946 razy interweniowali w ubiegłym roku kościerscy strażacy. 218 wyjazdów związanych było z pożarami, natomiast 703 z miejscowymi zagrożeniami, czyli między innymi wypadkami i kolizjami drogowymi. Pozostałe zgłoszenia to fałszywe alarmy.
W sumie ubiegłorocznych wyjazdów było mniej niż w 2009 roku, kiedy to kościerska straż pożarna interweniowała 1006 razy. Mniej było zarówno pożarów, jak i miejscowych zagrożeń. W stosunku do 2009 roku spadła również liczba fałszywych alarmów.
Do pożarów w ubiegłym roku kościerska straż pożarna wyjeżdżała 218 razy. W stosunku do 2009 roku to o 13 wyjazdów mniej. Głównymi przyczynami pożarów były nieszczelne przewody kominowe oraz zwarcia instalacji elektrycznych.
Gaszenie pożarów to jednak nie jedyna praca strażaków. W 2010 roku 703 razy musieli oni pomagać w trakcie miejscowych zagrożeń. W tym przypadku najczęściej wozy strażackie wyjeżdżały do interwencji związanych z gwałtownymi opadami atmosferycznymi, skutkami wichur, wypadkami i kolizjami drogowymi.
W 2010 roku najczęściej strażacy interweniowali na terenie samej Kościerzyny. W ciągu minionych dwunastu miesięcy w stolicy powiatu kościerskiego doszło do 85 pożarów oraz 221 miejscowych zagrożeń. Do najmniejszej liczby interwencji doszło na terenie gminy Lipusz. W ubiegłym roku wybuchło tam 8 pożarów i doszło do 27 miejscowych zagrożeń.
Jak wymienia st. kpt. Wiesław Kiedrowicz, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Kościerzynie, największe ubiegłoroczne interwencje miały miejsce podczas wrześniowego pożaru leśniczówki Zdroje (gm. Lipusz) oraz majowego fermy indyczej w Orlu.
W 2010 roku w sytuacjach, w których interweniowali kościerscy strażacy, zginęło dziesięć osób. Jedna w trakcie pożaru, dziewięć w wyniku miejscowych zagrożeń.
dad
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze