Reklama

Cichy morderca atakuje - strażacy ostrzegają

10 pożarów sadzy kominowej, 4 przypadki podejrzenia podtrucia czadem - to bilans zaledwie niespełna ostatnich sześciu tygodni. Strażacy apelują do mieszkańców o czyszczenie kominów i sprawdzanie instalacji grzewczych. Wystarczy tak niewiele, by uratować swój dobytek, a co ważniejsze ocalić życie własne i swoich najbliższych.

- Z interwencjami, z którymi szczególnie spotykamy się w okresie grzewczym, są pożary sadzy kominowej. Wiąże się to z notorycznym zaniedbywaniem obowiązku wykonywania czyszczenia i przeglądu przewodów kominowych, który spoczywa na właścicielu obiektu. Często okazuje się, że po przyjeździe strażaków w kominie nagromadzona jest duża ilość sadzy. Te zanieczyszczenia nieusuwane na czas z komina powodują, iż sadz się zapala - tłumaczy rzecznik Komendy Powiatowej PSP w Kościerzynie, mł. bryg. Wiesław Kiedrowicz.

Za niewłaściwe eksploatowanie przewodów kominowych na właściciela obiektu może zostać nałożony mandat. Ta sankcja jednak nie do wszystkich przemawia, o czym mogą świadczyć chociażby ostatnie pożary. Często, niestety, jak mówi staropolskie przysłowie, jesteśmy mądrzy dopiero po szkodzie. Warto jednak zadbać o przewody kominowe, bo mandat może okazać się najmniej uciążliwą karą. Tą wyższą i najbardziej dotkliwą może być strata całego dobytku wywołana przez pożar, a co gorsza śmierć bliskiej osoby.

Problemem w sezonie grzewczym jest też czad - bezwonny i bezbarwny gaz, który o mały włos nie zebrałby swojego żniwa w powiecie kościerskim w ostatnim czasie.

- W tym roku odnotowaliśmy cztery zdarzenia związane z podejrzeniem zatrucia dwutlenkiem węgla. Czad jest gazem bardzo wysokotrującym. Zatrucie nim już w przeciągu kilkunastu minut może prowadzić do zgonu. My na szczęście tych ofiar nie mieliśmy, ale w tej chwili te zdarzenia się nawarstwiają. Chcielibyśmy, by nie doszło do zatrucia śmiertelnego, najbardziej tragicznego w skutkach - podkreśla Wiesław Kiedrowicz.

Czad po pierwsze ulatnia się na skutek niepełnego spalania się produktów, które zawierają węgiel. W urządzeniach, w których jest spalany potrzebny jest stały dopływ powietrza, odpowiednia wentylacja.

Straż pożarna prowadzi akcję, w ramach której zachęca do montowania czujników czadu i dymu. Czujnik ten nie wymaga stosowania żadnej instalacji. Cały jego montaż polega na podwieszeniu go na suficie i zamontowaniu baterii. Czujnik ten w przypadku przekroczenia stężenia substancji, na którą czujnik jest nastawiony, wydaje donośny dźwięk. Jest on wstanie nawet wyrwać nas ze snu, co może nam uratować życie.

Anna Lehmann
Natalia Bobrowska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości