Reklama

Ceny owoców poszybują ostro w gorę? Rolnicy liczą straty po przymrozkach

Kapryśna pogoda, która towarzyszyła nam w ostatnich dniach, dała się mocno we znaki rolnikom. Czy przymrozki spowodowały duże straty w naszym regionie? Odpowiedź na to pytanie będzie znana w ciągu najbliższych kilkunastu dni. Wszystko wskazuje na to, że za niektóre owoce m.in. truskawki zapłacimy w tym sezonie więcej.

Zmiany w klimacie są widoczne gołym okiem i nie trzeba być ekspertem, by to zauważyć. Pierwsze miesiące 2024 roku były najcieplejszymi w ostatnich dziesięcioleciach, i jak się okazuje, mogą się bardzo mocno dać we znaki rolnikom. Konsekwencje przymrozków, które miały miejsce w minionych kilku dniach, a które nastąpiły po bardzo wysokich temperaturach, odczuć mogą również konsumenci.

Już wiadomo, że na straty zostali narażeni sadownicy. Ich wielkość będzie można oszacować w ciągu najbliższych dni.

Reklama
- Przymrozki spowodowały poważne straty w uprawach, ale ich wielkość będzie można ocenić dopiero, gdy ponownie nastąpi ocieplenie i ruszy wegetacja – poinformował Polską Agencję Prasową Mirosław Maliszewski, prezes Związku Sadowników RP.

Jak podkreślił prezes Maliszewski, straty są bardzo groźne, ponieważ dotknęły kilku zagłębi sadowniczych, szczególnie w rejonie Sandomierszczyzny oraz województwa lubuskiego, które mają duży udział w produkcji owoców.

Jak zaznaczają specjaliści, przymrozki dotknęły wszystkie drzewa i krzewy, ale w różnym stopniu. Niskie temperatury szczególnie zaszkodziły tym, gdzie zakończyło się kwitnienie i pojawiły się zawiązki owoców. W tym przypadku najczęściej eksperci wymieniają czereśnie, śliwy i wiśnie.

Reklama

A jak sytuacja wygląda w naszym regionie? Jednoznaczną odpowiedź na to pytanie, poznamy w ciągu najbliższych dni, gdy ocieplenie zagości u nas na dobre.

- Wprawdzie nasz region nie jest typowym dla sadownictwa, ale rzeczywiście dochodzą do nas informacje od rolników, którzy zajmują się tą dziedziną, że straty mogą być poważne. Jednak co będzie w przypadku innych upraw? W tym momencie trudno powiedzieć. Mamy nadzieję, że straty nie będą duże, ponieważ rolnicy wyszli w pole nieco później niż zazwyczaj, więc przymrozki mogły nie wyrządzić poważnych strat. Myślę, że już na początku maja będziemy mogli je oszacować – powiedział nam Ryszard Kleinszmidt, wiceprezes Pomorskiej Izby Rolniczej.

Reklama
Ryszard KleinszmidtRyszard Kleinszmidt

Warto też wspomnieć, że jeśli chodzi o owoce, to w naszym regionie dominuje przede wszystkim uprawa truskawek. Przymrozki są dla nich jednym z największych zagrożeń, zwłaszcza w okresie kwitnienia i zawiązywania.  Kaszubscy plantatorzy już liczą straty. Informacje te trafiają do Ośrodków Doradztwa Rolniczego.

- To co wydarzyło się w nocy z 20 na 21 kwietnia trudno nazwać przymrozkiem. To był prawdziwy mróz i szczerze przyznam, że takiej sytuacji nie pamiętam. Tak niska temperatura skutkowała tym, że część upraw, szczególnie wczesnej truskawki została zniszczona. W tej chwili trudno powiedzieć, jak wielkie będą to szkody, ale mogą być spore i to w znacznej części województwa pomorskiego – powiedział nam Paweł Leszczyński z PODR w Kartuzach.

Reklama

Straty poniesione przez rolników, szczególnie tych, którzy zajmują się uprawą owoców, odbiją się na kieszeniach konsumentów. Jak wyliczają eksperci, ogólny wzrost cen owoców może sięgnąć nawet 10 procent.

Czy uważasz, że ceny owoców będą zdecydowanie wyższe?

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 29/04/2024 12:17
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości