Tragicznym finałem zakończyło się dla jednego z wędkarzy wędkowanie na jeziorze w Dziemianach. Pod mężczyzną załamał się lód. Po północy strażacy wydobyli ciało mężczyzny spod tafli lodu na brzeg.
Do zdarzenia doszło w poniedziałek około godziny 23. Strażacy zostali wezwani do działań na jeziorze w Dziemianach, gdzie jak wynikało ze zgłoszenia, pod wędkarzem załamał się lód. Strażacy zlokalizowali miejsce, w którym mężczyzna miał wpaść pod tafle lodu. Nurkowie ze Specjalistycznej Grupy Ratownictwa Wodno-Nurkowego w Kościerzynie wyciągnęli ciało wędkarza na brzeg.
W działaniach wzięli udział strażacy z OSP Raduń, OSP Dziemiany oraz Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Wodno-Nurkowego z JRG Kościerzyna.
Szczegółowe okoliczności tego tragicznego w skutkach zdarzenia wyjaśnia policja pod nadzorem prokuratury.
- Z ustaleń pracujących na miejscu zdarzenia funkcjonariuszy wynika, że w poniedziałek po godzinie 13. mężczyzna wyszedł z domu. Po godzinie 23. otrzymaliśmy zgłoszenie o tym, że pod wędkarzem załamał się lód na jeziorze Rzuno w Dziemianach. Pół godziny po północy strażacy wydobyli ciało 62-latka na brzeg - informuje st. asp. Piotr Kwidziński, rzecznik kościerskiej policji.
Policjanci przypominają, że wchodzenia na zamarznięte akweny jest niebezpieczne i wiąże się z załamaniem tafli lodu.
- Należy bardzo uważać, szczególnie jeśli wybieramy się w rejony jezior lub stawów. Nawet jeśli widzimy pokrywę lodu, to może być ona bardzo cienka. Nie wchodźmy na taflę, ponieważ jest to bardzo niebezpieczne. Lód może załamać się i wpadniemy do wody. Grube, ciężkie, zimowe ubrania błyskawicznie nasiąkną wodą i utrudnią nam poruszanie się. Sytuacja może skończyć się tragicznie. Nie powinniśmy również podczas spacerów pozwalać naszym zwierzakom wchodzić na lód. Rzucanie zabawek, by aportowały, biegnąc po lodzie, może skończyć się ich śmiercią, kiedy wpadną pod taflę - przestrzega st. asp. Piotr Kwidziński.
- Zachowajmy także ostrożność podczas wchodzenia na wszelkiego rodzaju pomosty lub kładki. Mogą być one oblodzone lub mokre. Łatwo na takiej nawierzchni poślizgnąć się i także wpaść do wody. Wiele osób ryzykuje, wchodząc na pomosty i przechodząc zza lub wchodząc na barierki czy na lód tylko po to, by zrobić dobre zdjęcie na profil na portalu społecznościowym. Pamiętajmy jednak, że nawet najlepsze „selfie" nie jest warte naszego zdrowia lub życia. Zima to również czas, kiedy część osób wybiera się na ryby. Nawet jeśli chcemy łowić na znanym nam zbiorniku, na którym lód wydaje się móc nas utrzymać, nie wolno ryzykować wejścia. Temperatury jedynie oscylują w pobliżu zera lub niewiele poniżej. Pokrywa lodu nie jest wytrzymała, szczególnie jeśli naruszymy ją, wykonując w niej przerębel, w którym chcemy łowić - podkreśla oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kościerzynie.
fot. OSP Raduń
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Kto to był ten wędkarz poproszę imię i nazwisko
Szczepan K. Dowódca Grupy Straży Rybackiej
Pewnie gonił za wędkarzem który złowił dwie płotki
A on przeżył? ?
Niestety nie...
Kto to był ten wędkarz poproszę imię i nazwisko
Szczepan K. Dowódca Grupy Straży Rybackiej
Pewnie gonił za wędkarzem który złowił dwie płotki