Koniec marzeń kościerskich szczypiornistów o awansie do Ekstraklasy. Po porażce w pierwszym meczu barażowym z Miedzią Legnica 35:25, w rewanżu Sokół zdołał jedynie zremisować przed własną publicznością 29:29 (14:17) i pożegnał się tym samym z dalszą rywalizacją o grę w krajowej elicie.
Wynik pierwszego spotkania między tymi zespołami sprawił, że kościerzynianie nie byli faworytami. Do odrobienia mieli bowiem aż 10-bramkową stratę z Legnicy, co nawet w opinii najwierniejszych kibiców Vetrexu zdawało się być mało realne.
Miejscowi od początku ruszyli do ataków, ale umiejętnie broniący się goście nie pozwalali odskoczyć Kaszubom na choćby dwie - trzy bramki. Co więcej po upływie 10 minut to oni przejęli inicjatywę i zdołali wypracować sobie bezpieczną zaliczkę w postaci aż czterech trafień. Różnica ta utrzymała się aż do końca pierwszej połowy, przegranej przez nasz zespół 14:17.
Po zmianie stron gra nieco bardziej się wyrównała, z lekkim wskazaniem na Sokoła. Straty topniały jednak bardzo wolno. Dopiero na kwadrans przed końcem meczu na tablicy wyników znów pojawił się remis 22:22. O zwycięstwie różnicą 10 bramek nie mogło być jednak już mowy. Mimo to, Kościerzyna pokazała charakter i walkę do końca, a na dwie minuty przed końcem wyszła nawet na prowadzenie 29:28. „Miedziowi”w samej końcówce popsuli nam jednak godne odpadnięcie z baraży i doprowadzili do wyrównania.
Sokół okazał się za słaby na ekstraklasę, ale wicemistrzostwo I ligi wywalczone w tym sezonie to i tak największy sukces w historii kościerskiego szczypiorniaka.
Komentarze