Od niedzieli, 12 grudnia pasażerowie podróżujący pociągami Pomorskiej Kolei Metropolitalnej zapłacą za bilety więcej. Wzrost cen wymuszony jest przede wszystkim rosnącymi kosztami usług przewoźników kolejowych, nad którymi kontrolę sprawuje rząd.
Urząd Marszałkowski Województwa Pomorskiego, odpowiedzialny za organizację przewozów w regionie, wprowadził nowe ceny biletów w Taryfie Pomorskiej, która obowiązuje w pociągach PKP SKM i POLREGIO. Na ceny biletów kolejowych wpływ ma wiele czynników. Jeden z najważniejszych to koszty energii elektrycznej.
– Rząd zafundował nam galopujący wzrost cen, który przekłada się na wszystkie aspekty naszego życia. Żywność, paliwo, gaz, energia elektryczna wszystko drożeje. Tylko w przypadku trójmiejskiej Szybkiej Kolei Miejskiej w ciągu ostatnich 3 lat koszt zakupu energii elektrycznej wzrósł o prawie 70 proc. A pamiętajmy, ze prąd cały czas drożeje, i tak naprawdę nie wiemy ile będzie kosztować w 2022 r. – zaznacza Leszek Bonna, wicemarszałek województwa pomorskiego.
Reklama
Pandemia też odcisnęła swoje piętno na przewoźnikach. W 2020 r. zanotowali spadek liczby pasażerów o około 25 proc. Podwyżka cen jest konieczna, by utrzymać obecny rozkład jazdy i nie ciąć połączeń.
– Ale nie chcemy przerzucać całości kosztów na pasażerów. Dlatego proponujemy wzrost cen biletów o około 9 proc. Dodatkowo wprowadzamy do oferty nowy bilet tygodniowy – mówi Bonna.
Nowa Taryfa Pomorska została tak skonstruowana, aby przejazdy pociągiem były tańsze niż samochodem.
– Zależy nam na promowaniu kolei jako ekologicznego, szybkiego i sprawnego środka transportu. Bardzo często widzimy w samochodzie tylko kierowcę. Nowa taryfa sprawi, że dla jednej osoby w samochodzie praktycznie zawsze taniej będzie pojechać pociągiem – mówi wicemarszałek Bonna.
Reklama
Na najdłuższych trasach różnica na korzyść kolei to nawet kilkadziesiąt złotych. Dla 81 proc. pasażerów, którzy podróżują na odległość do 30 km ceny biletów według stref km wzrosną średnio o 10,09 proc., natomiast dla osób podróżujących na odległości większe niż 30 km (19 proc. wszystkich podróżnych) ceny wzrosną tylko o 5,67 proc. Średnia ważona stopa podwyżki wynosi 9,07 proc.
W czasie pandemii w zakładach pracy bardzo często stosowany jest hybrydowy model pracy. Wielu pracodawców zapowiada, że będzie on utrzymany już na stałe. Oznacza to, że np. do pracy jeździmy, co drugi tydzień.
– Do tej pory takie osoby musiały kupować bilet miesięczny. To oczywiście nie było opłacalne. Dlatego wychodząc naprzeciw oczekiwaniom pasażerów wprowadzamy do oferty taryfowej bilet tygodniowy – zapowiada Leszek Bonna.
Będzie to bilet imienny w relacji tam i z powrotem. Będzie można go kupować według taryfy normalnej, oraz ze zniżką handlową 10 i 50 proc. Najtańszy pełnopłatny bilet tygodniowy, w strefie do 6 km kosztować będzie 38 zł.
Info: UMWP
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Mam pensję ok 20 tysięcy, teraz to nawet paliwo może być po 10 zł a wy robole harujcie za 2 tysiące i mordy w kubeł, hahahaha
Jak tam na zmywaku w Anglii robolu? ;)
Mam pensję ok 20 tysięcy, teraz to nawet paliwo może być po 10 zł a wy robole harujcie za 2 tysiące i mordy w kubeł, hahahaha
Jak tam na zmywaku w Anglii robolu? ;)