Takiego obrotu sprawy nie spodziewał się chyba nikt. Największe kluby sportowe w Kościerzynie mogą zniknąć z krajowych aren, na których rywalizowały od kilkudziesięciu lat. Powód? Brak odpowiedniego wsparcia finansowego ze strony miasta. Tej sprawie sporo uwagi poświęcono podczas ostatniej sesji Rady Miasta, a dyskusja wzbudziła wiele emocji.
Dyskusję na temat finansowania organizacji pozarządowych, w tym klubów sportowych działających na terenie miasta Kościerzyny, wywołał radny Tomasz Szala.
- Doszły od nas niepokojące informacje o braku środków na dalszą działalność organizacji pozarządowych. Mam na myśli dwa największe kluby, czyli Kaszubię oraz Sokoła. Chyba nikomu nie trzeba wyjaśniać, że brak tego dofinansowania wiąże się z tym, że nie będą one mogły zgłosić się do rozgrywek na dotychczasowym poziomie. Dla przykładu podam, że dla Kaszubii oznacza to spadek o dwie klasy, do poziomu A klasy. Takiej sytuacji nie było od 1991 roku – podkreślił Tomasz Szala.Reklama
W odpowiedzi Michał Majewski stwierdził, że w tegorocznym budżecie miasta na działalność sportową dla wszystkich organizacji pozarządowych zabezpieczono 300 tys. zł.
- Chcę podkreślić, że na prośbę Kaszubii przyśpieszyliśmy wypłatę ostatniej transzy. Te pieniądze zostały wypłacone. Jak władze klubu je podzieliły? Tego nie wiem. W obecnej, trudnej sytuacji, w naszym budżecie nie ma dodatkowych pieniędzy na działalność organizacji pozarządowych. Jedynie w dziale – ochrona zdrowia – jest 42 tys. zł, o które będą się mogły one ubiegać – odpowiedział burmistrz Michał Majewski.Reklama
Radny Kazimierz Stoltmann dopytywał burmistrza o konkrety, a dokładnie, ile z puli 300 tys. zł trafiło do Kaszubii oraz Sokoła. Michał Majewski poinformował, że obydwu klubom przyznano na ten rok po 75 tys. zł. Głos w dyskusji zabrał również radny Krzysztof Jażdżewski.
- Panie burmistrzu chciałem przypomnieć naszą rozmowę sprzed około pół roku. Uczestniczyli w niej jeszcze inne osoby, a wszystko po to, by nikt później nie zarzucił, że mówię nieprawdę. Wówczas dał pan słowo, że na 99,9 procent dodatkowe pieniądze na działalność klubów się znajdą – stwierdził radny Jażdżewski.Reklama
Jednocześnie przytoczył dane dotyczące finansowania klubów w ościennych miejscowościach. Jako przykład podał KS Skorzewo, które otrzymało 46 tys. zł dofinansowania oraz Santanę Wielki Klincz, która w tym roku dostała 70 tys. zł. Zwrócił też uwagę, że Cartusia Kartuzy (gra w niższej klasie aniżeli Kaszubia) została wsparta przez samorząd kwotą 150 tys. zł.
- Chcę podkreślić, że ani Sokół, ani Kaszubia nie są klubami miejskimi. Mają własną księgowość i samodzielnie podejmują decyzje. My ich działalność tylko wspieramy. Rzeczywiście była taka rozmowa, ale wtedy nikt nie zdawał sobie sprawy, że będzie taka trudna sytuacja. Absolutnie nie wycofuję się ze współpracy z klubami. Jeśli radni znajdą w budżecie środki na wsparcie finansowe dla nich, to ja jestem otwarty – powiedział burmistrz.Reklama
Informacje na temat spotkania, o którym mówił Krzysztof Jażdżewski potwierdził radny Tomasz Szala. Dodał jeszcze, że deklarację złożoną przez Michała Majewskiego, uczestnicy tych rozmów brali za dobrą monetę, a teraz nic z tego nie wyszło. W odpowiedzi burmistrz podkreślił, że oprócz dużych klubów są jeszcze mniejsze, a jako przykład podał KUKS Remus. Michał Majewski powiedział, że wolałby dać więcej pieniędzy na biegaczy niż na Kaszubię, a kluby powinny sobie same radzić w trudnych czasach. Na te słowa zdecydowanie zareagował radny Szala.
- Panie burmistrzu proszę unikać takiej narracji, bo pan stawia jednych przeciw drugim. Osobiście uważam, że sport w naszym mieście jest mocno niedofinansowany. Moim zdaniem największe kluby powinny być wspierane na zasadzie umowy sponsorskiej z miastem. My w tej dyskusji nie mówimy tylko o Kaszubii i Sokole, ale o całym sporcie, który jest słabo finansowany przez miasto – stwierdził radny.Reklama
Burzliwą dyskusję zakończył radny Kazimierz Stoltmann.
- Panie burmistrzu, to, że kluby są samodzielne i nie są miejskie, to my wszyscy wiemy. Jednak bez wsparcia miasta, nie będą istnieć. Dlatego należy zastanowić się nad zmianą sposobu ich finansowania. Konieczna jest więc szeroka debata na ten temat, o czym świadczy m.in. dzisiejsza dyskusja, a pan powinien być inicjatorem takiej debaty– stwierdził radny Stoltmann.
Jak się okazuje, decyzje władz miasta, przyniosły już konkretne skutki. Władze Klubu Sportowego Kaszubia Kościerzyna podjęły decyzję o wycofaniu się z rozgrywek w IV lidze. Poniżej prezentujemy treść oświadczenia klubu.
„Zarząd Klubu Sportowego Kaszubia Kościerzyna z przykrością oświadcza, że drużyna seniorów nie przystąpi do rozgrywek piłki nożnej w IV Lidze Pomorskiej.Nasza decyzja podyktowana jest dużo mniejszym dofinansowaniem uzyskanym z Miasta Kościerzyna. Klub Sportowy Kościerzyna wraz z Akademią w tym roku otrzymał 75 000 zł. Już w roku 2021 nasze dofinansowanie kształtowało się na poziomie tylko 150 000 zł.
W związku z wczorajszą Sesją Rady Miasta Kościerzna i jasnym stanowiskiem Burmistrza Miasta Kościerzyna- o braku zwiększenia środków na realizację zadań publicznych dla organizacji pożytku publicznego musimy podjąć powyższą decyzję.
ReklamaW tym miejscu bardzo dziękujemy Naszym Sponsorom: tym, którzy są z nami od wielu lat oraz tym, którzy dołączyli do nas niedawno. Ostatnie dwa lata pokazały nam, że jest grupa osób i firm, która życzy nam dobrze. Liczymy, że pozostaniecie z nami na kolejne sezony i pomożecie nam odbudować Dumę Kaszub. Nasze miejsce jest w 3 lidze!
Mimo pomocy sponsorów nie jesteśmy w stanie przystąpić do IV ligi ze względu na koszty utrzymania zespołu oraz koszty przebiegu meczów i dojazdów na nie, a co za tym idzie, nie możemy pozwolić na nieustanne zadłużanie się Naszego Klubu.
ReklamaInformujemy, że Klub Sportowy Kaszubia nie jest Klubem Miejskim, ale bez pomocy finansowej Miasta Kościerzyna nie jesteśmy w stanie utrzymać klubu występującego w IV klasie rozgrywkowej.
Bez pomocy ze środków samorządowych mieszkańcy Miasta Kościerzyna nie będą mogli realizować swoich pasji związanych z piłką nożną: jako kibice, zawodnicy, trenerzy. Nasz Klub Sportowy i Akademia Piłkarska Kaszubia Kościerzyna zrzesza ponad 350 osób!
Informujemy, że w sezonie 2022/2023 przystąpimy do rozgrywek pomorskiej A klasy. Taka sytuacja nie miała miejsca od sezonu 1987/1988, a więc 35 lat. Liczymy na Wasze wsparcie: Rodzice, Zwodnicy, Kibice, Sponsorzy, Sympatycy, Burmistrzu i Rado Miasta Kościerzyna.
ReklamaNadal z dumą będziemy reprezentować Miasto Kościerzyna. KASZUBIA nigdy nie zginie! Zarząd Klubu Sportowego Kaszubia Kościerzyna”.
Ostatecznej decyzji w sprawie występów w przyszłym sezonie kościerskiego Sokoła, władze tego klubu jeszcze nie podjęły.
- Deklarację o przystąpieniu do rozgrywek musieliśmy złożyć do 20 czerwca, co też uczyniliśmy. Nie wiemy, co będzie dalej w tej sytuacji. Do końca sierpnia musimy wpłacić wpisowe w kwocie 20 tys. zł. Mamy trochę czasu, szukamy środków, ale jak to wszystko się skończy, to w tej sytuacji trudno powiedzieć – poinformował nas Maciej Reichel z Sokoła Porcelana Lubiana Kościerzyna.Reklama
Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, przedstawiciele największych kościerskich klubów sportowych, najbardziej byli zaskoczeni faktem, że nikt ze strony miasta nie informował ich wcześniej o tym, że nie otrzymają wsparcia w drugiej części tego roku. Jak podkreślają działacze, zostali postawieni przed faktem dokonanym w bardzo newralgicznym okresie, czyli w momencie, kiedy musieli podejmować decyzje o przystąpieniu do rozgrywek w przyszłym sezonie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To doprawdy niepojęte, jak można nie rozumieć, że sport nie jest w stanie istnieć bez pieniędzy publicznych. W tysiącach miast władze samorządowe same pchają się do finansowania sportu, bo po pierwsze ich obowiązkiem jest wspieranie rozwoju sportowego młodzieży, po drugie rozumieją jaką dźwignią marketingową i reklamową są drużyny sportowe, zwłaszcza takie które biją się na poziomie rozgrywek ogólnopolskich. Dosłownie brak słów na to, jak ten burmistrz jest niedouczony, zaściankowy i małomiasteczkowy. Jest jak Kargul, którego świat kończy się na drewnianym płocie z Pawlakiem. To niewyobrażalny wstyd dla miasta, Urzędu Miasta, pracowników magistratu i wszystkich jednostek miejskich.
Poza tym coś nie działa jak należy z tą ankietą. Zanim kliknąłem w kółeczko, że źle oceniam politykę miasta w kwestii sportu, statystyka układała się tak: Dobrze - 29 proc., Źle - 71 proc., Nie mam zdania 0 proc. Kiedy kliknąłem na "źle", po sekundzie - Dobrze zmalało do 27 proc. ale Źle do 67 proc. Jakim cudem?
Dobrze liczy tylko nie zwróciłeś uwagi na % przy "nie mam zdania"
To doprawdy niepojęte, jak można nie rozumieć, że sport nie jest w stanie istnieć bez pieniędzy publicznych. W tysiącach miast władze samorządowe same pchają się do finansowania sportu, bo po pierwsze ich obowiązkiem jest wspieranie rozwoju sportowego młodzieży, po drugie rozumieją jaką dźwignią marketingową i reklamową są drużyny sportowe, zwłaszcza takie które biją się na poziomie rozgrywek ogólnopolskich. Dosłownie brak słów na to, jak ten burmistrz jest niedouczony, zaściankowy i małomiasteczkowy. Jest jak Kargul, którego świat kończy się na drewnianym płocie z Pawlakiem. To niewyobrażalny wstyd dla miasta, Urzędu Miasta, pracowników magistratu i wszystkich jednostek miejskich.
Poza tym coś nie działa jak należy z tą ankietą. Zanim kliknąłem w kółeczko, że źle oceniam politykę miasta w kwestii sportu, statystyka układała się tak: Dobrze - 29 proc., Źle - 71 proc., Nie mam zdania 0 proc. Kiedy kliknąłem na "źle", po sekundzie - Dobrze zmalało do 27 proc. ale Źle do 67 proc. Jakim cudem?
Dobrze liczy tylko nie zwróciłeś uwagi na % przy "nie mam zdania"