Rok 2023 będzie kolejnym, w którym mieszkańcy Kościerzyny nie będą mogli mieć wpływu na nieduże inwestycje. Powód? Budżetu Obywatelskiego nie będzie. Zadecydował o tym burmistrz Michał Majewski. Jego posunięcie spotkało się z ostrą krytyką kościerskich rajców. Ci ostatni, w czasie dyskusji nawiązali do finansowania inicjatyw realizowanych przez organizacje pozarządowe, co w ostatnich tygodniach także wzbudzało wiele kontrowersji.
Temat Budżetu Obywatelskiego pojawił się podczas ostatniej sesji Rady Miasta Kościerzyna. Niektórzy radni pytali wprost – dlaczego na przyszły rok go nie zaplanowano. Michał Majewski, burmistrz Kościerzyny miał na to pytanie krótką odpowiedź. Ze względu na trudne czasy, a także ograniczenia finansowe, takiego budżetu nie udało się zaplanować. Te argumenty nie przekonały części rajców.
- Kiedy Budżet Obywatelski istniał, mieszkańcy mogli wskazać te inwestycje, które z ich punktu widzenia były bardzo potrzebne. Chciałbym jednak podkreślić, że nie mówimy w tym przypadku o dużych przedsięwzięciach, ale o drobnych inwestycjach takich jak place zabaw, zieleń, ławeczki itp. One były właśnie realizowane w ramach Budżetu Obywatelskiego, który stwarza mieszkańcom możliwość oddolnych inicjatyw będących istotą demokracji. Został on zlikwidowany ze względu na pandemię, ale czy my nadal tkwimy w pandemii – pytał radny Aleksander Mach.Reklama
Michał Majewski odpowiadając na zarzuty radnego ponownie sięgnął po argument związany z odpowiedzialnością.
- Trzeba mieć świadomość, że w pierwszej kolejności musimy zrealizować te zadania, które zaplanowaliśmy, a tych jest bardzo dużo. W roku 2023 czeka nas wiele wyzwań i trzeba mieć odwagę, by w trudnych czasach podejmować trudne decyzje. Mam nadzieję, że jeśli będziemy współpracować, to w niedalekiej przyszłości uda nam się powrócić do Budżetu Obywatelskiego – stwierdził Michał Majewski.Reklama
Na tę odpowiedź zareagował radny Kazimierz Stoltmann, który przypomniał burmistrzowi jego wypowiedź, gdy zapadała decyzja o likwidacji Budżetu Obywatelskiego.
- Pan chce powiedzieć, że mamy ratować budżet na rok 2023 rezygnacją Budżetu Obywatelskiego? Mieszkańców Kościerzyny trzeba wspierać w inicjatywach, dopóki im się jeszcze chce. Nie może być tak, że o wszystkim decyduje burmistrz, bo za chwilę się okaże, że w takiej sytuacji, mieszkańcy w ogóle zrezygnują z jakichkolwiek pomysłów. Chcę też przypomnieć burmistrzowi jego wypowiedź udzieloną w połowie 2020 roku „Dziennikowi Bałtyckiemu”. Wówczas mówił, że wstrzymujemy BO na jeden rok. Mija już trzeci, a my go nadal nie mamy – argumentował radny Stoltmann.Reklama
Do dyskusji włączył się Tomasz Nadolny, zastępca burmistrza Kościerzyny. Wspomniał, że pomimo tego, iż formalnie BO nie ma, to władze miasta zajmują się pomysłami, które kilka lat temu w ramach BO zgłosili mieszkańcy. Jako przykład podał zagospodarowanie terenu wokół Jeziora Gałęźnego.
- Projekt jest gotowy, wykupiliśmy również grunt w tym rejonie, aby móc wybudować drogę oraz parking. Dwukrotnie składaliśmy wniosek o dofinansowanie tego przedsięwzięcia ale się nie udało. Oczywiście nadal będziemy czynić starania, by sięgnąć po zewnętrzne środki finansowe na ten cel. Ta inwestycja jest dla nas bardzo ważna, ale wymaga ona odpowiedzialnego podejścia – tłumaczył Tomasz Nadolny.Reklama
Z przedstawionymi przez zastępcę burmistrza argumentami nie zgodził się radny Stoltman, który podkreślił, że zagospodarowanie terenu wokół Jeziora Gałęźnego jest wyzwaniem cywilizacyjnym.
– W tym przypadku nie można mówić o nakładach rzędu 200-300 tys. zł. Proszę zobaczyć, jak takie przedsięwzięcia są realizowane w innych samorządach. Przykładem może być Tuchola, czy Stężyca. W tych przypadkach mówimy o milionowych nakładach, ale efekty są imponujące. Natomiast jeszcze raz podkreślę, że nam chodzi o to, by mieszkańcy mieli wpływ na małe inwestycje. Likwidacji BO po prostu nie da się wytłumaczyć – stwierdził Kazimierz Stoltmann.Reklama
Tomasz Nadolny odpowiadając radnemu zaznaczył, że inwestycja dotycząca Jeziora Gałęźnego wyszła właśnie od mieszkańców, a koszt jej realizacji opiewa na 2 mln zł. Jednocześnie dodał, że jeśli sytuacja finansowa na to pozwoli, to władze miasta przystąpią do zagospodarowania omawianego terenu.
Radni opozycji wrócili także do kontrowersyjnego tematu finansowania działań podejmowanych przez organizacje pozarządowe w roku 2023.
Katarzyna Knopik i Kazimierz Stoltman pytali burmistrza kiedy zostanie zorganizowany konkurs, w ramach którego wspomniane organizacje będą mogły się ubiegać o wsparcie finansowe na swoje projekty.
- Terminy w tym przypadku są niezwykle ważne. Organizacje pozarządowe na te pieniądze czekają, ponieważ część z nich potrzebuje wsparcia już na początku roku. Więc proszę pana burmistrza, aby odpowiedział konkretnie, kiedy konkurs zostanie ogłoszony – pytał radny Stoltmann.
Konkretnej odpowiedzi jednak się nie doczekał.
- Dzisiaj na to pytanie nie odpowiem. W poprzednich latach takie konkursy odbywały się na początku roku. Może to nastąpić po 6 stycznia, ale nie chcę deklarować konkretnej daty – odpowiedział Michał Majewski.Reklama
Dodajmy na koniec, że burmistrz proponował, by na działalność organizacji pozarządowych w roku 2023 zabezpieczyć nie mniej niż 100 tys. zł oraz nie więcej niż 120 tys. zł na jedną z nich. Z taką propozycją nie zgodzili się radni, którzy wnieśli poprawki do projektu uchwały. Postulowali oni, aby na program współpracy z organizacjami pozarządowymi przeznaczyć nie mniej niż 400 tys. zł, a maksymalne wsparcie dla jednej z nich wynosiło 150 tys. zł. Ich propozycja ostatecznie została zaakceptowana większością głosów.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze