Bez większych emocji upłynął jeden z ostatnich weekendów na lokalnych boiskach. Każda z kościerskich ekip gra już właściwie jedynie o prestiż, czekając z utęsknieniem na zasłużone urlopy.
Zmagania o punkty zakończyła już III-ligowa Kaszubia. W meczu trzydziestej, ostatniej kolejki tegorocznych rozgrywek biało-bordowi w dobrym stylu zwyciężyli Dąb Dębno 3:0, kończąc tym samym sezon na czwartym, najwyższym miejscu w historii swoich występów na tym poziomie. Szerszą relację z tego spotkania zamieściliśmy już wcześniej.
W „okręgówce” środka tabeli trzymają się Ceramik Łubiana oraz Wda Lipusz. Oba zespołu na kolejkę przed końcem mają na koncie po 34 punkty, plasując się odpowiednio na 8 i 7 miejscu w tabeli. Pierwsi zremisowali w weekend bezbramkowo z Pogonią Smętowo, zaś Wda uległa przed własną publicznością Gromowi Kleszczewo. W ostatniej kolejce czeka ich jednak ciężka przeprawa. Zespół z Lipusza zmierzy się na wyjeździe z wiceliderem z Nowego Dworu Gdańskiego, zaś „jedenastka” Łubiany podejmie lidera – Wierzycę Pelplin.
W A Klasie także bez rewelacji. Dotkliwej porażki 0:6 doznali na wyjeździe piłkarze Gwiazdy Karsin i na dwie kolejki przed końcem mają już tylko dwa punkty przewagi nad przedostatnią w tabeli Santaną Wielki Klincz, który tym razem pauzowała. Przegrało też KS Grabowo, ulegając trzeciej w tabeli Victorii Kaliska. Była to pierwsza porażka kościerskiej ekipy po serii pięciu kolejnych zwycięstw. Na dwie kolejki przed końcem grabowianie plasują się w tabeli na czwartym miejscu. Honor powiatu kościerskiego obronił jedynie Huragan. Drużyna z Nowych Polaszek zwyciężyła na wyjeździe wyżej notowany Jantar Pawłowo i przeskoczyła w tabeli Santanę Wielki Klincz.
Dość niespodziewanie punkcik z ciężkiego wyjazdu z Perłą Czyczkowy przywieźli też zawodnicy KS Dziemiany. Nadal są oni jednak czerwoną latarnią grupy szóstej. Ostatnią szansą na wyprzedzenie ekipy MKP Szlachta będzie niedzielny mecz z wiceliderem, Spartą Konarzyny. Zadanie wydaje się jednak mało realne, gdyż goście muszą bronić miejsca gwarantującego im grę w barażach.
Komentarze