To była bez wątpienia o wiele ciekawsza kolejka w wykonaniu kościerskich piłkarzy. Przed tygodniem punktowała tylko Santana Wielki Klincz. Tym razem komplet punktów wywalczyły aż trzy nasze ekipy. Niestety w gronie tym po raz kolejny nie było przeżywającej katastrofalny dołek formy Kaszubii Kościerzyna.
Biało-bordowi stanęli w Szczecinku przed znakomitą szansą na przełamanie nie najlepszej passy. Po przegranych w Chojnicach i u siebie z Piastem nastroje w zespole były delikatnie rzecz ujmując mało entuzjastyczne. Pojedynek z zamykającym tabelę "bałtyckiej" III ligi Darzborem miał to zmienić, tymczasem Kaszubia tylko potwierdziła, że daleko jej do dyspozycji choćby z początku sezonu. Przegraliśmy sensacyjnie 1:0 i do liderującej Chojniczanki tracimy już 10 punktów. Obszerniejszą relacja z tego meczu zamieściliśmy już wcześniej. Na dziś zaplanowany jest natomiast zaległy mecz z Gryfem Słupsk. Początek spotkania o godz. 13:30. Może tym razem podopiecznym Pawła Budziwojskiego dopisze więcej szczęścia.
Dla odmiany błysnęły w miniony weekend nasze ekipy z "okręgówki". O ile Ceramik Łubiana kilkakrotnie pokazał się już w tegorocznych rozgrywkach z dobrej strony i zajmuje solidną pozycję w środku tabeli, o tyle wysokie zwycięstwo Wdy Lipusz nad Borowiakiem Czersk cieszy podwójnie. Po pierwsze zespół ten przerwał tym samym czarną serię siedmiu (!) porażek z rzędu, po drugie zaś odbił się od dna tabeli wskakując na miejsce dwunaste. Bohaterem Lipusza został Bartosz Machut, który ustrzelił w tym meczu hat-tricka. Dwa trafienia dorzucił Bruniecki i okazała wygrana, trzecia w sezonie, ale pierwsza od 29 sierpnia, stała się faktem. Oby był to prognostyk trwałego przełamania piłkarzy Wdy. Tym bardziej że kolejni dwaj rywale - Relax i Gryf Wejherowo także wydają się być w zasięgu naszych V-ligowców.
Dzień wcześniej równie udane strzelanie urządził sobie Ceramik, który ograł u siebie Błękitnych Sobowidz aż 6:2, mimo że do przerwy po trafieniu Roberta Wery było skromne 1:0. Worek z bramkami rozwiązał się dopiero po przerwie, a do meczowych statystyk zapisali się Maciek Pastwa, Krzysztof Jażdżewski i dwukrotnie Robert Cieszyński. Raz wyręczył nas zawodnik rywali, który niefortunną interwencją w obronie pokonał własnego bramkarza.
Na poziomie A Klasy na uwagę zasługuje przede wszystkim derbowy pojedynek Gwiazdy Karsin z Victorią Kaliska. Choć optyczną przewagę przez większość czasu posiadali gospodarze, po komplet punktów sięgnęli skuteczniejsi goście. Oni też mają znacznie większe powody do zadowolenia, bo trzy "oczka" wywalczone w Karsinie pozwoliły im awansować już na czwarte miejsce w tabeli. Miejscowi natomiast doznali pierwszej w tym sezonie porażki przed własną publicznością i nadal plasują się na miejscu ósmym. Pozostałe nasze dwie ekipy niestety przegrały, tracąc aż po cztery gole. KS Grabowo nie sprostało w Borzechowie miejscowemu Sławkowi 4:2, zaś nieobliczalna Santana Wielki Klincz u siebie nie potrafiła znaleźć sposobu na najlepiej broniącą w tym sezonie drużynę KP Starogard Gdański, zbierając cięgi 0:4. Porażka okazała się jednak boleśniejsza dla tych pierwszych, bo z 4 punktami na koncie spadli na ostatnie miejsce w tabeli.
III Liga:
Darzbór Szczecinek 1 - 0 Kaszubia Kościerzyna
Komentarze