Reklama

Czy problem podtopień posesji w Kościerzynie został wreszcie rozwiązany?

Do niedawna każda ulewa budziła poważne obawy mieszkańców niektórych rejonów Kościerzyny. Na podtopienia szczególnie narażone były budynki zlokalizowane na ul. Norwida, Moniuszki, Szopińskiego czy Przemysłowej. Intensywne deszcze skutkowały zazwyczaj tym, że ich właściciele musieli borykać się z wypompowywaniem wody z piwnic, a także z liczeniem strat. Problem miała rozwiązać jedna z najważniejszych inwestycji realizowanych w Kościerzynie w ostatnich latach, która dotyczyła m.in. budowy zbiorników retencyjnych. Czy spełniły one swoje zadania w najtrudniejszych warunkach pogodowych?

O tym, że każda ulewa przechodząca przez Kościerzynę w ostatnich latach, wyrządzała poważne szkody w piwnicach bloków, domów jednorodzinnych oraz budynkach gospodarczych, najlepiej wiedzą mieszkańcy takich ulic jak Moniuszki oraz Przemysłowa.

Wystarczyło, że niebo nieco mocniej się zachmurzyło, na właścicieli mieszkań i domów padał na nich blady strach.

- Wiosna i lato w ostatnich latach, to czas, który naprawdę nie był dla nas łatwy. Gołym okiem widać, że zjawiska pogodowe przybierają na sile. Wystarczyło, że niebo zaciągnęło się chmurami, a ja z mężem udawaliśmy się do piwnicy, by zabezpieczyć rzeczy, które się tam znajdują. Praktycznie w ciągu ostatnich pięciu lat, nie było roku, by nie zalało nam piwnicy – mówi pani Krystyna, mieszkanka ul. Moniuszki w Kościerzynie.

Reklama

Jak wielokrotnie podkreślał burmistrz Kościerzyny, Michał Majewski receptą na rozwiązanie tego gigantycznego kłopotu, z którym zmagało się wielu mieszkańców, miała być realizacja projektu „Ochrona przed powodzią oraz poprawa jakości wód zlewni Wierzycy na terenie miasta Kościerzyna”. Przypomnijmy, że jego częścią była budowa zbiorników retencyjnych. O tę kwestię zapytał podczas ostatniej sesji radny Michał Kujach.

- Za każdym razem w okresie wakacyjnym zmagaliśmy się z nawałnicami, które skutkowały podtopieniami. Chciałbym więc zapytać o zbiorniki retencyjne, które miały rozwiązać ten problem, szczególnie w tych miejscach, które do tej pory były zalewane. Jednym słowem, jak wygląda sytuacja z wodami opadowymi na terenie naszego miasta – pytał Michał Kujach.

Reklama
Michał KujachMichał Kujach

Burmistrz Michał Majewski odpowiadając na to pytanie powołał się na komendanta Państwowej Straży Pożarnej.

- Komendant powiedział, że jego służby były przygotowane do akcji, szczególnie w czasie ostatniej nawałnicy, ale jak się okazało, zgłoszeń o podtopieniach nie było dużo . Osobiście mogę potwierdzić, że sytuacja zdecydowanie się poprawiła, szczególnie w rejonie Moniuszki. Problem podtopień występuje jeszcze na ul. Przemysłowej, Miłej, Fałata i Kowalskiej. Jeśli chodzi o Przemysłową, to przygotowujemy się do powiększenia średnicy kanalizacji deszczowej, a chcemy to zrobić wraz z rozpoczęciem przez PKP przebudowy linii kolejowej. Jeszcze w tym roku chcielibyśmy rozwiązać problem podtopień na ul. Miłej oraz Fałata. Niemniej, jak wspomniałem wcześniej, sytuacja bardzo mocno się poprawiła, a zbiorniki na Małcużyńskiego i Kościuszki zdały swój egzamin, bo nie było w tym rejonie podtopień, z czego się cieszymy – powiedział Michał Majewski.

Reklama
Michał MajewskiMichał Majewski

Opinię burmistrza potwierdzają dane, które uzyskaliśmy od st. bryg. Tomasza Klinkosza, komendanta Państwowej Straży Pożarnej w Kościerzynie. Zwrócił uwagę, że w tym roku podczas intensywnych opadów deszczu, sytuacja wyglądała zdecydowanie inaczej aniżeli w minionych latach. Szczególnie w rejonie skrzyżowania ul. M. Skłodowskiej-Curie i Moniuszki oraz skrzyżowania ulic przy stacji Orlen.

- Co roku interweniowaliśmy w tych okolicach i trzeba mieć świadomość, że bez użycia pomp, woda w tym rejonie spływałaby około 2 dni. Wody w piwnicach była naprawdę dużo. W tym roku nie odnotowaliśmy na tym obszarze takich sytuacji. Problem występuje jeszcze na ul. Przemysłowej, Kowalskiej, ale jego skala jest zupełnie inna aniżeli w latach minionych. Komendantem PSP w Kościerzynie jestem od dziesięciu lat i z perspektywy tego roku mogę powiedzieć, że w kwestii podtopień mamy do czynienia ze zdecydowaną różnicą tego zjawiska, oczywiście na plus. Inwestycji, które zostały zrealizowane w mieście w ostatnim czasie może nie widać, a mam na myśli m.in. zbiorniki retencyjne, ale przyniosły one wymierne korzyści. Mogę powiedzieć, że dzięki nim, gospodarka wodami opadowymi w Kościerzynie przynosi odpowiednie efekty – podsumowuje komendant Klinkosz.

Reklama
Tomasz KlinkoszTomasz Klinkosz

 

 

Czy problem podtopień w Kościerzynie został rozwiązany?

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości