Koszty zimowego utrzymania dróg i chodników w Kościerzynie szybko rosną. Jak informują władze miasta, tegoroczna „Akcja Zima” pochłonęła już ponad 800 tys. zł, a to nie jest jeszcze kwota ostateczna. Zima jest bowiem dopiero na półmetku, a prognozy pogody zapowiadają kolejne trudne tygodnie.
Samorząd podkreśla, że tak wymagających warunków atmosferycznych w regionie nie było od lat. Intensywne opady śniegu oraz marznący deszcz sprawiły, że zarówno miejski sprzęt, jak i maszyny firm zewnętrznych pracują niemal bez przerwy. Odśnieżanie jezdni, chodników i parkingów oraz zwalczanie śliskości generują znacznie wyższe koszty niż w poprzednich sezonach.
– Niedawne obfite opady śniegu, a także marznący deszcz dały się nam mocno we znaki. Na chwilę obecną „Akcja Zima” kosztowała miasto ponad 800 tys. zł. Poprzednie lata były dość łagodne i udało się zaoszczędzić, ale teraz kosztowo to niestety nadrabiamy, a mamy dopiero połowę zimy – informuje Dawid Jereczek, burmistrz Kościerzyny.Reklama
Władze miasta zwracają się jednocześnie z apelem do mieszkańców o współpracę. Szczególnie problematyczne jest parkowanie samochodów w pasie jezdni, zwłaszcza na wąskich, osiedlowych ulicach, gdzie zaparkowane auta znacząco utrudniają pracę pługów i piaskarek.
Mieszkańcy mogą również zgłaszać miejsca wymagające pilnej interwencji – na przykład ulice czy chodniki, które z powodu intensywnych opadów śniegu potrzebują dodatkowego odśnieżania. Zgłoszenia przyjmowane są całodobowo pod numerem telefonu 501 098 069.
Jak zapowiadają urzędnicy, miasto jest przygotowane na dalsze działania, jednak ostateczny koszt tegorocznej „Akcji Zima” będzie w dużej mierze zależał od przebiegu pogody w najbliższych tygodniach.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ciekawe gdzie one pracują cały czas? Bo na terenie miasta jakoś za bardzo ich nie widać.
Tak jak sa odśniezone drogi wiejskie ( asfaltowe) np; Wlelki Klincz , ze 2 auta sie niemoga minac - to odpowiedzialna osoba za to powinna byc wykluczona z tej " uslugi" Albo odsnierza sumiennie, albo niepowinna brac udzialu a tej usludze, w ramach przetargu na odsnierzanie" Tak jak na skrzyzowaniach drog ma czesto zepchniety snieg na droge polna, ktora sluzy na dojazdy do domow oddalonych od drogi glownej, wyglada to tak jakbyto bylo to specjalnie zrobione
Ciekawe że aż tyle pieniędzy poszło na odśnieżanie a efektów brak
Pracują cały czas? U mnie na osiedlu na żadnej z ulic nie można ani przejść, ani przejechać samochodem. Rozumiem, że koszty się zwiększyły, ale kiedy były ostatnie opady śniegu? Jakoś u mnie na ulicy piasku i soli nie widać, za to jest lód. Idąc codziennie 2,5km do pracy, niestety widzę, że tej "pracy cały czas" nie widać. Tym bardziej efektów! Brawo jereczek!
Ostatnie zimy były ubogie w śnieg to wtedy nie musieli wydawać pieniędzy,powinni mieć odłożone bez problemu...
Ciekawe gdzie one pracują cały czas? Bo na terenie miasta jakoś za bardzo ich nie widać.
Tak jak sa odśniezone drogi wiejskie ( asfaltowe) np; Wlelki Klincz , ze 2 auta sie niemoga minac - to odpowiedzialna osoba za to powinna byc wykluczona z tej " uslugi" Albo odsnierza sumiennie, albo niepowinna brac udzialu a tej usludze, w ramach przetargu na odsnierzanie" Tak jak na skrzyzowaniach drog ma czesto zepchniety snieg na droge polna, ktora sluzy na dojazdy do domow oddalonych od drogi glownej, wyglada to tak jakbyto bylo to specjalnie zrobione
Ciekawe że aż tyle pieniędzy poszło na odśnieżanie a efektów brak