To była podwójna, patriotyczna uroczystość i jednocześnie historyczna chwila. Mieszkańcy powiatu kościerskiego uczcili 105. rocznicę powrotu Kościerzyny do odradzającej się Rzeczpospolitej. Uroczystości towarzyszyło nadanie patrona Kościerskiemu 72. Batalionowi Lekkiej Piechoty WOT, który od teraz będzie nosił imię ppor. Zdzisława Badochy, ps. Żelazny.
Ostatnie dni stycznia to ważny moment dla wielu mieszkańców naszego regionu. To okazja przede wszystkim do upamiętnienia wydarzeń, które rozegrały się w 1920 roku, gdy polskie wojska pojawiły się w naszym mieście. Tym razem uroczystości będące hołdem dla bohaterów miały miejsce na początku lutego.
Mieszkańcy Kościerzyny, zjawili się na Rynku, by wziąć udział w święcie upamiętniającym 105. rocznicę wjazdu polskich oddziałów wojskowych na ziemię, która przez prawie 150 lat była kontrolowana przez państwo pruskie, a później niemieckie. To właśnie 105 lat temu szwadron kawalerii im. 2. Pułku Szwoleżerów Rokitniańskich pojawił się w centrum Kościerzyny, dając tym samym sygnał, że miasto wraz z regionem powraca do odradzającej się Ojczyzny.
Uroczystości upamiętniające te chwile rozpoczęły się w mszą św. odprawioną w kościele Św. Trójcy. Później, przeniosły się na kościerski Rynek.
Tegoroczne święto było połączone z wyjątkowym wydarzeniem, którym było nadanie patrona oraz nazwy dla 72 Kościerskiego Batalionu Lekkiej Piechoty 7 Pomorskiej Brygady Obrotny Terytorialnej. Na kościerskim Rynku zjawili przedstawiciele wojska, władz samorządowych, duchowieństwa, policji, straży pożarnej, parlamentarzyści oraz mieszkańcy. Zgromadzonych przywitał płk. Maciej Hulisz, dowódca 7 Pomorskiej Brygady Obrony Terytorialnej.
- Spotykamy się dzisiaj na kościerskim Rynku w wyjątkowej chwili, by wziąć świętować nadać imię patrona 72 Kościerskiemu Batalionowi Lekkiej Piechoty, a także, by uczcić 105. Rocznicę ziemi kościerskiej do Ojczyzny – podkreślił płk. Hulisz.
O wadze tych uroczystości mówił Dawid Jereczek, burmistrz Kościerzyny.
- Kolejny raz gromadzimy się, by upamiętnić wydarzenia sprzed 105 lat. Na to, co wydarzyło się w 1920 roku, czekały całe pokolenia, którym przyszło żyć pod obcym panowaniem i władzą. Dzisiejsza uroczystość ma szczególny charakter, ponieważ uczestniczymy w nadaniu imienia Kościerskiemu Batalionowi Lekkiej Piechoty. Niech ta jednostka będzie symbolem siły i determinacji do obrony. Stajemy tutaj jako Polacy i Kaszubi, gotowi budować przyszłość naszej małej i dużej ojczyzny – powiedział Dawid Jereczek.Reklama
W efekcie decyzji podjętej przez Ministra Obrony Narodowej, 72 Kościerski Batalion Lekkiej Piechoty będzie nosił imię ppor. Zdzisława Badochy, ps. Żelazny.
Zdzisław Badocha „Żelazny”, ppor. cz.w., dowódca 5 szwadronu 5 Brygady Wileńskiej AK w okresie pomorskim.
W czerwcu 1942 r. wstąpił do AK na terenie 23. Ośrodka Dywersyjnego Ignalino-Święciany, gdzie objął dowództwo jednego z patroli dywersyjnych. W maju 1944 r. wstąpił do 5 Brygady Wileńskiej AK. Po jej rozwiązaniu w końcu lipca 1944 r., „ogarnięty” przez wojska sowieckie, został przymusowo wcielony do II Armii ludowego Wojska Polskiego. Zdezerterował z niej już w październiku 1944 r. i dołączył z powrotem do oddziału kadrowego mjr. „Łupaszki” operującego na Białostocczyźnie. W odtwarzanej na początku kwietnia 1945 r. 5 Brygadzie Wileńskiej AK pełnił funkcję dowódcy plutonu w 4 szwadronie por. Mariana Plucińskiego „Mścisława”. Pomimo bardzo młodego wieku (20 lat) dał się poznać jako energiczny, zdecydowany i odważny dowódca pododdziału – dlatego też jesienią 1945 r. dostał awans do stopnia ppor. cz.w. Po rozwiązaniu brygady we wrześniu 1945 r. przez kilka tygodni przebywał u rodziny na Śląsku, po czym wrócił do konspiracji, obejmując dowództwo jednego z pierwszych patroli dywersyjnych odtwarzanej na Pomorzu 5 Brygady. Uczestniczył w wielu brawurowych akcjach w Słupsku, Koszalinie, Białogardzie, Trójmieście, dając dowody opanowania i umiejętności podejmowania szybkich, zdecydowanych decyzji. Od połowy kwietnia 1946 r. ponownie w partyzantce – najpierw jako dowódca kadrowego oddziału 5 Brygady, a następnie 5 szwadronu. Realizując opracowaną przez mjr. „Łupaszkę” koncepcję działań lotnych pododdziałów bojowych, nadał jej swój specyficzny, niezwykle dynamiczny rys. To dowodzony przez niego szwadron wprawiał w prawdziwe osłupienie resort bezpieczeństwa rajdami pełnymi raptownych zwrotów, zasadzek i pościgów, podczas których przemierzał dziennie setki kilometrów (tak jak 19 V 1946 r.). Sukcesy te znalazły pełne uznanie mjr. „Łupaszki”, który po wręczeniu mu bardzo osobistej nagrody – sygnetu 5 Brygady Wileńskiej – wystąpił do Komendy eksterytorialnego Okręgu Wileńskiego z wnioskiem o nadanie mu Krzyża Virtuti Militari V klasy, uzasadniając to w następujący sposób: „Bardzo odważny, dzielny, pełen inicjatywy, wykazał wielką odwagę osobistą”. Po zranieniu 10 VI 1946 r. w potyczce z grupą operacyjną UBP-MO pod Tulicami nie wrócił już do oddziału. Poległ 28 VI 1946 r. w przypadkowym starciu z grupą operacyjną MO ze Sztumu. Miejsce jego pochówku jest nieznane.
Fragment życiorysu ppor. Zdzisława Badochy pochodzi z oficjalnego biogramu Instytutu Pamięci Narodowej
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze