Reklama

Derby Pomorza w piłkce ręcznej na remis

Piłkarze ręczni Vetrexu Sokoła Kościerzyna stracili pierwsze punkty w lidze. W minioną sobotę, w derbowym pojedynku ze Spójnią Wybrzeże Gdańsk zremisowali przed własną publicznością z niżej notowanym rywalem 23:23 (13:9).

Spójnia po pierwszych czterech kolejkach plasowała się tuż za czołówką, mając na koncie dwa zwycięstwa, remis i porażkę. Sokół z kompletem zwycięstw był wiceliderem. Jeśli dodać do tego rangę derbów Pomorza I ligi niemal pewne wydawało się, że emocji w tym spotkaniu nie powinno zabraknąć. I rzeczywiście, kibice nie mogli być zawiedzeni.

Co prawda początek był w wykonaniu obu zespołów dość nerwowy, mnożyły się straty, a pod bramkami rywali zawodnicy wręcz razili nieskutecznością. Jak pierwsi strzelecką niemoc przełamali gospodarze i to oni wyszli na prowadzenie. Po 15 minutach gry na tablicy wyników było zaledwie 3:1 dla Sokoła.

Choć licznie zgromadzona publiczność nie miała w tym fragmencie zbyt wielu okazji do podnoszenia rąk w geście radości ze zdobyczy bramkowych, miejscowi powali, ale systematycznie powiększali przewagę nad wyraźnie spiętymi przeciwnikami. Na kilka minut przed końcem pierwszej odsłony meczu sięgała ona już sześciu trafień i wydawało się, że kościerzynianie pewnie zmierzają po kolejne zwycięstwo.

Goście co prawda w samej końcówce nieco przyspieszyli i zdołali odrobić część strat, ale na przerwę schodzili przegrywając na Kaszubach 13:9.

Druga połowa nie uspokoiła niestety gry, a podopieczni Igora Stankiewicza nie potrafili wykorzystać zdobytej przewagi, a nerwowo i falowo grający zespół pozwalał Spójni na zbyt wiele. Już kolka minut po wznowieniu meczu gdańszczanie podeszli na 13:12, a po upływie kolejnych kilkunastu minut wyszli nawet na pierwsze od początku spotkania prowadzenie 19:17.

Sam finał zawodów to już prawdziwa wojna nerwów, w której ciężko wskazać zwycięzcę. Najpierw spięcie pomiędzy Maciejem Reichelem, a jednym z gości kosztowało obu czerwone kartki, a jeszcze na 180 sekund przed końcową syreną Sokół tracił do Spójni dwie bramki.

W tej sytuacji wydawało się, że o choćby punkt będzie niezwykle ciężko. Przyjezdni najwyraźniej nie poradzili sobie jednak z presją, gdyż w kolejnych trzech bramkowych sytuacjach, trzykrotnie to oni musieli wyjmować piłkę z siatki. Tym samym zrobiło się 23:22 dla Sokoła i o honor walczyli już szczypiorniści z Gdańska.

Mimo usilnych prób korzystnego rezultatu nie udało się utrzymać do końca. Co prawda faul Boneczki na dwie sekundy przed końcem skutecznie powstrzymał jeszcze niebezpieczny atak gości, ale na mądrze rozegrany rzut wolny, zakończony rzutem Rakowskiego ze skrzydła równo z końcową syreną nie mieliśmy już pomysłu. Piłka zatrzepotała w siatce i mecz zakończył się remisem 23:23.

W I-ligowej tabeli bez zmian. Sokół utrzymał pozycję wicelidera, a Spójnia jest trzecia. Stratę punktów pomorskich ekip wykorzystała Pogoń Szczecin, która za sprawa zwycięstwa nad Pomezanią Malbork zdołała odskoczyć od kościerzynian na jeden punkt.

Vetrex Sokół Kościerzyna - Spójnia Wybrzeże Gdańsk 23:23 (13:9)

Sokół: Boneczko 3, Cieślak 4, Czaja, Grynis 5, Janusiewicz 3, Kulas, Lisiewicz 3, J. Reichel 4 , Sibiga, Żynda 1

Spójnia: Abram 1, Derdzikowski 5, Głębocki, Jasowicz 2, Kasperek, Misiewicz 1, Mogielnicki, Rakowski 4, Siódmiak 1, Sulej Jacek 4, Szczutowski 1, Trojanowicz, Wojciechowski 4

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości