22-letnia mieszkanka powiatu kościerskiego padła ofiarą oszustwa metodą na pracownika banku. Mężczyzna, który się za niego podał, polecił jej zainstalować oprogramowanie, które miało ją uchronić przed stratą oszczędności. Stało się inaczej.
W czwartek na Komendę Powiatową Policji w Kościerzynie zgłosiła się 22-letnia mieszkanka powiatu kościerskiego, która zgłosiła oszustwo.
- Kobieta odebrała telefon od mężczyzny, który podał się za pracownika banku. Powiedział jej, że jej pieniądze na koncie są zagrożone, dlatego musi zainstalować specjalne oprogramowanie. Kobieta zainstalowała je, podając wszystkie swoje dane. Straciła 17.000 zł - informuje asp. sztab. Piotr Kwidziński, rzecznik kościerskiej policji.
Policjanci apelują o zachowanie czujności podczas rozmów z rzekomymi pracownikami banków.
- Oszuści podając się za konsultantów infolinii informują rozmówce o podejrzanych transakcjach na jego koncie lub karcie i proszą o podanie wrażliwych danych, a także zainstalowanie "specjalnej" aplikacji, która umożliwia im zdalne sterownie urządzeniem użytkownika. Numery wyświetlające się podczas rozmowy faktycznie mogą należeć do banku, a oszuści mogą dodatkowo znać niektóre dane osobowe klienta - podkreśla oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kościerzynie.
Banki oraz policja przestrzegają przed telefonami od osób, które podają się za pracowników banków lub funkcjonariuszy policji. Zwykle powołują się względy bezpieczeństwa i nakłaniają do podania poufnych danych do bankowości oraz zainstalowania na urządzeniu aplikacji do zdalnej weryfikacji. Oszuści mogą prosić o podanie poufnych danych do bankowości elektronicznej np. kod BLIK czy o pobranie ze sklepu Google Play i zainstalowanie aplikacji do zdalnej weryfikacji, np. TeamViewer, QuickSupport, AnyDesk. Chcą w ten sposób przejąć narzędzie autoryzacyjne, zdobyć dane do logowania do bankowości elektronicznej i karty płatniczej. Wykorzystają je do wykonania nieuprawnionych transakcji.
Banki nie wymagają instalacji na urządzeniach do bankowości elektronicznej, dodatkowego oprogramowania, które miałoby podnosić poziom bezpieczeństwa wykonywanych operacji lub dostępu do serwisu. Pracownik banku podczas rozmowy telefonicznej nigdy nie poprosi o podanie mu haseł dostępu do żadnego z serwisów (internetowego, mobilnego, telefonicznego). Nie poprosi też o wypłatę pieniędzy ani wpłatę ich na inne konto.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze