Decyzja o zamknięciu szkół zapadła z dnia na dzień. Uczniowie pozostaną w domach jeszcze przynajmniej 1,5 tygodnia, choć niewykluczone, że okres ten ulegnie wydłużeniu. Pandemia koronawirusa nagle zmieniła życie zarówno uczniów, jak i nauczycieli i zmusiła do wdrożenia nowych form nauczania. Jak wygląda edukacja w czasach zarazy?
Od poniedziałku szkoły, uczelnie wyższe, przedszkola i żłobki są zamknięte. Choć uczniowie opuścili szkolne ławki, nie mają wakacji i muszą poświęcać czas nauce. To wymaga sporo samodyscypliny, jednak jest konieczne. Tym bardziej, że dotąd nie przesunięto terminów egzaminów ósmoklasisty i maturalnego.
- Decyzja o zamknięciu szkół zapadła w trybie natychmiastowym. Znaczy to, że nie było czasu, aby wspólnie z uczniami wypracować metody działania. Na szczęście w większości szkół wykorzystywane są dzienniki elektroniczne, co pozwala komunikować się z rodzicami i uczniami. Każda szkoła radzi sobie inaczej. Dużo zależy od tego, w jaki sposób technologia informacyjno – komunikacyjna była wykorzystywana dotychczas - mówi Dariusz Zelewski, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 1 w sąsiednich Kartuzach.
- Przy założeniu, że przerwa potrwa dwa tygodnie realizacja podstawy programowej nie jest zagrożona. Każdy nauczyciel ma średnio 2-3 tygodnie w roku na utrwalanie, powtarzanie. Znaczy to, że zdąży przerobić materiał. Niedopuszczalne jest zadawanie przez nauczycieli materiału nowego, nie omówionego na zajęciach. To nie rodzic, a tym bardziej uczeń nie powinien brać odpowiedzialności za realizację podstawy programowej. To zadanie szkoły - podkreśla Dariusz Zelewski.
Sprawdziliśmy, jak Urząd Miejski w Kościerzynie oraz Starostwo Powiatowe w Kościerzynie, radzą sobie z nową sytuacją w oświacie.
- Starostwo jest w ciągłym kontakcie z Dyrektorami szkół i placówek oświatowych. Szkoły powiatu kościerskiego w miarę możliwości nadal realizują program nauczania. Uczniowie mają stały kontakt z nauczycielami swojej szkoły przez e-dziennik, pocztę elektroniczną, komunikatory typu Messenger, Facebook jak również platformy edukacyjne – informuje Barbara Piepióra, Naczelnik Wydziału Edukacji w Starostwie Powiatowym w Kościerzynie.
Jak dodaje, szkoły uruchomiły zdalne nauczanie, o czym są powiadomieni uczniowie oraz ich rodzice. Nauczyciele przekazują uczniom za pomocą wyżej wymienionych środków komunikacji elektronicznej materiały do samodzielnej nauki w domu, a także zlecają wykonywanie zadań.
- Tak jak dobrze wiadomo czas zawieszenia zajęć dydaktycznych nie jest okresem wakacji i nauczyciele robią wszystko, aby uczniowie nie mieli zaległości w realizacji podstawy programowej - zaznacza Barbara Piepióra.
Z uczniami komunikują się również nauczyciele kościerskich szkół podstawowych.
- Dyrektorzy szkół odbyli Rady Pedagogiczne na których uzgodnili z nauczycielami sposób komunikacji z uczniami. We wszystkich szkołach funkcjonują e-dzienniki. Nauczyciele wspólnie z uczniami korzystają z komunikatorów umożliwiających zdalne porozumiewanie. Utworzono grupy na platformach edukacyjnych. Oczywiście te dodatkowe rozwiązania wdrażane są stopniowo. Dyrektorzy stale komunikują się z nauczycielami. Władze Kościerzyny są w stałym kontakcie z dyrektorami szkół i przedszkoli – informuje kościerski magistrat.
- Zdalne nauczanie jest zupełnie nowym wyzwaniem, z którym muszą zmierzyć się nauczyciele, uczniowie a także rodzice. Poznajemy możliwości i ograniczenia. Ministerstwo podjęło działania w sprawie przygotowania szkół oraz placówek systemu oświaty do organizacji zajęć edukacyjnych i zajęć prowadzonych w ramach form pozaszkolnych kształcenia ustawicznego z wykorzystaniem metod, a także technik kształcenia na odległość. W najbliższych dniach wejdzie w życie rozporządzenie, które ureguluje organizację kształcenia wykorzystującego metody tzw. zdalnego nauczania - dodają urzędnicy.
Jak przyznaje kościerski urząd, najtrudniejsze jest w tej chwili niepewność dotycząca realizacji programów aa przede wszystkim obaw związanych z możliwością przeprowadzenia egzaminów ósmoklasistów.
Ministerstwo Edukacji reaguje
We wtorek Minister Edukacji Narodowej Dariusz Piontkowski skierował do dyrektorów informację w sprawie przygotowania szkół oraz placówek systemu oświaty do organizacji zajęć edukacyjnych i zajęć prowadzonych w ramach form pozaszkolnych kształcenia ustawicznego z wykorzystaniem metod, a także technik kształcenia na odległość. W najbliższych dniach ma wejść w życie rozporządzenie, które ureguluje organizację kształcenia wykorzystującego metody tzw. zdalnego nauczania. Dariusz Piontkowski zwrócił się do dyrektorów z prośbą o przeznaczenie dwóch kolejnych dni na działania przygotowawcze, m.in. przygotowanie możliwości zdalnej realizacji programów nauczania np. z wykorzystaniem komunikatorów, grup społecznościowych, poczty elektronicznej, platform edukacyjnych, dziennika elektronicznego, analizę możliwości zdalnej realizacji tygodniowego/semestralnego rozkładu zajęć dla poszczególnych klas i oddziałów z uwzględnieniem jego modyfikacji czy przygotowanie możliwości zdalnego monitorowania i oceniania postępów uczniów, modyfikacji wewnątrzszkolnych systemów oceniania
- Aby pomóc nauczycielom i dyrektorom szkół w organizacji zajęć edukacyjnych z wykorzystaniem metod i technik kształcenia na odległość w najbliższych dniach przekażemy dyrektorom materiały informacyjne dotyczące zdalnego nauczania - informuje ministerstwo.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten ministe(rant) to jakiś nie z tego świata. Chory król!!! Rodzice i uczniowie oczywiście mogą odebrać informacje z dziennika elektronicznego. Niestety w telefonie na kartę. Zdecydowana większość w ogóle nie używa komputera (no chyba, ze do gry). Nikt nie będzie samowolnie przeglądał treści edukacyjnych gdziekolwiek, skoro do tej pory chodząc do szkoły też tego nie robił. Dzieci z klas 1-3 w ogóle nie są medialne na tyle, ze odrabiać lekcje w internecie. A rodzice też nie będą tego robić (w większości). To jest jeden pic na wodę i fotomontaż. Jedni udaj, że uczą, inni udają, że jest dobrze i udają, że im płacą. I tak sa wszyscy zadowoleni. Niestety maturą oraz egzaminy po ósmej klasie, trzeba będzie zdać na papierze. Te już zostały przygotowane na przełomie roku i nikt nie przewidywał tzw. zdalnej nauki (skąd taki termin i co on oznacza? )
W szkołach ich nie ma, za to coraz liczniej grupy młodzieży snują się po Kościerzynie... Gdzie jest policja? Czy zrobią z tymi sprawami porządek?
Kiedy zdalne LEKCJE w szóstce będą? Do tej pory tylko zadają przez internet do przepisania lub samodzielna nauka. Kto jest odpowiedzialny za ten stan?
Ten ministe(rant) to jakiś nie z tego świata. Chory król!!! Rodzice i uczniowie oczywiście mogą odebrać informacje z dziennika elektronicznego. Niestety w telefonie na kartę. Zdecydowana większość w ogóle nie używa komputera (no chyba, ze do gry). Nikt nie będzie samowolnie przeglądał treści edukacyjnych gdziekolwiek, skoro do tej pory chodząc do szkoły też tego nie robił. Dzieci z klas 1-3 w ogóle nie są medialne na tyle, ze odrabiać lekcje w internecie. A rodzice też nie będą tego robić (w większości). To jest jeden pic na wodę i fotomontaż. Jedni udaj, że uczą, inni udają, że jest dobrze i udają, że im płacą. I tak sa wszyscy zadowoleni. Niestety maturą oraz egzaminy po ósmej klasie, trzeba będzie zdać na papierze. Te już zostały przygotowane na przełomie roku i nikt nie przewidywał tzw. zdalnej nauki (skąd taki termin i co on oznacza? )
W szkołach ich nie ma, za to coraz liczniej grupy młodzieży snują się po Kościerzynie... Gdzie jest policja? Czy zrobią z tymi sprawami porządek?
Kiedy zdalne LEKCJE w szóstce będą? Do tej pory tylko zadają przez internet do przepisania lub samodzielna nauka. Kto jest odpowiedzialny za ten stan?