Nie takiego początku sezonu spodziewali się piłkarze ręczni Sokoła Vetrexu Kościerzyna. Po trzech meczach, jeden z głównych pretendentów do walki o awans ma na koncie tylko jedną wygraną. W miniony weekend podopieczni Igora Stankiewicza nie sprostali na wyjeździe beniaminkowi ze stolicy, AZS PW Warszawa, ulegając 28:27 (12:10).
Kaszubi wyraźnie nie radzili sobie z rewelacyjnie spisującymi się jak dotąd zawodnikami z Warszawy. W całym meczu prowadzili tylko raz, gdy w 3 minucie gry zdobyli bramkę na 1:0. Potem niestety musieli już gonić wynik, tracąc niemal cały czas do rywali dwa punkty. Największe problemy mieliśmy z powstrzymaniem duetu Wiak-Kasprzak, ale i bramkarz warszawiaków - Jakub Czarnecki kilkakrotnie bronił swój zespół 100-procentowych zdawać się mogło sytuacjach. Ostatecznie po pierwszej odsłonie spotkania przegrywaliśmy z AZS PW 12:10.
Po pięciu minutach drugiej połowy stało się niemal jasne, że o punkty będzie w tym meczu kościerzynianom niezwykle ciężko. Zamiast odrabiać straty, pozwolili rywalom odskoczyć na kolejne dwie bramki (16:12). Wówczas to gospodarze poczuli się chyba jednak aż nazbyt pewnie, czego Sokół o mały włos nie wykorzystał. Rozpoczęty w 45 minucie pościg nie zakończył się jednak sukcesem, a do szczęścia zabrakło zaledwie jednego trafienia. Przegraliśmy 28:27 i po trzech ligowych kolejkach plasujemy się w środku I-ligowej stawki.
Komentarze