Świat ptaków jest pełen różnorodnych barw i niezwykłych dźwięków. Tak przynajmniej twierdzi Piotr Gruchała ze Skorzewa. Mężczyzna pracuje w branży budowlanej, ale jego prawdziwą pasją są ptaki. Hoduje między innymi azjatyckie bażanty, afrykańskie gołębie i kaczki mandarynki.
- Zawsze lubiłem zwierzęta - zapewnia Piotr Gruchała ze Skorzewa. - Jak byłem mały, to do domu przynosiłem żaby i myszy. Na moje nietypowe zainteresowania mama przymykała oko. Zawsze mogłem na nią liczyć. Moją największą fascynacją były i są gołębie.
Gołębie, bażanty, kaczki, przepiórki, papugi i kury mieszkaniec Skorzewa trzyma za domem. Do ich potrzeb przystosował większą cześć podwórza, gdzie zamontował klatki i woliery. Wszystko po to, by zapewnić ptakom możliwość swobodnego poruszania się i rozwinięcia skrzydeł.
- W moim przypadku rozwój hodowli nie byłyby możliwy bez pomocy rodziny - zapewnia pan Piotr. - Pracuje zazwyczaj poza domem. W delegacje wyjeżdżam nierzadko na drugi koniec Polski. Gdy nie ma mnie w domu, o ptaki dba żona i córka. Rewelacyjnych mam też sąsiadów, którzy przynoszą suchy chleb, jabłka, czy też marchewki. Ludzie są bardzo życzliwi i to nie tylko ci, którzy mieszkają obok, ale też zupełnie obce osoby.
Mieszkaniec Skorzewa ma jedno marzenie, które wiąże się z jego nietypową pasją. - Mam na oku zaniedbane gospodarstwo - mówi Gruchała. - Marzeniem moim jest je odnowić i przenieść tam wszystkie ptaki. Bo choć obecnie staram się zapewnić im jak najlepsze warunki, to przestrzeń mam ograniczoną.
DA
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze