Kolejny kierowca zakończył swoją jazdę samochodem w jeziorze. Tym razem do zdarzenia doszło w Grabówku. Volkswagen touran znalazł się całkowicie pod powierzchnią wody. W akcji ratowniczej musiała wziąć udział ekipa płetwonurków z PSP w Kościerzynie.
Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Kościerzynie został powiadomiony o tym, że w miejscowości Grabówko, w jeziorze Psinko, znajduje się zatopiony samochód.
- Na miejsce natychmiast skierowano policjantów oraz płetwonurków z Państwowej Straży Pożarnej w Kościerzynie. Po przybyciu na miejsce funkcjonariusze ustalili, że samochód marki volkswagen touran stoczył się do jeziora. Kierowca zdołał samodzielnie wydostać się z wnętrza pojazdu, wypychając tylną szybę. Mężczyzna nie odniósł żadnych obrażeń – informuje Piotr Kwidziński, rzecznik prasowy KPP w Kościerzynie.Reklama
Jak dodaje, 23-letni mieszkaniec powiatu starogardzkiego podczas wykonywania manewrów na łące stracił panowanie nad pojazdem, w wyniku czego samochód zsunął się do jeziora. Kierowcy udało się wydostać przez tylne okno, zanim pojazd całkowicie zatonął.
Policjanci wyjaśniają dokładne okoliczności tego zdarzenia.
To kolejny przypadek w ostatnich dniach, gdzie auto wjechało do akwenu. W sobotę 18 października takie zdarzenie miało miejsce w gminie Stara Kiszewa.
Fot. KPP w Kościerzynie
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze