1 lipca to bardzo ważna data - tego dnia przypada międzynarodowy Dzień Psa. Święto jest okazją do przypomnienia o losie zwierzaków, które czekają na poprawę swojego losu w schroniskach.
Szewa jest łagodną i spokojną sunią, którą najprawdopodobniej ktoś wyrzucił z domu. Błąkała się po ulicach i trafiła do kościerskiego schroniska. Nikt się po nią nie zgłosił. Ma około 10 lat. Fundacja Animalsi poszukuje dla niej rodziny, która zapewni jej miłość i opiekę na jej ostatnie lata. Szewa lubi towarzystwo innych czworonogów, a na widok człowieka od razu podchodzi, by się przytulić.
Dla Firsta trafienie do schroniska było wybawieniem. Jego historia nie jest dokładnie znana, jednak początkowo chłopak kojarzył ludzi tylko ze złem, bólem i cierpieniem. Bał się wszystkich. Minęło kilka miesięcy i dziś to inny psiak. Przekonał się o tym, że człowiek potrafi okazać dobroć i miłość i odwdzięczył się najpiękniejszą rzeczą jaką może ofiarować pies człowiekowi - zaufaniem. Dzisiaj First cieszy się na widok człowieka, merdając radośnie ogonem i czerpie frajdę ze spacerów na smyczy! Nie ma już w nim ani grama agresji. Teraz czeka na nowy, kochający dom.
Regan ma cztery lata. Jak opisuje go fundacja Animalsi z Kościerzyny, jest urodziwy, rozrywkowy i posłuszny.
- Nadal się dziwimy, jakim cudem nikt go nie szukał... To pies idealny! Psiak ma dopiero 4 lata a już jest bardzo opanowany, mało co jest w stanie rozproszyć Regana gdy idzie na spacerze u boku ulubionych ludzi. Mimo stabilności psychicznej, chłopak wie co to dobra zabawa i nie ma mowy o spokojnym ominięciu piłeczki. Aportowanie to jego specjalność . Psiak bardzo ciągnie do kontaktu z człowiekiem, nie przepuści żadnej okazji na wspólne wygłupy czy pieszczoty. Jest cudownym, kochanym misiem, który zasługuje na dobry dom - tak pisze o nim fundacja.
Ares z kolei bardzo kocha ludzi. To ogromny pieszczoch, chętnie nadstawia swój brzuszek do głaskania. Na widok człowieka aż skacze z radości!
Dzień Psa
Powyższe opisy dotyczą zaledwie kilku z około 150 psiaków czekających na dom w Schronisku Fundacji Animalsi w Kościerzynie. Wszystkie marzą o kochających domach. W schroniskach prowadzonych przez Ogólnopolskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami Animals w Bojanie i Dąbrówce, czekają kolejne.
1 lipca obchodzony jest Dzień Psa. To znakomita okazja, by przysposobić nowego członka rodziny lub w inny sposób wesprzeć naszych braci mniejszych. Data 1 lipca nie jest przypadkową.
- W ten dzień najwięcej psów trafia do schronisk, jest to spowodowane między innymi zupełnym brakiem empatii i odpowiedzialności właścicieli oddających swoje psy z powodu wakacji... Początek sezonu wakacyjnego oznacza dla wielu zwierząt rozpoczęcie dramatycznej walki o życie. Zwierzęta porzucone, a czasem przywiązane do drzewa w środku lasu walczą o przetrwanie. Dramatem dla porzuconego psiaka jest utrata bezpieczeństwa, domu, zdezorientowanie w schronisku gdzie jest jednym z wielu … Zwierzęta te czasem jeszcze przez wiele tygodni wiernie czekają na swoją "rodzinę" - informuje OTOZ Animals.
Jak możesz pomóc?
Zwierzakom można pomóc na wiele sposobów. Najlepszym jest oczywiście adopcja. Przyjęcie czworonoga do rodziny powinno być jednak decyzją dobrze przemyślaną. Nie każdy obecnie może sobie na to pozwolić, można więc wspomóc psiaki inaczej. Czworonogi uwielbiają spacery - można zostać wolontariuszem, który będzie odwiedzał schronisko i zabierał je na przechadzki.
Schroniska można też wspierać materialnie i rzeczowo przekazując karmę, zabawki, suplementy diety. W związku z falą upałów schronisko w Kościerzynie wystosowało apel.
- Jeżeli ktoś z Was chciałby zakupić naszym podopiecznym, lub posiada niepotrzebny plastikowy basen, piaskownice itp. i chciałby nam podarować będziemy wdzięczni za każde wsparcie. Wiele psiaków dzięki takim basenikom może schłodzić się w upalne dni, co sprawia im ogromną ulgę - informuje kościerskie schronisko.
Zbiórka na nowy wóz dla OTOZ Animals
Ogólnopolskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami Animals potrzebuje pomocy w naprawie ambulansu, którym inspektorzy jeżdżą, ratując życie najbardziej potrzebujących zwierząt.
- Każdego dnia dojeżdżamy do zwierząt potrzebujących pilnej pomocy. Do zwierząt uwięzionych na łańcuchach. Do tych, które nie mają schronienia, jedzenia i wody, do zwierząt, które często są chore lub po wypadku. Czy samochód może ratować życie? Może i ratuje! Tylko ciągu ostatnich trzech lat nasz samochód interwencyjny wyjechał na ponad 4000 interwencji, umożliwiając ratunek wielu zwierzętom. Animalsowy ambulas często jest widoczny w akcji na naszych materiałach z interwencji, możecie go zobaczyć na zdjęciach i filmach - apeluje OTOZ Animals.
Aktualnie samochód czeka, na bardzo kosztowną naprawę m.in. wymianę silnik, regenerację turbiny i wtrysków. Koszt to około 16.670 złotych.
- Nasi inspektorzy starają się dotrzeć na miejsca zgłoszeń bardzo starym, zastępczym samochodem. Brakuje w nim jednak miejsca na potrzebny sprzęt, klatki i nosze. Utrudniony jest też sam odbiór zwierząt… Fakt pozostaje jeden, bez samochodu jak bez ręki! Chcemy i jesteśmy gotowi ratować więcej zwierząt, niestety brak odpowiedniego samochodu to utrudnia. Pomóżcie nam dojechać na miejsce! - apeluje OTOZ.
Zbiórkę można wesprzeć TUTAJ.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze