Strażacy z siedmiu jednostek OSP i JRG walczyli w sobotnie południe z pożarem hali produkcyjnej na terenie tartaku w Bartoszylesie (gm. Stara Kiszewa). Działania były o tyle utrudnione, iż musieli oni czerpać wodę z oddalonej o 400 metrów rzeki Wierzyca. Na szczęście był to tylko scenariusz ćwiczeń gaśniczych.
W sobotę około godziny 12. w Bartoszylesie doszło do pożaru na terenie tamtejszego tartaku. Ogień pojawił się w hali produkcyjnej. Na miejsce natychiast skierowano strażaków z siedmiu jednostek OSP z terenu gminy Stara Kiszewa oraz funkcjonariuszy z JRG Kościerzyna. Akcja była o tyle utrudniona, że strażacy musieli zapewnić zasilanie w wodę z rzeki Wierzyca oddalonej o 400 metrów od miejsca pożaru.
Tak w wielkim skrócie przebiegał scenariusz ćwiczeń gaśniczych.
- Ćwiczenia na tartaku wynikają z serii pożarów w tego typu obiektach. W ostatnim czasie prowadziliśmy działania gaśnicze na terenie zakładów Sylva we Wielu, Complex w Dziemianach, stolarni w Dziemianach, czy także dziś w nocy w Dunajkach - tuż za granicą powiatu. Z racji dużego zapotrzebowania na wodę skupiamy się na ćwiczeniu zapewniania zasilania w wodę z różnych źródeł - podkreśla Komendant Powiatowy PSP w Kościerzynie, bryg. Tomasz Klinkosz.
W sumie w ćwiczeniach uczestniczyło 70 osób. Po zakończonych działaniach na tartaku, strażacy sprawdzili także działanie studni czerpalnych zaprojektowanych przy nowej hali sportowej w Starej Kiszewie.
AL
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze