Mieszkańcy Kościerzyny i przyjezdni jedli jabłka na złość Putinowi. Wszystko za sprawą akcji, którą zorganizowali członkowie i sympatycy Ruchu Sąsiedzkiego "Remus". Dzięki temu wszyscy chętni mogli przyłączyć się do "jabłkowego protestu", który zatacza coraz szersze kręgi.
- Dzisiejsza akcja to nasza odpowiedź na rosyjskie embargo na polskie owoce i warzywa - mówi Jacek Konkol z Ruchu Sąsiedzkiego "Remus". - Chcieliśmy pokazać, że polskie, a w szczególności kaszubskie, jabłka są smaczne i zdrowe. Nie chodzi nam o to, aby robić komuś na złość. Po prostu zachęcamy mieszkańców i przyjezdnych do zdrowego żywienia, do jedzenia jabłek.
Podobne działania w ramach akcji "Jedz jabłka na złość Putinowi" prowadzone są w całym kraju. Jest duża szansa na to, że Ruch Sąsiedzki "Remus" owoce i warzywa mieszkańcom rozdawał będzie częściej.
Idiotyzm polskich polityków jest porażający, dawno wojny nie było więc na siłę chcemy ja mieć, III wojnę światową, ponoc ostatnią w dziejach ludzkości, hihihi
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze
Reklama
RobinHut - niezalogowany
2014-08-08 18:33:00
Idiotyzm polskich polityków jest porażający, dawno wojny nie było więc na siłę chcemy ja mieć, III wojnę światową, ponoc ostatnią w dziejach ludzkości, hihihi
Idiotyzm polskich polityków jest porażający, dawno wojny nie było więc na siłę chcemy ja mieć, III wojnę światową, ponoc ostatnią w dziejach ludzkości, hihihi