Miało być zdecydowanie lepiej, a wyszło jak zwykle – tak można podsumować to, z czym mierzą się mieszkańcy niektórych rejonów Kościerzyny podczas intensywnych opadów deszczu. Mimo gigantycznych inwestycji realizowanych w mieście w poprzedniej kadencji, sytuacja z zalewanymi ulicami w ogóle się nie poprawiła, a niektórzy uważają, że jest jeszcze gorzej.
Początku wakacji mieszkańcy niektórych dzielnic w Kościerzynie z pewnością nie będą mile wspominać. Wystarczyło kilkadziesiąt minut opadów deszczu, a część ulic przypominało rwące potoki, a inne z kolei małe jeziora.
Jeszcze kilka lat temu newralgicznymi miejscami w Kościerzynie, które były notorycznie zalewane podczas intensywnych opadów deszczu, były ulice Moniuszki, Norwida, Szopińskiego, Kowalska, czy Jeziorna. Kłopoty mieszkańców miały się skończyć lub zdecydowanie się zmniejszyć, dzięki inwestycjom realizowanym przez władze miasta w poprzedniej kadencji. Budowa zbiorników retencyjnych, a także gigantyczny projekt „Ochrona przed powodzią oraz poprawa jakości wód zlewni Wierzycy na terenie miasta Kościerzyna” miały zapobiec katastrofie. Problem z zalewaniem ulic miał być również wyeliminowany także za sprawą mniejszych przedsięwzięć takich jak remont ulic Jeziornej i Kowalskiej. Mówił o tym Michał Majewski, ówczesny burmistrz Kościerzyny.
- Zaplanowany przez nas remont ma się przyczynić nie tylko do poprawy bezpieczeństwa i komfortu jazdy. Zły stan wspomnianych dawał się we znaki mieszkańcom podczas każdych większych opadów deszczu. Ten problem chcemy przy okazji prac rozwiązać poprzez przebudowę kanalizacji deszczowej – tak mówił Michał Majewski jesienią minionego roku.
Końcówka czerwca oraz początek lipca pokazał, że kłopoty mieszkańców w ogóle się nie skończyły, a część z nich, po tym, co działo się na Kowalskiej, twierdzi, że jest zdecydowanie gorzej.
- No proszę, tyle czasu im zajęło zrobienie tej drogi i jeszcze nie tak, jak trzeba. Nawet rok nie minął. Tylko pogratulować – komentowała pani Katarzyna.
Wśród interenautów, mimo tragizmu sytuacji, nie brakowało również ironicznych komentarzy.
- Róbcie więcej betonowych osiedli, może zabetonujemy całe miasto i będziemy pływać kajakami – pytał Michał.
- Po ostatniej ulewie, Kowalska została zalana nie tyle od opadów, ale od tego, że wybijały studzienki. To jest naprawdę jakiś dramat – stwierdziła mieszkanka tego rejonu miasta.Reklama
Obecne władze zdają sobie sprawę, że jest poważny problem, który nie został rozwiązany przez poprzedników.
- Niestety, z przykrością muszę stwierdzić, że narracja, która towarzyszyła inwestycjom na Kowalskiej oraz Jeziornej nie do końca okazała się prawdą, ponieważ kanał deszczowy na tej pierwszej nie został przebudowany. Efekt był widoczny, kiedy została ona całkowicie zalana pomimo tego, że nie był to duży opad. Tam uporządkowano jedynie kanalizację sanitarną. Stanęliśmy teraz przed dużym wyzwaniem. To co się dzieje na ul. Kowalskiej, ma związek z ul. Szopińskiego. My przed rozpoczęciem prac zaplanowanych na tej ulicy przez Zarząd Dróg Wojewódzkich, chcemy przebudować kanalizację deszczową. Już poprosiłem KOS-EKO o wycenę tego przedsięwzięcia. To jest jedna z najpilniejszych rzeczy do wykonania – wyjaśnia Dawid Jereczek, burmistrz Kościerzyny.Reklama
Dodajmy na koniec, że wartość projektu „Ochrona przed powodzią oraz poprawa jakości wód zlewni Wierzycy na terenie miasta Kościerzyna” to ponad 24,5 mln zł, z czego ponad 17 mln zł stanowiło dofinansowanie z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Zapraszam władze Kościerzyny na ul.Miedzianą po mocniejszym deszczu.Sprawa wielokrotnie zgłaszana jak zwykle bez odzewu
Zapraszam władze Kościerzyny na ul.Miedzianą po mocniejszym deszczu.Sprawa wielokrotnie zgłaszana jak zwykle bez odzewu