Reklama

Bezpieczeństwo kierowców zagrożone? Brakuje pieniędzy na remonty dróg

- Po uregulowaniu ubiegłorocznych należności środki, które nam pozostały, są niewystarczające do zapewnienia bezpieczeństwa użytkownikom naszych dróg - mówił Bogusław Skwierawski, dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych w Kościerzynie. O sytuacji finansowej jednostki radni powiatu kościerskiego dyskutowali w trakcie piątkowej sesji.

Samorząd powiatu kościerskiego zmaga się z ogromnymi problemami finansowymi. W związku z tym wydatki wszystkich powiatowych jednostek organizacyjnych zostały obcięte do niezbędnego minimum. Kłopoty finansowe Zarządu Dróg Powiatowych już od dłuższego czasu dają się we znaki kierowcom. Teraz ma być jeszcze gorzej, bo pieniędzy jest mniej niż zazwyczaj.

- Po opłaceniu wszystkich zobowiązań pozostaje nam do dyspozycji 653 tys. złotych - informuje Bogusław Skwierawski. - Zabraknie na przeprowadzenie wielu prac remontowych, napraw, pogorszona zostanie również estetyka dróg. Dodatkowo nie będziemy wykaszać chwastów i wymieniać spłowiałych znaków. Wielu robót, które podnoszą bezpieczeństwo, po prostu nie zostanie wykonanych.

W związku z kłopotami finansowymi jednostki pracę w Zarządzie Dróg Powiatowych straciły już dwie osoby. Część z zatrudnionych otrzymywała będzie obniżone wynagrodzenie. Dalsze cięcia wydatków w jednostce nie są wykluczone. Za zaistniałą sytuację radni opozycji obwiniają zarząd.

- Niebawem dojdzie do takiej sytuacji, że Zarząd Dróg Powiatowych nie będzie miał nawet na taczkę piasku - mówi Waldemar Tkaczyk, radny powiatu kościerskiego. - Nie przeszkadza to jednak panu staroście przyznawać swoim współpracownikom dodatków funkcyjnych, nagród i zatrudniać dodatkowych pracowników. To kwota rzędu około 120 tys. złotych (...). Panowie starostowie są jednak jak kaczki, bo można wodę na nich lać, a po nich to wszystko spływa.

Starosta powiatu kościerskiego nie czuje się winny zaistniałej sytuacji. - Zgodnie z rozporządzeniem osoba, która pełni szczególnie istotne funkcje, ma prawo do dodatku funkcyjnego - wyjaśnia Piotr Lizakowski. - Wypowiadanie się na temat oszczędności przez pana Waldemara Tkaczyka jest co najmniej dziwne, bo sam pan radny wówczas, gdy pełnił funkcję wójta, wypłacił sobie ekwiwalent za urlop wypoczynkowy w wysokości kilkudziesięciu tysięcy złotych. To było bodajże w 2006 roku.

DA
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości