Nie udało się piłkarzom Kaszubii odnieść piątej wygranej w obecnym sezonie. W Policach biało-bordowi zremisowali bezbramkowo z niżej notowanym Chemikiem i w tabeli "bałtyckiej" III ligi plasuje się na miejscu dziewiątym.
Faworytem spotkania, mimo wciąż nieustabilizowanej formy, byli piłkarze z Kaszub. Tym bardziej, że gospodarze mają póki co najgorszą defensywę w całej lidze. Początek meczu zdawał się to potwierdzać, gdyż pod polem karnym miejscowych sporo zamieszania robili Rzepa i Wojtkiewicz. Bramkarz ekipy z Polic zdołał jednak zachować czyste konto.
Chemik odpowiedział po raz pierwszy tuż przed upływem 20 minut gry. Pod naszym polem karnym zrobiło się zamieszanie, a strzał Baranowskiego z 11 metrów tylko nieznacznie minął spojenie słupka z poprzeczka bramki Kafarskiego. Na tym właściwie ofensywne poczynania obu stron w pierwszej połowie się zakończyły, choć w samej końcówce groźnie z dystansu huknął jeszcze Krzyżanowski. Wynik nie uległ jednak zmianie i na przerwę piłkarze schodzili przy stanie 0:0.
Druga odsłona meczu zaczęła się od dobrej okazji Kaszubii. W 53 minucie z rzutu wolnego dośrodkowywał Grzywacz, a strzałem głową Wiśniewskiego próbował zaskoczyć wprowadzony po przerwie Pietrzyk. Golkiper gospodarzy nie dał się jednak zaskoczyć. W kolejnych minutach podobnych emocji było już znacznie mniej. Im bliżej było ostatniego gwizdka sędziego, tym mniej chęci do gry wykazywali zawodnicy obu drużyn. Na uwagę zasługują właściwie tylko dwie sytuacje - usunięcie z boiska za dwie żółte kartki Rafała Krzyżanowskiego oraz nieuznany gol Damiana Górskiego. Wynik nie uległ już zmianie i oba teamy podzieliły się raczej zasłużenie punktami.
Komentarze