Reklama

Ciężarówki na zakazie, jazda na czerwonym! Przebudowa DW221 to istny Dziki Zachód?

Przejazdy na czerwonym świetle, zniszczona droga, ruch samochodów ciężarowych mimo obowiązującego zakazu. O tym mówią kierowcy, którzy codzienne pokonują przebudowywaną trasę wojewódzką 221 Kościerzyna-Nowa Karczma-Przywidz.

Prace na drodze wojewódzkiej nr 221 Kościerzyna-Nowa Karczma-Przywidz trwają od wielu miesięcy. Od początku robót kierowcy podróżujący tą trasą zgłaszali różne problemy. O tym, że nie będzie łatwo w czasie prowadzonych prac, mówił jeszcze przed ich rozpoczęciem Grzegorz Stachowiak, dyrektor Zarządu Dróg Wojewódzkich w Gdańsku.

- Musimy mieć świadomość, że z tym przedsięwzięciem będą się wiązać spore utrudnienia. W newralgicznym momencie może dojść do takiej sytuacji, że będzie od 10 do 12 wahadeł. Jeżeli założymy, że postój samochodów na każdym będzie wynosić około 4-5 minut, to łącznie samochody będą stały około godziny – tłumaczył w grudniu minionego roku dyrektor Stachowiak.

Reklama
Grzegorz StachowiakGrzegorz Stachowiak

Tak też się stało. Zła regulacja sygnalizacji świetlnej tuż po rozpoczęciu robót, a także ruch wahadłowy – to najczęstsze problemy zgłaszane przez kierowców na początku inwestycji. Z kolei mieszkańcy niektórych miejscowości od kilku miesięcy muszą zmagać się z ruchem samochodów ciężarowych, które niszczą lokalne drogi, co jest spowodowane wyłączeniem odcinka na wysokości Będomina.

Teraz dochodzą nowe kłopoty, na które zwracają uwagę podróżujący wspomnianym odcinkiem.

- Jeżdżę codziennie do pracy od Grabowa Kościerskiego przez Nowy Klincz do Kościerzyny. To co się dzieje na remontowanym odcinku pozostawiam bez komentarza. Nie będę się wypowiadał na temat tempa prac, bo jak one przebiegają każdy widzi. Natomiast zastanawiam się po co jest zakaz wjazdu dla samochodów ciężarowych, skoro wielu kierowców tych pojazdów w ogóle go nie przestrzega. Codziennie widzę duże auta na lokalnych tablicach rejestracyjnych, a także z innych województw – powiedział nam Andrzej, mieszkaniec gminy Nowa Karczma.

Reklama

Okazuje się, że część kierowców samochodów osobowych nie stosuje się do reguł obowiązujących w czasie prac na DW 221.

- Wielokrotnie widziałem jak część kierowców wjeżdża na czerwonym świetle. W tym tygodniu, przed sygnalizacją stało już z pięć samochodów, ja byłem szósty za mną jeszcze dwa. I proszę sobie wyobrazić, że zza nich wyjechały jeszcze dwa auta, ominęły wszystkie stojące w kolejce i wjechały mimo czerwonego światła. Nie wiem co trzeba mieć w głowie, żeby coś takiego robić – dodał Marek z Wielkiego Klincza.

Reklama

Piotr Michalski, rzecznik prasowy Zarządu Dróg Wojewódzkich w Gdańsku przypomina, że zmiany w organizacji ruchu związane z ciężarówkami obowiązują od lipca tego roku.

- Polegają one na ograniczeniu ruchu pojazdów powyżej 12 ton od Kowal do Kościerzyny. Ze względu na mieszkańców i firmy funkcjonujące przy DW 221 został wprowadzony system identyfikatorów dla pojazdów powyżej 12 ton – stwierdził rzecznik.

Jednocześnie przypomniał na czym polega kwestia identyfikatorów.

  • Identyfikator pojazdu – pozwolenie na dojazd do posesji – zewnętrzny, wydawany na podstawie indywidualnego zgłoszenia mieszkańców;
  • Identyfikator maszyny – pojazd na terenie budowy/identyfikator dla firm – wydawany na potrzeby własne budów oraz firm prowadzących działalność, zlokalizowanych przy DW221 na odcinku Kowale – Kościerzyna. 

Poprosiliśmy o komentarz ZDW w Gdańsku w kontekście ciężarówek poruszających się wspomnianą trasą.

Reklama
- Nie mamy żadnych zgłoszeń o łamaniu tego zakazu przez auta ciężarowe. Egzekwowanie obowiązujących przepisów leży w kompetencjach policji i Inspekcji Transportu Drogowego – powiedział Piotr Michalski.

Poprosiliśmy też policję o dane dotyczące łamania przepisów na DW 221.

- W tym przypadku zostały nałożone dwa mandaty karne. Chodzi o wjazd na czerwonym świetle. Ponadto, prowadzimy osiem postępowań związanych z łamaniem przepisów na tym odcinku. Trzy z nich dotyczą samochodów ciężarowych – powiedział nam Piotr Kwidziński, rzecznik prasowy KPP w Kościerzynie.

Reklama
Piotr Kwidziński Piotr Kwidziński

Z informacji przekazanych przez ZDW w Gdańsku oraz policję można wysnuć wniosek, że problemu nie ma. Kierowcy jednak mają inne zdanie.

- Te dane nie odzwierciedlają z pewnością rzeczywistości. Problem jest, i to duży. Widać to chociażby po stanie pasa, po którym poruszają się samochody. Na odcinku Kościerzyna do w kierunku skrzyżowania na Grabowo i Wielki Klincz praktycznie nie ma po czym jeździć. To są fale Dunaju, dziura na dziurze. Skąd to się więc wzięło? Dane to jedno, a rzeczywistość drugie. Niestety, mam nieodparte wrażenie, że te wszystkie zakazy, światła – to wielka fikcja – podsumował Andrzej.

Reklama

Do tematu będziemy wracać.

 

 

-

Jak oceniasz sytuację na trasie Kościerzyna-Nowa Karczma?

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 25/11/2025 11:07
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Do Pana Andrzeja - niezalogowany 2025-11-25 16:44:53

    Ciekawie jak niby na odcinkach remontowanych mają pojawić się kruszywa do budowy drogi???? W XXI wielu jak się dowozi materiał, koniem i wozem czy osobówka na przyczepce .... Skoro konfitura ma problem

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości