można było skosztować lokalnych wypieków przygotowanych m.in. przez panie z sołectwa Skorzewo, czy też chleba ze smalcem oraz ogórkami kiszonymi. Na przygotowanych stoiskach nie brakowało rożnego rodzaju miodów, no i oczywiście żurawiny. Wszyscy zainteresowani mogli też zasięgnąć rady dietetyka, a także dobrze się bawić, ponieważ imprezie towarzyszył bogaty program artystyczny, o który zadbali – Paweł Orlikowski, Aleksandra Wegner, Patrycja Wierzba, Kapela Rodzinna Bas, Pierwiastek z Trzech oraz kabaret Sąsiadki Aparatki. Dodajmy, że integralną częścią festiwalu jest live cooking w wykonaniu znanych kucharzy, którzy zdradzają część kulinarnych tajników publiczności.

Jednak najważniejszym celem, który przyświeca temu wydarzeniu, jest promowanie żurawiny, która ma niezliczone właściwości lecznicze. Ten owoc pomaga w leczeniu m.in. przeziębienia, czy anginy. Medycyna ludowa zaleca także stosowanie żurawiny w schorzeniach reumatycznych, na problemy z pęcherzem, w przypadku osłabienia żołądka, jelit i trzustki, a także na witaminozę oraz przemęczenie.

Reklama

Jak zaznacza Halina Rogińska, szefowa Stowarzyszenia Agroturystycznego „Kościerska Chata” i jednocześnie pomysłodawczyni festiwalu, co roku organizatorzy starają się czymś zaskoczyć uczestników imprezy.

- Chociaż jest to kolejna odsłona naszego festiwalu, to co roku jest inaczej, bo są nowe potrawy, są nowi kucharze itp. Jeśli chodzi o rajd, to zawsze staramy się pokierować jego uczestników w inne rejony, żeby pokazać różne atrakcje. W tym roku było m.in. zwiedzanie Wdzydz, Stężycy, Mirachowa, Nowej Wsi. Był też rejs statkiem. W tym roku nie ogłaszaliśmy, gdzie będziemy zbierać żurawinę i to była niespodzianka dla  uczestników rajdu, którzy mogli zbierać ją na bagnach. Cieszę się, że w tym roku grupa rodzinna była większa niż w minionym roku. Dla dzieci jedną z największych atrakcji było Muzeum Kolejnictwa. Chciałabym wszystkim podziękować, że mogliśmy zrealizować kolejny raz nasz festiwal. Zauważyliśmy, że żurawina króluje w wielu restauracjach, a jej spożycie wzrosło, a taki był właśnie nasz cel, gdy zaczęliśmy organizować festiwal oraz rajdy. Oczywiście cały czas będziemy promować spożywanie żurawiny, a także miejsca, w których można ją znaleźć. Dodam, że w tym roku było jej nieco mniej ze względu na suszę, ale mamy nadzieję, że w kolejnych latach będzie już lepiej  - powiedziała nam Halina Rogińska.

Reklama

Dodajmy na koniec, że żurawina z Kaszub ucierana na surowo, dzięki Halinie Rogińskiej została wpisana na ministerialną listę produktów tradycyjnych.

-

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości