Mieszkańcy naszego powiatu ruszyli do Urzędów Gmin, by złożyć wnioski o dodatek węglowy. Finansowe wsparcie wyniesie 3 tysiące złotych. Samorządowcy nie ukrywają, że obawiają się chaosu, tym bardziej, że nie wszystko zostało dopięte na przysłowiowy, ostatni guzik. Z kolei mieszkańcy muszą się liczyć z tym, że przedstawiciele gmin mogą zweryfikować główne źródło ogrzewania w ich gospodarstwach domowych.
O wsparciu finansowym dla właścicieli nieruchomości, które są ogrzewane węglem, mówiło się od wielu tygodni. Z powodu szalejących cen tego paliwa, rząd rozpoczął prace nad ustawą, która gwarantuje dodatek węglowy w wysokości 3 tysięcy złotych.
16 sierpnia Anna Moskwa, minister klimatu i środowiska podpisała rozporządzenie dotyczące wzoru wniosku na dodatek węglowy, które weszło w życie 17 sierpnia. Tym samym dała zielone światło mieszkańcom na ich składanie do urzędów gmin.
W powiecie kościerskim wspomniany dokument będzie można złożyć w urzędach gmin lub ośrodkach pomocy społecznej. Jak się okazuje, zarówno samorządowcy, a także urzędnicy, którzy będą odpowiedzialni za ich przyjmowanie, nie ukrywają swoich obaw związanych z całą procedurą.
- W przypadku naszej gminy, wnioski o dodatek węglowy będą przyjmowane w Gminnym Ośrodku Pomocy Społecznej. Chociaż cała procedura już się rozpoczęła, to jest dużo niewiadomych. Środków na wypłatę dodatków jeszcze nie otrzymaliśmy. Do tego dochodzi kwestia zapotrzebowania na te pieniądze, a także, jak będziemy je dostawać. Wiadomo, że na wypłatę dodatku mamy 30 dni od złożenia wniosku i będziemy się starać, aby tak się stało. Na razie monitorujemy rozwój sytuacji. Jeżeli będzie taka potrzeba, bo ilość petentów będzie duża, to wówczas przyjmowanie wniosków będzie się odbywać w dużej sali Urzędu Gminy, czyli tam, gdzie organizowane są sesje – wyjaśnia Grzegorz Piechowski, wójt gminy Kościerzyna.
Warto wspomnieć, że dodatek węglowy nie jest obwarowany kryteriami dochodowymi. Ważne jest również to, że wniosek można złożyć pod warunkiem, że wcześniej złożyliśmy deklarację do Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków, która dotyczy źródła, którym ogrzewamy nasze gospodarstwo domowe. I tu pojawia się kolejny kłopot dla samorządowców, na co zwraca uwagę burmistrz Michał Majewski.
- Wnioski będą przyjmowane w Urzędzie Miasta. Jednak apelujemy do wszystkich mieszkańców, by się wstrzymali do przyszłego tygodnia. Dlatego, że to jest temat zupełnie nowy, z którym wiąże się wiele niewiadomych. Trzeba m.in. wyznaczyć osoby, które będą weryfikować wnioski w kontekście złożonych wcześniej deklaracji do Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków, bo tak się składa, że po ogłoszeniu przez rząd wprowadzenia dodatku węglowego, część mieszkańców przychodziła do naszego urzędu i zmieniała w deklaracji źródło ogrzewania na węgiel, chociaż wcześniej zaznaczali coś innego. Nie ukrywam, że przy dużych wątpliwościach, funkcjonariusze Straży Miejskiej będą odwiedzać właścicieli nieruchomości i sprawdzać źródło ogrzewania – stwierdza burmistrz Kościerzyny.
Mieszkańcy gminy Nowa Karczma wnioski będą składali do miejscowego Urzędu Gminy. Jak się okazuje, wprowadzenie dodatku węglowego zmotywowało niektórych z nich do uzupełnienia deklaracji CEEB.
- Od wczoraj w naszym urzędzie przyjmowane są wnioski o dodatek węglowy. Muszę przyznać, że spowodował on, że uaktywnili się mieszkańcy, którzy do końca czerwca nie złożyli deklaracji do Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków. Już w pierwszym dniu okazało się, że mieliśmy kilka przypadków, że mieszkańcy dokonywali korekt w tych deklaracjach. Część z nich była uzasadniona, bo niektórzy rzeczywiście źle zinterpretowali pytania zawarte w deklaracji – informuje Andrzej Pollak, wójt gminy Nowa Karczma.
Pracownicy urzędów gmin oraz ośrodków pomocy społecznej, którzy zajmują się obsługą interesantów, obawiają się dość dużego chaosu, szczególnie w pierwszych tygodniach przyjmowania wniosków. Ich obawy dotyczą tego, że część mieszkańców jest przekonana, że wnioski o dodatek węglowy dotyczą również innych źródeł ogrzewania. A to jest błąd.
- Gdy oficjalnie zatwierdzono wzór wniosku, rozdzwoniły się telefony od interesantów, którzy dopytywali o wsparcie finansowe dla takich źródeł ogrzewania jak pelet drzewny, gaz LPG, czy kocioł olejowy. Gdy informowaliśmy ich, że te przepisy jeszcze nie obowiązują, dalsza część rozmowy była bardzo nieprzyjemna. Słyszeliśmy, że jesteśmy niedoinformowani, że się nie znamy i wprowadzamy ludzi w błąd. Obawiamy się, że taka sytuacja będzie miała miejsce w pierwszych tygodniach przyjmowania wniosków o dodatek węglowy. A to będzie powodować jeszcze większy chaos, bo każdemu z osobna będzie trzeba wszystko tłumaczyć, co z kolei będzie nas odrywać od obsługi tych petentów, którzy przyjdą do naszego urzędu – mówi pracownik jednego z urzędów gmin w powiecie kościerskim chcący zachować anonimowość.
Wyjaśnijmy więc, że kilka dni temu rząd przyjął założenia projektu ustawy o szczególnych rozwiązaniach w zakresie niektórych źródeł ciepła, która ma ograniczyć wzrost cen ciepła i ciepłej wody dla gospodarstw domowych i instytucji użyteczności publicznej przez wprowadzenie średniej ceny wytwarzania ciepła z rekompensatą. Wspomniany projekt dotyczy również jednorazowych dodatków dla właścicieli gospodarstw domowych, którzy ogrzewają je paliwami innymi niż węgiel. A chodzi o takie źródła jak - pelet drzewny, biomasę, drewno kawałkowe, gaz LPG oraz kocioł olejowy. Jednak te przepisy jeszcze nie obowiązują, a prace nad nimi trwają.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze