Powalone drzewa, pożary i brak prądu - to główne skutki wichury, która szaleje nad Kaszubami. Od sobotniego poranka kościerscy strażacy w związku z silnymi wiatrami interweniowali już 22 razy. Prognozy na poniedziałek też nie są zbyt optymistyczne.
Jak informuje rzecznik PSP w Kościerzynie, mł. bryg. Wiesław Kiedrowicz, od sobotniego poranka do poniedziałkowego południa strażacy interweniowali 22 razy. W głównej mierze interwencje dotyczyły powalonych drzew na drogach. W sobotnie południe w Sycowej Hucie drzewo przewróciło się na słup energetyczny i zapaliło się. Doszło też do trzech pożarów kominów.
Najwięcej interwencji odnotowano na terenie gminy i miasta Kościerzyna. W tym rejonie pomoc służb ratunkowych była konieczna aż 12 razy. Ponadto strażacy usuwali skutki silnych wiatrów w gminach Lipusz, Dziemiany, Karsin i Stara Kiszewa. Z kolei żadnych interwencji nie odnotowano w Liniewie i Nowej Karczmie.
Wichury spowodowały też przerwy w dostawie energii elektrycznej. Jak wynika z komunikatu Energii, bez prądu pozostają jeszcze takie miejscowości, jak: Lipusz, Bałachy, Lipuska Huta, Trawice, Śluza, czy Tuszkowy. Przywrócenie zasilania planowane jest na godzinę 14.
Wichura, która rozszalała się nad Kaszubami w miniony weekend nadal nie odpuszcza. Według prognoz wiatr także dzisiaj może wiać niebezpiecznie mocno, choć w godzinach popołudniowych powinien już zacząć tracić na sile.
Anna Lehmann
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze