Reklama

Burza na sesji Rady Gminy Stara Kiszewa. Odwołali szefa komisji rewizyjnej

Personalne przetasowania w Radzie Gminy Stara Kiszewa. Po burzliwej dyskusji, w czasie której padły słowa o arogancji, podłości i niesamodzielności, z funkcji szefa komisji rewizyjnej odwołano Jana Hintza. Na tym stanowisku zastąpił go Karol Wołoszyk.

Takie sesje w Radzie Gminy Stara Kiszewa nie zdarzają się zbyt często, szczególnie jeśli chodzi o personalne przetasowania. Tym razem jednak było inaczej, ponieważ radni skupieni wokół ugrupowania „Zmiana na plus” złożyli wniosek o odwołanie z funkcji przewodniczącego komisji rewizyjnej - Jana Hintza. Jednak przedstawiciel wnioskodawców, Karol Wołoszyk, był dość enigmatyczny w argumentacji przemawiającej za odwołaniem dotychczasowego szefa komisji.

- Ten kto działa w komisji, widzi jak to wszystko wygląda. Jest potrzeba zmian – powiedział radny Wołoszyk.

Reklama

Od tego momentu temperatura dyskusji tylko wzrastała. Padały głosy, że przewodniczący Jan Hintz jest niesamodzielny, a na posiedzeniach komisji często jest obecny sekretarz gminy Andrzej Hinc, który przedstawia i wyjaśnia różne zagadnienia. Zbulwersowana poziomem argumentów była radna Krystyna Czapiewska.

- Nie rozumiem tego, że w uzasadnieniu odwołania pana Jana Hintza podaje się, że jest on niesamodzielny. Proszę podać chociaż jeden przykład tej niesamodzielności. Chociaż i tak państwo żeście już stonowali, bo w poprzednich dokumentach, które dostaliśmy, było co innego.  Ten kto sformułował poprzednie pismo w sprawie odwołania, to była podłość. Tak się nie robi z człowiekiem. Dziwię się, bo pan Jan startował z waszego komitetu, a ta dyskusja nie powinna mieć w ogóle miejsca. To jest kuriozum i absurd – stwierdziła radna Czapiewska.

Reklama

Głos postanowił zabrać wiceprzewodniczący Rady Gminy Stara Kiszewa, Adam Sulewski, który starał się przedstawić bardziej konkretne argumenty dotyczące odwołania szefa komisji rewizyjnej, aniżeli zrobił to na początku dyskusji Karol Wołoszyk.

- Chodzi o to, że pan Jan ma już swoje lata i nie ma sił, aby prowadzić, by to miało sens. Komisji nie przewodniczy pan Jan, tylko pan sekretarz. I to jest główny temat. Nie mam nic osobiście do pana Jana. Chcielibyśmy usprawnić działania komisji. Mówiliśmy, że jeżeli komisje będą działać nierzetelnie, to będziemy odwoływać przewodniczących – podkreślił Adam Sulewski.

Reklama

Argumentację wiceprzewodniczącego próbował przerwać radny Mieczysław Krauze, który zarzucał mu arogancję i to, że chce rządzić całą radą.

- Pana komisja rolnictwa nie działała, a rolnicy się z pana śmieli – ripostował Adam Sulewski.

Następnie zabrał głos główny zainteresowany – Jan Hintz.

- Chciałbym zapytać, czy ktoś nie dostał zaproszenia na komisję? Każdemu udzielałem głosu. Czy ja mówiłem jak głosować? Zapraszałem sekretarza i księgową, bo mam do tego prawo. I dzisiaj radny Wołoszyk mnie przedstawia, że ja robię wszystko sam. I ja odnoszę się teraz do pana. To wszystko jest polityczne, za to, że powiedziałem panu w Konarzynach, że chciał rozwiązać straż w Pałubinie, Lipach i Kobylu, bo pieniądze szukał. Pan nie wie, kto może rozwiązać straż i powinno być panu wstyd. Pan jeszcze w piasku nie grzebał, jak ja już byłem strażakiem społecznym. Budowaliśmy z ludźmi remizę, a co pan zrobił dla straży? Jeśli się pan nie zna na przepisach, to niech pan idzie na kurs lub do radcy prawnego – stwierdził Jan Hintz.

Reklama

Radny Mieczysław Krauze zarzucił dodatkowo Karolowi Wołoszykowi, że ten jest marionetką wiceprzewodniczącego Adama Sulewskiego. Z kolei radna Krystyna Czapiewska zwróciła uwagę, że wiek nie może być argumentem przemawiającym za odwołaniem, bo to ludzie wybierali Jana Hintza do Rady Gminy. Sytuację próbował załagodzić wójt Marian Pick.

- Przysłuchuję się tej dyskusji i jest mi bardzo przykro. Każdy przewodniczący musi się wspierać pracownikami urzędu. Najczęściej jest to sekretarz, do którego mam pełne zaufanie. Jeżeli rada uważa, że sekretarz jest niedobrym przedstawicielem gminy, to proponuję aby pozbawić sekretarza takiej możliwości. Każdy ma inny charakter, wiedzę czy lata. Prezydent Biden ma swoje lata i wójt Starej Kiszewy też ma swoje lata. Kiedyś, wszyscy radni też je będą mieć. I wtedy, jak wam ktoś powie, że się do niczego nie nadajecie, to będzie wam przykro – podsumował Marian Pick.

Reklama

Dodajmy, że część radnych chciała wycofania wniosku o odwołanie szefa komisji rewizyjnej, ale ten pomysł ostatecznie upadł. Za odwołaniem Jana Hintza ze stanowiska przewodniczącego wspomnianej komisji zagłosowało 8 radnych. Nowym szefem został Karol Wołoszyk, a w składzie znaleźli się: Krystyna Czapiewska, Michał Brandt, Tadeusz Kasprzycki i Janusz Jereczek.

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Maestro - niezalogowany 2021-07-05 13:02:42

    Istne cyrki w tej Kiszewie..

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Ortograf - niezalogowany 2021-07-05 22:07:16

    Cyrk to mało powiedziane. Ten co został szefem komisji nie potrafi po polsku złożyć zdania

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Xxx - niezalogowany 2021-07-07 21:34:00

    Dokładnie.W szkole to ostatni głąb był!

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości